Senatorowie dopiero po burzliwej dyskusji przyjęli uchwałę upamiętniającą zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Wcześniej, po odrzuceniu przez PiS wypracowanego wspólnie projektu uchwały, do Senatu trafiły dwa odrębne projekty PiS i PO. – Dlaczego nie chcieliście napisać, że to był okrutny mord? Czemu nie chcieliście przyjąć sformułowania, że Adamowicz był wzorem samorządowca, dlaczego nie ma protestu przeciwko mowie nienawiści? Ta mowa nienawiści jest powszechną mową, z którą się stykamy – mówił podczas debaty nad tekstem uchwały upamiętniającej Pawła Adamowicza senator PO Bogdan Borusewicz.
Europejskie Centrum Solidarności ma dostać o trzy miliony złotych mniejszą dotację, niż obiecywał minister kultury. – Próba zniszczenia, nacisku finansowego na ECS jest niezgodna z polską racją stanu, ale także ze zdrowym rozsądkiem – mówi wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz z PO. Senatorowie Platformy złożyli poprawkę do budżetu, która ma przywrócić pełne finansowanie ECS. Dlaczego minister kultury, wicepremier Piotr Gliński zmienił zdanie i obniżył dotację? Po takim pytaniu wzburzony opuścił studio RMF FM. – Nie rozumiem takiej postawy. Myślę, że PiS nie wie, jak się zachować – komentuje senator PO Sławomir Rybicki.
Sejm odrzucił poprawkę budżetową Platformy Obywatelskiej, która ratuje, przynajmniej chwilowo, sytuację w oświacie. – Liczymy na to, że poprawka zostanie przyjęta w Senacie. Zakłada ona 2 mld zł na złagodzenie skutków podwójnego rocznika i 2 mld zł na 10 proc. podwyżki wynagrodzeń dla nauczycieli – tłumaczy Urszula Augustyn z PO.
Poprawka na ostatnia chwilę, atak na opozycję i rząd PO-PSL, ograniczenie czasu zadawania pytań do 30 sekund – tak wyglądało ostatnie w tym roku posiedzenie Sejmu. Zwołane w ostatniej w chwili, aby zablokować podwyżki cen energii. Ekspresowo, jednego dnia parlament przyjął przepisy, które do Sejmu wpłynęły zaledwie wczoraj wieczorem.
Kilku ministrów pracuje nad tym, aby wypracować odpowiednie rozwiązania w tych okolicznościach, w których jesteśmy, tak aby wypełnić tę naszą obietnicę – zapowiedział w środę premier. Chodzi o ceny energii elektrycznej. Senatorowie PO domagali się szczegółowej informacji na posiedzeniu Senatu, ale wniosek został odrzucony. – Jak ktoś podejmuje złe decyzje, to potem z przerażeniem patrzy na skutki. Problem polega na tym, że to przerażenie mają szefowie firm, samorządowcy i Polacy – mówił na konferencji prasowej senator Mieczysław Augustyn.
– To nie jest moment, żeby w trybie pilnym procedować ustawę i poprawkę zezwalającą na przejmowanie prywatnych banków – mówił w piątek rano szef klubu PO poseł Sławomir Neumann. Domaga się wstrzymania prac oraz informacji premiera. Senacka komisja zajmowała się ustawą, która umożliwia przejęcie banków za zgodą KNF. Na jak najszybsze jej procedowanie naciskał zdymisjonowany szef KNF. W piątek po południu komisja opowiedziała się za przyjęciem ustawy bez poprawek. Posłowie opozycji w ramach interwencji poselskiej chcieli wejść do siedziby Komisji, ale nie zostali wpuszczeni. Według nich doszło do złamania prawa. Jest jeszcze jedna deklaracja szefa klubu PO: „Nie boję się!”. To słowa skierowane do ministra sprawiedliwości, który straszy go zarzutami karnymi.
– Będziemy zastępować państwo wszędzie tam, gdzie sobie nie radzi – deklaruje poseł PO Cezary Tomczyk. Politycy Platformy weszli w czwartek rano w ramach kontroli poselskiej do Ministerstwa Finansów w celu zabezpieczenia dokumentów w związku z aferą KNF. Wcześniej nie było tam prokuratury ani CBA. Chodzi o wątek legislacyjny afery, czyli poprawkę umożliwiającą przejmowanie banków za złotówkę, która została przyjęta przez Sejm dwa dni po złożeniu zawiadomienia o propozycji korupcyjnej złożonej przez szefa KNF biznesmenowi Leszkowi Czarneckiemu. Posłowie opozycji domagają się wstrzymania prac nad ustawą. Jutro ma się nią zająć senacka komisja.
Wątpię, żeby zdecydowali się na unieważnienie całych wyborów, bo to byłby skandal na niespotykaną skalę, który mógłby wyprowadzić na ulice milion ludzi. Ale mogą na przykład unieważnić wybory w kilku okręgach, co też może spowodować odpowiednią zmianę wyniku wyborczego – mówi w rozmowie z nami senator niezależny Marek Borowski, były marszałek Sejmu. – Nie sądzę, żeby odważył się na zawetowanie albo odesłanie do TK. Myślę, że w tej chwili raczej przeżuwa swoją porażkę i słucha różnych głosów swoich doradców, zapewne znowu radykalnych. Ale w gruncie rzeczy i tak jest sam. Przecież jego kandydowanie w wyborach zależy tylko od PiS-u i on zdaje sobie z tego sprawę – dodaje nasz rozmówca, przewidując decyzję Andrzeja Dudy.
Partia rządząca robi wszystko, żeby szybko podjąć pewne decyzje i zrealizować kroki prawne po to, aby zabezpieczyć się przed ewentualnym orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE. Siłą faktów chce uzyskać stan, który według partii rządzącej będzie nieodwracalny – mówi nam konstytucjonalista dr Ryszard Balicki. Pytamy też o referendum konstytucyjne i zmianę ordynacji do PE. – Jest to jedna z form manipulacji wyborczej, żeby poprawić wynik ugrupowania, któremu na tym zależy – komentuje.
Senat wybrał ławników do Sądu Najwyższego. W głosowaniu udziału nie wzięli senatorowie PO. – Chcieliśmy pokazać, że nie akceptujemy prawa, które jest niezgodne z konstytucją i przeciwne idei samorządności – tłumaczył w rozmowie z wiadomo.co senator PO Mieczysław Augustyn. Poza tym mówi wprost, że kandydaci nie posiadali wymaganych kwalifikacji, a część z nich wręcz skompromitowała się swoimi wypowiedziami. Opozycja liczy, że KE skieruje wniosek w sprawie ustawy o SN do Trybunału Sprawiedliwości UE. Ustawa wchodzi w życie 3 lipca. PiS zapowiada, że zmian nie będzie niezależnie od tego, co zrobi UE.