Morawiecki (ani jego szef MSZ-u) nie odpowiedział na atak węgierskiego ministra spraw zagranicznych, tak jak wcześniej nie zareagował na zarzuty Orbána. Jedynym polskim politykiem, który się w tej sprawie odezwał, jest Paweł Kowal, poseł opozycyjnej Koalicji Obywatelskiej. Dlaczego Morawiecki połknął własny język? To jak zwykle nie jest jego wybór, ale wybór Kaczyńskiego, który nawet dzisiaj, kiedy na Lwów padają rosyjskie rakiety, uważa Brukselę za większe zagrożenie, niż Kreml – pisze Cezary Michalski
TVP z lubością pokazuje Donalda Tuska rozmawiającego kiedyś z Putinem. To propaganda dla idiotów. Gdyby przyjąć zasadę, że nie rozmawiamy nawet z poplecznikami Putina, to nie rozmawiajmy z Orbánem, Kaczyńskim, Morawieckim, Rydzykiem i Ziobrą, bo ci ostatni, mimo zmiany retoryki, nadal prowadzą, tak jak Putin, krucjatę przeciw Unii Europejskiej – pisze Krzysztof Łoziński
Spektakularna klęska zjednoczonej opozycji na Węgrzech prawdopodobnie pogrzebała perspektywy jednej listy wyborczej opozycji polskiej. Jeśli więc nie ma szans na jedną, niech przynajmniej nie będzie ich więcej niż dwie. Tymczasem po zerwaniu razemowców z radykałami i oszołomami lewica stała się przysiadalna – pisze Janusz A. Majcherek
Całkiem jeszcze niedawne zaklęcia niemieckich polityków, że układanie stosunków w Europie musi być przeprowadzane razem z Rosją, a nie przeciw niej, są skompromitowane i zdezaktualizowane. Budowa przyszłego świata musi się dokonać w konfrontacji z Rosją i Chinami, a nie we współdziałaniu z nimi. Putin rozumie tylko język siły i szanuje jedynie silnych partnerów. Europa takim musi się stać, a kto w tym przeszkadza, jest renegatem lub agentem – pisze Janusz A. Majcherek
Zmarł Daniel Passent, wybitny felietonista, autor książek, publicysta związany zawodowo od lat 60. z tygodnikiem „Polityka”, ostatnio także z radiem TOK FM. W latach 90. był ambasadorem w Chile. Miał 83 lata.
Czy Kaczyński traci władzę? Chętnie podążyłbym śladem paru wyjątkowo rozentuzjazmowanych niepisowskich publicystów, ale nie podążę. W Polsce po roku 2015 mit, że Kaczyński już nie rządzi, że całkiem oszalał, że uniemożliwia mu rządzenie kolano… nie spełnił nigdy funkcji mobilizacyjnej. Ci, którzy go używali, dochodzili do wniosku, że skoro ich zdaniem Kaczyński nie rządzi, a jednak rządzi, to winna jest opozycja, a dokładniej PO, Schetyna, Budka czy Tusk – pisze Cezary Michalski
Dziś dzieją się rzeczy, których kilka lat temu „My Naród” (czyli trzymając się kulinarnej metafory „My Żaba”) nawet byśmy nie podejrzewali. Czy „symetryści” się czegoś nauczą? Nie sądzę. „Zaszumianie” trwa nadal. Pytanie, jaka część polskiego społeczeństwa, jaka część polskich elit opiniotwórczych zrozumie, że dalsze rządy Kaczyńskiego są śmiertelnym ryzykiem dla Polski. I co jeszcze Kaczyński musi zrobić, żeby ta świadomość do „symetrystów” dotarła – pisze Cezary Michalski
Według badań psychologów człowiek kłamie średnio szesnaście razy w ciągu dnia. Politycy, zwłaszcza w okresie kampanii wyborczej, zapewne częściej. Ale nie to jest najgorsze. Gorzej, że współczesne partie populistyczne stworzyły sprawnie działający system kłamstwa, skuteczną machinę, której celem jest zdobycie poparcia. PiS osiągnął w tej dziedzinie prawdziwe mistrzostwo – pisze Piotr Gajdziński
To elementarne rozróżnienie, które powinno być powszechnie wiadome i brane pod uwagę w dokonywaniu życiowych wyborów i podejmowaniu decyzji: wspólnota polityczna różni się i jest oddzielna od wyznaniowej, a one obie od rodzinnej – pisze Janusz A. Majcherek
Przy okazji kryzysu imigracyjnego pojawiło się pytanie, czy część polskiej liberalnej inteligencji, rozsiana po niepisowskich mediach, jest zdolna do uprawiania polityki, do myślenia w kategoriach politycznego realizmu, a nie tylko do egzaltowania się swoją własną egzaltacją – pisze Cezary Michalski