Reklama

– Pozycja międzynarodowa Polski wynika z silnej pozycji, jaką posiada ona w Europie – mówił w Sejmie szef polskiej dyplomacji. Jacek Czaputowicz wygłosił tzw. exposé ministra spraw zagranicznych. Dużo było w nim słów i zaklęć. – Każde dziecko wie, że zniszczyliście pozycję Polski, polską atrakcyjność. Nie mamy wpływu na decyzje. Mamy najgorsze relacje z zagranicą po 1989 roku – komentował lider PO Grzegorz Schetyna. Przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer mówiła o “nowogrodzkiej polityce zagranicznej”, a prezes PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz o “samych wpadkach i gafach”.

4 tezy ministra Czaputowicza

Minister spraw zagranicznych, który objął funkcję 9 stycznia, w swoim tzw. exposé wymienił 4 tezy “odnośnie do wyzwań, celów i natury polskiej polityki zagranicznej”. Oto one:

  1. Silna pozycja Polski w UE. Źródłem atrakcyjności Polski i zarazem zdolności jej skutecznego oddziaływania na procesy decyzyjne, czy to jako sojusznika w ramach NATO, czy też partnera w strukturach Unii Europejskiej, jest jej zdolność do artykułowania interesów państw naszego regionu i działania w roli ich adwokata.
  2. Unia Europejska znajduje się w kryzysie. Kryzys procedur demokratycznych w państwach członkowskich i przeniesienie rzeczywistych procesów decyzyjnych do nieformalnych gremiów prowadzi do osłabienia pozycji Unii, narastania eurosceptycyzmu i renacjonalizacji polityk państw europejskich.
  3. Wojskowa obecność Stanów Zjednoczonych w Europie i ich silna pozycja w NATO ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa militarnego Polski i całego regionu.
  4. Zagrożeniem dla zbudowania podmiotowości Polski w stosunkach międzynarodowych jest polityka Rosji. Dąży do rewizji porządku politycznego w Europie, który ukształtował się po 1989 r. i przyniósł Polsce przywrócenie niepodległości. Ale “w interesie Polski i Europy leżą pragmatyczne stosunki z Federacją Rosyjską”.

“Bezpieczeństwo narodowe najwyższym priorytetem”

– Stare hasło każdej rozsądnej dyplomacji: przede wszystkim bezpieczeństwo, jest zatem także i naszym drogowskazem. Bezpieczeństwo narodowe Rzeczypospolitej, oprócz oczywistego oparcia w systemie obronnym państwa polskiego, ufundowane jest na sile i spoistości Sojuszu Północnoatlantyckiego – mówił w Sejmie Jacek Czaputowicz.

Według ministra, “staliśmy się państwem dostarczycielem wspólnego bezpieczeństwa, a nie tylko jego odbiorcą”. – Polska będzie dążyć do zwiększenia obecności wojskowej i infrastruktury NATO w regionie, uznając, że tylko wiarygodne, oparte na realnej sile, odstraszanie może zapewnić nam pokój i bezpieczeństwo. Celem dyplomacji polskiej jest zwiększenie sprawności działania Sojuszu, zwłaszcza w zakresie obrony kolektywnej – wskazywał minister.

Reklama

Zapowiedział też, że celem rządu jest dalsze pogłębienie więzi w sferze bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi: – Rozwijać będziemy zarówno współpracę dwustronną, jak i współdziałanie na forach wielostronnych, przede wszystkim na forum NATO. Jesteśmy przeciwni jakimkolwiek krokom prowokującym powstawanie podziałów transatlantyckich.

“Celem Polski jest silna UE”

– Członkostwo Polski w Unii Europejskiej umacnia pozycję Rzeczypospolitej na arenie międzynarodowej. Przynosi naszemu krajowi wiele korzyści gospodarczych, politycznych i społecznych – taka, mało odkrywcza, jest diagnoza ministra spraw zagranicznych. Co w związku z tym? Oto kilka cytatów z wystąpienia ministra:

  • Deficyt demokracji w Unii Europejskiej to nie figura retoryczna, a rzeczywistość z głębokimi konsekwencjami politycznymi.
  • Jesteśmy zdecydowanymi przeciwnikami Unii Europejskiej dwóch prędkości. Podstawowa jest rola państw członkowskich jako gospodarza integracji europejskiej. (…) Unia dwóch prędkości to krok w kierunku jej nieuchronnego rozpadu.
  • Z ubolewaniem przyjęliśmy decyzję Komisji o uruchomieniu procedury przewidzianej w art. 7. Bronimy naszego prawa do przeprowadzenia reform wymiaru sądownictwa zgodnych z oczekiwaniami Polaków, wyrażonymi w ostatnich wyborach. Nie naruszają one zasad demokratycznego państwa prawa, a wręcz te zasady umacniają.
  • KE nie jest superrządem, a PE superparlamentem uprawnionym do instruowania rządów państw zarodowych.
  • Opowiadamy się za ambitnym budżetem, uzupełnieniem braków poprzez rezygnację z rabatów i wzrost składek. Deklarujemy gotowość stosownego zwiększenia składki wpłacanej przez Polskę.

Minister powtórzył, że Polska jest przeciwna “narzuceniu systemu obowiązkowych kwot przyjmowania uchodźców”.

“Niemcy są głównym partnerem”

– Z zadowoleniem przyjęliśmy uznanie szczególnego znaczenia partnerstwa polsko-niemieckiego w programie nowego rządu. Potwierdza to także poniedziałkowa wizyta kanclerz Angeli Merkel w Warszawie. Ze swej strony deklarujemy wolę do wypełnienia go konkretną treścią – deklarował w Sejmie Jacek Czaputowicz.

Ale jednocześnie zapowiedział, że rząd “będzie także mówić o potrzebie zadośćuczynienia dla Polaków za straty poniesione w czasie II wojny światowej” i że będzie “poszukiwać możliwości prawnych, politycznych i finansowych należnej rekompensaty za doznane krzywdy”.

Stosunki z Izraelem

– Rozwijamy stosunki z Izraelem. Oczekujemy na wizytę prezydenta Izraela w Polsce, który wraz z prezydentem Andrzejem Dudą uczestniczyć będzie w Marszu Żywych. Budujemy nasze relacje na fundamencie wielowiekowego współżycia Polaków i Żydów pod jednym, polskim dachem – mówił Jacek Czaputowicz.

Rząd nie zamierza się wycofywać z nowelizacji ustawy o IPN. Zamierza za to informować światową opinię publiczną, że “Polska nie współpracowała z okupantem w żadnej zorganizowanej formie. Prowadziła z nim uporczywą walkę podziemną i na emigracji, alarmowała aliantów o losie eksterminowanych przez III Rzeszę Żydów, karała śmiercią akty współdziałania obywateli polskich w tej zbrodni”.

Wystąpieniu ministra przysłuchiwał się prezydent Andrzej Duda. Na sali nie było prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jak poinformował minister Czaputowicz, musiał pozostać w domu ze względu na problemy zdrowotne.

Schetyna: Zniszczyliście pozycję Polski, prowadzicie politykę konfliktu

– Każde dziecko wie, że zniszczyliście pozycję Polski, atrakcyjność naszego kraju. Nie mamy wpływu na decyzje. To wszyscy wiedzą – komentował wystąpienie szefa MSZ Grzegorz Schetyna. I tłumaczył: – Filarami polityki zagranicznej są: reputacja i wiarygodność. Niestety, nie mamy ani jednego, ani drugiego. Ostatnie dwa lata były kompletną katastrofą, jeśli chodzi o te dwie kwestie.

Lider PO i były minister spraw zagranicznych mówił krótko, że PiS prowadzi politykę konfliktu na wszystkich frontach. – Trudno sobie wyobrazić, żeby można jeszcze kogoś dołożyć. To jest niemożliwe. (…) Dyplomacja to spokój, konsekwencja, dystans i skuteczność. To wszystko, czego nie rozumiecie i czego nie robicie – tłumaczył Schetyna.

Relacje Polski z Niemcami przewodniczący Platformy nazwał “politycznym tsunami”. A mówienie o przełomowej wizycie Angeli Merkel w Warszawie “zaklinaniem rzeczywistości”.

– Nie można funkcjonować w dwóch rzeczywistościach, że jedno się mówi, a drugie robi. Polityka polega na budowaniu zaufania. Lata buduje się relacje i zaufanie, a niszczy w kilka tygodni. Właśnie to zrobiliście. Nasze relacje z zagranicą są najgorsze od 1989 roku, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Możecie mówić, że to element wstawania z kolan i odzyskiwania godności, ale to wszystko jest nieprawda – mówił lider PO.

Według niego, minister spraw zagranicznych powinien w odpowiednim momencie powstrzymać uchwalenie nowelizacji ustawy o IPN. – Tylko silny naród i państwo jest w stanie podjąć rozmowę o trudnych czasach i trudnych historiach. Musi tak być. Nie ma alternatywy dla takiej  polityki – tłumaczył były szef MSZ. Dlatego złożył propozycję: – Chcecie debaty, dialogu i partnerstwa? Przyjmijmy projekt PO zmieniający ustawę o IPN. Zróbmy to w imię polskiej racji stanu!

“Żyjecie w politycznym matriksie”

– Ja żyję w świecie realnym, a wy w wirtualnym. Żyjecie w politycznym matriksie napisanym na Żoliborzu i na Nowogrodzkiej. Jesteście w innej bajce, która skończy się za półtora roku – komentował Schetyna. I dodawał, że kluczowe w tej chwili jest “przywrócenie wiarygodności”: – Nie ma dobrej i skutecznej polityki międzynarodowej bez wiarygodności. Polska była szanowana przez ostatnie lata. Byliśmy na kursie, który prowadził nas do serca Europy. Tam szliśmy przez 28 lat, do 2015 roku.

Jak, według lidera PO, wygląda polityka wstawania z kolan? – Wstajecie z kolan w taki sposób, że wszystko wywróciliście i sami się przewróciliście, nie chcę powiedzieć, na co, bo jesteśmy w parlamencie. Nie można w ten sposób robić polityki, nie można być agresywnym. Takich ludzi w polityce zagranicznej się pomija. Jeżeli ktoś krzyczy, jest agresywny, ciągle poucza, jest wyjątkowy i najlepszy i szuka wrogów, to zawsze kończy się na oucie – tłumaczył.

Dlatego oczekuje “scenariusza na nowy początek polskiej polityki zagranicznej”. Grzegorz Schetyna zwrócił się też bezpośrednio do Jacka Czaputowicza: – Proszę się wyzwolić z tych okrzyków, tego nadąsania i skrzywionej twarzy. Taka postawa do niczego nie prowadzi.

PO złożyła wniosek o odrzucenie informacji szefa MSZ.

Lubnauer: Bezsensowna nowogrodzka polityka zagraniczna

– Ogromną szkodę wyrządził panu, panie ministrze, prezes Kaczyński, nazywając “eksperymentem”. To niestety skutecznie ograniczyło pana możliwości jako dyplomaty. Po exposé dochodzę do wniosku, że to był eksperyment nieudany – na to uwagę zwróciła Katarzyna Lubnauer.

Według przewodniczącej Nowoczesnej, polityka zagraniczna PiS-u to “po prostu ściernisko”. – Polska miała szansę być rozgrywającym w UE, jednym z najważniejszych graczy. Zamiast tego jesteśmy największym problemem UE. Jesteśmy krajem, w stosunku do którego pierwszy raz w historii stosuje się art. 7 traktatów europejskich. To wstyd i hańba – komentowała w Sejmie Lubnauer.

Przyznała, że exposé szefa MSZ brzmi jak początek Polexitu. – W tym momencie, jeżeli patrzymy na politykę 2,5 roku, to mamy jasność, że to nie jest żaden populizm. Rzeczywiście dążycie do Polexitu. Mentalnie PiS już dawno jest poza UE. W taką politykę wpisuje się także Andrzej Duda – tłumaczyła.

Katarzyna Lubnauer zarzucała PiS-owi także to, że “nie uprawia polityki zagranicznej po to, żeby budować pozycję bezpieczeństwa i sojusze, tylko po to, żeby rozgrywać sprawy wewnętrzne” oraz że “działając na rzecz dezintegracji UE działają jak pożyteczny idiota Putina”.

– Nowogrodzka polityka zagraniczna jest nieudolna, nieuświadomiona, bez celu i kierunku, bez sensu, dramatycznie groźna dla Polski – zakończyła liderka Nowoczesnej.

Kosiniak-Kamysz: Gafa za gafą

– Ilość waszych pomyłek w polityce międzynarodowej jest nieprawdopodobna. (…) Wy pleciecie, co wam ślina na język przyniesie, bez zastanowienia. Gafa za gafą – mówił także szef PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz. I przyznawał: – Nie sądziłem, że tak szybko zatęsknimy za pohukiwaniem pani premier Szydło z tej mównicy. Przyszła, pokrzyczała, ale jakoś to było. A teraz gdzie się premier nie odezwie, to wtopa za wtopą.

Według prezesa PSL-u, PiS po prostu nie jest zdolny do zawierania sojuszy: – Wy nie chcecie porozumienia ani w Polsce, ani na świecie. Nie jesteście zdolni do dialogu przez brak szacunku do innych. Nie oczekujcie tego więc od innych.

A czym może grozić taka polityka? – Idziecie na wojnę ze wszystkimi. Ale pamiętajcie, na wojnę idą pany, sami się tak mienicie, ale giną chłopi. To Polacy zapłacą za wasze nieudolności i dyplomatyczne wojenki. Nie pozwolimy na to! – mówił Kosiniak-Kamysz.


Zdjęcie główne: Mateusz Morawiecki, Fot. Flickr/Kancelaria Sejmu/Rafał Zambrzycki, licencja Creative Commons

Reklama