Reklama

Taśmy Jarosława Kaczyńskiego. “Gazeta Wyborcza” ujawniła nagranie, na którym prezes PiS opowiada za zamkniętymi drzwiami o wartej 1,3 mld zł inwestycji spółki Srebrna. Kredytu na budowę miał udzielić bank Pekao SA. – Jeśli nie wygramy wyborów, to nie zbudujemy wieżowca w Warszawie – mówi podczas nagranej rozmowy Jarosław Kaczyński. Nie chce zapłacić Austriakowi za wykonaną pracę, bo “muszą być do tego podstawy w papierach”. Występuje tu nie w roli ascetycznego polityka, ale biznesmena obracającego ogromnymi pieniędzmi. Sam stwierdza, że gdyby sprawa wyszła na jaw, byłoby to “zabójcze politycznie dla PiS”. Będzie?

Prezes PiS negocjuje budowę wieżowca za 1,3 mld zł

W tle jest wielki biznes, ogromne pieniądze, bank Pekao SA, działka w centrum Warszawy i spółka Srebrna (biznesowe zaplecze PiS-u). Na działce, na której w latach 90. uwłaszczyło się środowisko Porozumienia Centrum, prezes chce wybudować dwuwieżowy biurowiec. Ma być w nim m.in. hotel, biura i siedziba Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego, a Srebrna ma dostawać 30 proc. dochodu z najmu.

Nagrania zaczynają się, gdy prezes PiS decyduje, by projekt zawiesić. – Jeśli nie wygramy wyborów, to nie zbudujemy wieżowca w Warszawie – podkreśla kilka razy w rozmowie z 27 lipca 2018 roku. Z kolejnych fragmentów wynika, że nie chodzi tylko o wybory w Warszawie, ale też o wybory do parlamentu w 2019 roku.

Reklama

Kredytu na budowę inwestycji zwanej “bliźniakami” lub “K-Tower” miał udzielić zrepolonizowany bank Pekao SA. Mowa jest o kwocie ok. 300 mln euro, czyli ok. 1,3 mld zł. Jego prezes to Michał Krupiński, “złote dziecko” PiS i protegowany Zbigniewa Ziobry, wcześniej szef PZU z nominacji rządu Beaty Szydło. Wystarczy zatem jedno polecenie prezesa.

Projekt miał być utajniony, bo prezes PiS-u zdaje sobie sprawę, że gdyby informacje o przygotowaniach do inwestycji i toczonych negocjacjach wyszły na jaw, byłoby to zabójcze politycznie dla PiS. “Partia buduje wieżowiec”, “to nie do obrony”, “chodzi o medialny atak”, “to jest polityka” – wylicza Kaczyński.

Nowa twarz prezesa PiS-u. Biznesmen bez skrupułów

W rozmowie uczestniczą prezes PiS-u, jego kuzyn Grzegorz Jacek Tomaszewski, członek rady nadzorczej spółki Srebrna, szara eminencja władzy, z drugiej strony austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, także powiązany z rodziną Jarosława Kaczyńskiego, wraz z tłumaczką.

Pierwsze negocjacje dotyczące inwestycji Austriak rozpoczął w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej. Od 12 maja 2017 r. Birgfellner miał 16 spotkań z prezesem. Teraz chce od Kaczyńskiego pieniędzy za wykonane już prace. I okazuje się, że ich nie dostanie.

Do zeszłorocznej wiosny wykonał już wiele prac przygotowawczych: projekt architektoniczny, strategię realizacji, wycenę nieruchomości, prowadził negocjacje z wykonawcami poszczególnych etapów, zatrudnił prawników, architektów itp. Cały czas nie ma jednak pozwolenia na budowę na zajmowanej działce ani tzw. wuzetki, czyli warunków zabudowy wydawanych przez władze samorządowe.

Co na to Jarosław Kaczyński? Twierdzi, że bardzo chciałby zapłacić, ale “muszą być do tego podstawy w papierach”. Wymyśla więc fortel i proponuje: – Niech pan nas pozwie, podpiszemy ugodę, zyskamy tytuł do wypłaty i wypłacimy pieniądze. W trakcie takiego postępowania, żeby uniknąć zbyt dużych kosztów sądowych, może też dojść do ugody.

Kolejny wniosek – sąd dla prezesa PiS to właściwie kancelaria notarialna.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa

W ubiegły piątek prawnicy Gerarda Birgfellnera (Roman Giertych i Jacek Dubois) wysłali do warszawskiej prokuratury zawiadomienie o “uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego”. Austriacki biznesmen zarzuca prezesowi partii rządzącej “dokonanie oszustwa wielkich rozmiarów”.

Prawnicy zapowiadają, że jeżeli postępowanie w tej sprawie nie zostanie upolitycznione, to wystąpią o wszczęcie postępowania przez prokuraturę w Wiedniu. Czyn został popełniony na szkodę obywatela Austrii.

To podobno pierwsze, ale nie ostatnie nagrania z udziałem Jarosława Kaczyńskiego.


Zdjęcie główne: Jarosław Kaczyński, Fot. Flickr/Piotr Drabik, licencja Creative Commons

Reklama

Comments are closed.