Nowa minister finansów to listek figowy, który będzie można zdjąć. Przecież rząd wysyłając dokumenty do Brukseli przyznał, że 72 proc. budżetu jest poza oficjalnym budżetem. To samo zrobiono zresztą z poprzednimi ministrami finansów, bo rząd nauczył się, że wszystko można przepuścić poza budżetem. Tu 2 mld, tu nie mamy 720 mld, tu płacimy karę za Turów, tu za Izbę Dyscyplinarną, bo minister Ziobro ma do przeprowadzenia najważniejszą rzecz na świecie, ustawę o zaostrzeniu kary za obrazę uczuć religijnych. Przecież to jakiś absurd. Naprawdę powinniśmy kupić chyba już wszyscy kaftany bezpieczeństwa i się nimi związać – mówi nam dr Mirosław Oczkoś, ekspert ds. marketingu politycznego. I dodaje: – Rzeczywiście opozycja może nie palić się do przejęcia władzy, bo obawia się, że zastanie zgliszcza, że to będzie zarządzanie masą upadłościową. Świetnie się rozdawało pieniądze przez 7 lat na kredyt jak Gierek. W efekcie mamy droższe o 30 proc. święta, kredyty droższe o połowę, a wszyscy ludzie władzy są w szampańskim humorze
Mamy znowu działanie, które zaprzecza wszelkiej idei systemów podatkowych, tzn. dodaje niepewność i ciągłą zmienność tych systemów – mówi nam prof. Andrzej Rychard, socjolog, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. I dodaje: – To, co się dzieje na świecie, czy to w wymiarze pandemii, czy rosyjskiej agresji na Ukrainę, nie unieważnia sporów pomiędzy rządem a opozycją, sporów wewnątrz rządzącej większości, choć wydawało się przez chwilę, że część tych sporów została unieważniona
Wydaje się, że najbardziej aktywni w przestrzeni publicznej są dziś pozoranci: pozorny minister spraw zagranicznych objeżdża Europę, pozorny premier wprowadza pozorny Nowy Ład, pozorny prezydent proponuje ustawę, która wiadomo, że nie przejdzie, ale generalnie wszyscy robią wrażenie, że coś robią. Jak się na to patrzy z dużej perspektywy, to wygląda tak, że oni z tymi taczkami jeżdżą, tylko nikt nie widzi, co tam jest w taczce, czy to pusty przebieg – mówi nam dr Mirosław Oczkoś, ekspert od marketingu politycznego. I dodaje: – Skoro taką mamy świetną dyplomację i tak doskonale pan Rau dogadał się z Ławrowem, to niech załatwi zwrot wraku. Za to przecież politycy KO, a wcześniej Platformy byli wręcz linczowani
Dobrze już było. Z chwilą wycofania tarczy w lipcu będzie skok inflacji w II kwartale, jeżeli przedłużą tarczę, to może w III, zatem ten rok będzie bardzo interesujący dla ekonomistów, ale mało ciekawy dla gospodarstw domowych – mówi nam prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC i były wiceminister finansów. I dodaje: – Niestety, mamy w tej chwili dwa nieszczęścia: antyszczepionkowców i Ziobrę. I te dwa nieszczęścia niszczą nam kraj
Widać, że partia Kaczyńskiego pikuje, zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie. Kompletnie nie radzi sobie z gospodarką, a już szczytem jest niewzięcie darmowych pieniędzy z UE przez widzimisię jednego z tych kiepskich trójkowych uczniów, który rozwalił system prawny w Polsce. Nie ma takiego kraju na świecie od dyktatury po demokracje, który by nie wziął dawanych pieniędzy! – mówi nam dr Mirosław Oczkoś, ekspert od marketingu politycznego. I dodaje: – Propaganda też ma swoje ograniczenia. Oczywiście pan Kurski może opowiadać, co chce, ale to już tak nie działa. Dlatego główny leitmotiv przez najbliższe dni to Zenek i wracamy do sylwestra i Zakopanego, czyli klasyczny Titanic, gdzie orkiestra grała do końca na tonącym statku, rozdawano szampana, wódka się lała, bo po nas choćby potop
Ten plan to plaster, ale niestety nie wyleczy żadnej rany – ocenia dla nas tarczę antyinflacyjną rządu była wiceminister finansów Izabela Leszczyna. I dodaje: – Prezes Glapiński od początku robi politykę partyjną. PiS zrozumiał, że inflacja jest groźna dla utrzymania władzy, wcale nie jest przejściowa, nie jest tylko podażowa i w zasadzie wymknęła się spod kontroli. Dziś Glapiński będzie chciał zrobić wszystko, aby pomóc rządowi, bo jeśli inflacja będzie zjadała ludziom pensje, to żaden rząd, nawet ten, utrzymujący się dzięki kłamstwom i propagandzie, tego nie wytrzyma. Dlatego mam nadzieję, że będą próbowali podejmować także racjonalne działania, przynoszące efekt długoterminowy
To bardzo szkodliwe wypowiedzi, także dlatego, że takimi wypowiedziami premier pozbawia powagi zarówno siebie, jak i gabinet, którym kieruje – tak Leszek Miller, były premier, obecnie eurodeputowany, ocenia wypowiedzi premiera Morawieckiego dla „Financial Times”. I dodaje: – Po tym, co ostatnio wyprawia pan Morawiecki, jak sądzę u większości europejskich przywódców rodzi się przekonanie, że w Polsce rządzi jakaś komediowa trupa, od której na wszelki wypadek trzeba się trzymać jak najdalej, bo trudno z nimi poważnie politykować, porozumiewać się i podejmować jakieś decyzje. Te ostatnie wyskoki Morawieckiego to już krzyżówka Pinokia z baronem Munchausenem
Kaczyński nie cofa się w tym konflikcie z Unią, a nawet do niego prze, bo uważam, że dla niego wstrzymanie wypłat to akceptowalny scenariusz, ponieważ sam nie odczuje zmian. On w dalszym ciągu będzie jeździł Škodą Superb z ochroną, nadal będą mu przywozili obiadki, a jak sobie nadwyręży kolano, to będzie leczony w najlepszej klinice u największych specjalistów, oczywiście bez kolejki, jego nie obowiązują korki ani drożyzna, on i jego mafia na pewno sobie poradzą – mówi nam prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. I dodaje: – W dalszym ciągu w polexit wierzy mniej Polaków, co jest problemem dla opozycji, ale dzięki temu wystąpieniu premiera ta liczba mogła się o kilka proc. zwiększyć. Najgorsze było jednak to, kto bronił i oklaskiwał premiera – to są faszyści, nacjonaliści, putinowska agentura, zamordyści wszelkiej maści. Ujmę to w zdanie „pokaż mi przyjaciół, a powiem ci, kim jesteś”
Następuje pełzające odseparowywanie nas nie tylko od reguł, które panują w UE, ale i od państwa prawa, w którym niezawisłość sędziów zaczyna być pod znakiem zapytania, skoro zawsze można ich przenieść, ukarać, zdegradować czy wysłać do Izby Dyscyplinarnej – mówi nam Tomasz Siemoniak, były szef MON. I dodaje: – Premier, który mówi o planie Marshalla, następnego dnia mówi, że te środki nie są Polsce potrzebne, przedstawiane są fałszywe raporty, takie jak pod patronatem pana Jakiego, które kompletnie mylą dane, próbują pokazać, że członkostwo Polski w UE jest dla nas niekorzystne. To są nieodpowiedziane wypowiedzi, które próbują podważyć sukces polskiego członkostwa w UE
Premier pojechał już po rozpoznaniu sytuacji, aby pokazać, że panuje nad sytuacją, wspiera nas Unia, Litwa, Łotwa i Estonia, a ci z opozycji nie mają pojęcia, co się dzieje. To przekaz zaplanowany przez PR i propaganda idzie w tym kierunku – mówi nam dr Mirosław Oczkoś, ekspert od marketingu politycznego. I dodaje: – Skoro rząd ma takie czyste intencje, to dlaczego żołnierze na granicy są zamaskowani, bez nazwiska itd., dlaczego dziennikarze są trzymani z daleka? To wszystko wygląda jak działania na Krymie. Jak ma się to do sytuacji, kiedy norweski żołnierz trzyma dziecko na rękach, które wywozi z niebezpieczeństwa, albo kiedy amerykańscy marines wciągają dzieci za beciki przez mur. Tutaj do uchodźców nie jest dopuszczany lekarz