Grzegorz Napieralski: Będzie kropla, która przeleje czarę goryczy

Walka toczy się o władzę, dla PiS-u to walka o wszystko. To, co robią, sprawia, że przechodzą mnie dreszcze – mówi nam Grzegorz Napieralski, senator klubu PO-KO, były szef SLD. – Jest jedna recepta na wygranie wyborów – praca, praca, praca – podkreśla. Pytany o sytuację na lewicy, odpowiada: – Jeżeli ktoś wierzyłby w sukces albo był traktowany poważnie przez swojego szefa – mówię tu o SLD, bo tę partię znam – to by w niej pozostał. Ludzie po prostu czują się tam niedobrze i sami odchodzą. Błąd nie jest więc po stronie Platformy Obywatelskiej

Czytaj dalej

Leszek Miller: Opozycja nie jest bez szans

Przeniesienie ciężaru kampanii wyborczej na kwestie światopoglądowe i obyczajowe to marzenie Kaczyńskiego. On znowu chce ze swoimi wiernymi druhami podzielić Polskę na tych, którzy chcą deprawować polski naród, i tych, którzy bohatersko go bronią. A to jest droga do sukcesu wyborczego – mówi nam były premier Leszek Miller, obecnie eurodeputowany. – Wystarczy już napaści na PO i Grzegorza Schetynę, ale także na SLD. Jest tyle spraw, na których można się koncentrować i podchodzić pozytywnie, a nie wzajemnie się atakować. Niestety, kampania wyborcza to tropik, czyli wyjątkowo gorąca atmosfera, i nie wszyscy potrafią opanować swoje języki – mówi także

Czytaj dalej

Tomasz Siemoniak: Po wyborach świat się nie kończy

Jeżeli ktoś w tych wyborach będzie prawdziwą koalicją, to właśnie Koalicja Obywatelska. W jej skład wchodzi kilka niezależnych podmiotów, reprezentowane są środowiska samorządowe, a to dopiero początek – mówi nam Tomasz Siemoniak, wiceszef Platformy Obywatelskiej, były minister obrony narodowej. – Do pokonania PiS-u potrzeba znacznie większej mobilizacji, niż „składanie” partii politycznych. PO wzięła odpowiedzialność za Koalicję Europejską, będąc jej największym podmiotem, ale pozostawiając przestrzeń dla partnerów, teraz chcemy stworzyć nową przestrzeń w horyzoncie obywatelskim – dodaje

Czytaj dalej

Dr Anna Materska-Sosnowska: Decyzja PSL osłabia całą opozycję

Mimo że PO określa się jako partia chadecka, to prezentuje jednak odpowiedzialny liberalizm. Oczywiście to też można pomylić z populizmem, ale ja zakładam odpowiedzialność – mówi nam dr Anna Materska Sosnowska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – W moim przekonaniu decyzja PSL o samodzielnym starcie osłabia całą opozycję – podkreśla. – Jestem zwolenniczką szerokiego bloku, bo z drugiej strony mamy też jeden duży blok. I nie chodzi tylko o reprezentację, ale także o strategię wyborczą. Polaryzacja jest bardzo silna i nie ma co temu zaprzeczać. Nie można walczyć tylko o to, żeby PiS nie uzyskał konstytucyjnej większości, bo oni i bez tego robią z konstytucją, co chcą. Trzeba walczyć o zwycięstwo i jest bardzo dużo ważnych kwestii, wokół których warto się jednoczyć – dodaje

Czytaj dalej

Sławomir Neumann: Nie będzie wojny światopoglądowej

Wyciągnęliśmy wnioski z wyborów europejskich i wiemy, że koalicja, która pójdzie do wyborów parlamentarnych, musi być spójna programowo. Nie może być łatwym celem do podziałów – mówi nam Sławomir Neumann, szef klubu PO-KO. – Jeżeli ktoś uważa, że kluczowa teraz jest światopoglądowa wojna z Kościołem czy aborcja na życzenie, to się w niej nie znajdzie. To jest zero-jedynkowe równanie – podkreśla.

Czytaj dalej

Dr Robert Sobiech: Albo zjednoczenie opozycji, albo druga kadencja PiS

Nie rozumiem, dlaczego dominuje tak powszechna krytyka i przekonanie o porażce opozycji. Do jesiennych wyborów może pójść nawet 3-4 miliony ludzi więcej, niż miało miejsce przy i tak dużej frekwencji w wyborach europejskich. To może zdecydowanie odwrócić bieg wydarzeń. Ale siła mechanizmu samospełniającej się przepowiedni jest bardzo duża – mówi nam dr Robert Sobiech, socjolog, dyrektor Centrum Polityki Publicznej Collegium Civitas. – Racjonalna kalkulacja wskazuje, że do wygrania z PiS-em konieczna jest szeroka koalicja z kluczowymi punktami programowymi i nieukrywanie różnic poglądowych – podkreśla

Czytaj dalej

Prof. Andrzej Zoll: Należy zmienić ministra sprawiedliwości

Byłbym bardzo usatysfakcjonowany, gdyby osoby sprawujące władzę doszyły do wniosku, że należy zmienić ministra sprawiedliwości – mówi nam prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego i były Rzecznik Praw Obywatelskich. – Będę stanowczo bronił Adama Bodnara. Obciążanie go w tej sprawie jest niedopuszczalne. Podobnie jak to, co zrobiła TVP w stosunku do jego rodziny – podkreśla

Czytaj dalej

Prof. Marcin Matczak: Jednolitość władzy zawsze kończy się katastrofą

Gdyby zdarzyło się, że PiS uzyska większość konstytucyjną, to będzie to wynik gry nie fair. Dla mnie niedozwolonym dopingiem jest przejęcie nielegalnie kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym i mediami. Propaganda wpływa na emocje ludzi, którzy zaczynają podejmować decyzje nie na podstawie prawdy i faktów. Jeżeli telewizja cały czas informuje o sukcesach rządu i poniża opozycję, to może się zdarzyć, że ludzie zagłosują kierowani taką opinią – mówi nam prof. Marcin Matczak, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego

Czytaj dalej

Aleksander Smolar: Opozycja powinna bić na alarm

Senat jest najłatwiej zdobyć, bo tam działa system większościowy. Warunek jest jeden – dobra współpraca opozycji i wspólna lista kandydatów. Inne działanie byłoby z politycznego punktu widzenia prawdziwym przestępstwem. Ale ten postulat jest bardzo skromny. Dobrze gdyby opozycji udało się zdobyć chociaż jeden przyczółek, który może blokować arbitralność władzy PiS-u, jeżeli ponownie zdobędzie władzę. Ważne … Czytaj dalej

Dr hab. Paweł Kowal: Wygrana opozycji nie jest niemożliwa

W Polsce demokracja skończy się wtedy, kiedy zostaną zlikwidowane duże prywatne media – mówi w rozmowie z nami dr hab. Paweł Kowal, historyk, publicysta, związany z Polską Akademią Nauk. – Nigdy nie myślałem, że będę uważał, że jedna wielka telewizja, jeden wielki portal, kilka innych i parę gazet będą ostatnimi szańcami demokracji w Polsce. Ale taka jest rzeczywistość – dodaje. – Wynik wyborów europejskich pokazał, że wygrana nie jest niemożliwa. 7 punktów procentowych przewagi to dużo, ale bardzo łatwo wyobrazić sobie sytuację, że PiS dostaje 3 punkty procentowe mniej, a PO 4 punkty procentowe więcej i wtedy opozycja ma wygraną w kieszeni. To nie jest dystans, który dyskwalifikuje. Nie rozumiem, dlaczego po ogłoszeniu wyników po opozycyjnej stronie powiało tak bardzo politycznym pesymizmem. Szczególnie liderzy nie mogą ulegać aż takim emocjom – podkreśla nasz rozmówca

Czytaj dalej