Reklama

Senatorowie dopiero po burzliwej dyskusji przyjęli uchwałę upamiętniającą zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Wcześniej, po odrzuceniu przez PiS wypracowanego wspólnie projektu uchwały, do Senatu trafiły dwa odrębne projekty PiS i PO. – Dlaczego nie chcieliście napisać, że to był okrutny mord? Czemu nie chcieliście przyjąć sformułowania, że Adamowicz był wzorem samorządowca, dlaczego nie ma protestu przeciwko mowie nienawiści? Ta mowa nienawiści jest powszechną mową, z którą się stykamy – mówił podczas debaty nad tekstem uchwały upamiętniającej Pawła Adamowicza senator PO Bogdan Borusewicz.

Wspólny projekt tylko na chwilę

Wspólny projekt uchwały został wypracowany jeszcze w środę wieczorem, jednak w czwartek okazało się, że w Senacie są dwa projekty, autorstwa PO i PiS, ponieważ partia rządząca jednak nie poprze ustalonej wcześniej treści uchwały. Ostatecznie wspólny projekt ustaliła komisja ustawodawcza, ale nie obyło się bez gorącej dyskusji nad kształtem uchwały.

Senatorowie PO proponowali, aby w uchwale zapisać, że to “okrutny mord odebrał Gdańskowi Prezydenta, a Polsce wybitnego samorządowca i polityka, człowieka przyjaznego i otwartego na innych”, zapisano też sformułowanie, że “zginął w zbrodniczym zamachu”, a także, że “był dobrym i wrażliwym człowiekiem z naturalną otwartością na losy innych ludzi i troską o nich” .

Reklama

“Potępiamy ten akt terroru i nienawiści, niezależnie od tego, kto za nim stoi. Nie ma zgody na jakiekolwiek objawy agresji w życiu publicznym. Sprzeciwiamy się mowie nienawiści, przemocy w każdej formie – bez względu na motywację” – podkreślono.

PiS: Adamowicz wybitnym samorządowcem nie był

Senatorowie PiS nie zgodzili się m.in. na sformułowanie, że Paweł Adamowicz był wybitnym samorządowcem, nie ma też sformułowania o mowie nienawiści, która zabiła Adamowicza. – Dlaczego nie chcieliście napisać, że to był okrutny mord? Czemu nie chcieliście przyjąć sformułowania, że Adamowicz był wzorem samorządowca, dlaczego nie ma protestu przeciwko mowie nienawiści? Ta mowa nienawiści jest powszechną mową, z którą się stykamy – pytał podczas debaty nad tekstem uchwały upamiętniającej Pawła Adamowicza senator PO Bogdan Borusewicz.

Barbara Borys-Damięcka i Grażyna Sztark (PO) pytały, czemu z tekstu projektu wyrzucono fragmenty dotyczące Europejskiego Centrum Solidarności, miejsca ważnego dla Pawła Adamowicza. Senator Tomasz Grodzki pytał, dlaczego nie uwzględniono prośby o uzupełnienie noty biograficznej, bazując na wiedzy tych, którzy Pawła Adamowicza dobrze znali.

Padały też pytania, co sprawiło, że klub senacki PiS nie zgodził się na projekt, który został wcześniej wspólnie uzgodniony przez senatorów PO i PiS.

Emocje wokół uchwały

Jeszcze przed debatą senatorowie Platformy apelowali o niezmienianie wypracowanego wspólnie projektu uchwały. Ich zdaniem uchwała PiS nie oddaje w pełni powagi sytuacji i osoby zamordowanego prezydenta. – Nie oddaje w należyty sposób czci świętej pamięci Pawłowi Adamowiczowi. Jest napisana suchym, urzędniczym językiem o wydarzeniu, które wstrząsnęło Polską. Wyrażam nadzieję, że Senat dopasuje się atmosfery, jaka panuje w kraju i odda należytą cześć prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi – mówił senator PO Sławomir Rybicki, który był członkiem zespołu pracującego nad projektem uchwały.

– Nie ma fragmentu o mowie nienawiści i języku agresji w debacie publicznej. Ale nie ma także naturalnego w kulturze chrześcijańskiej słowa “cześć jego pamięci”. Nie godzimy się na taką wersję – mówił senator Rybicki.

Rozumiem, że tylko PiS nosi w sercu żałobę po morderstwie prezydenta Adamowicza, bo taki wniosek można wysunąć. To był człowiek nie tylko związany z PO, ale także nasz przyjaciel. Myśleliśmy, że w tej sprawie nie będzie kontrowersji – tłumaczył Bogdan Borusewicz, przyjaciel prezydenta Gdańska.

Karczewski: PO czepia się szczegółów

Burzliwą dyskusję przerwał marszałek Senatu Stanisław Karczewski. – Wszyscy senatorowie chcą upamiętnić zamordowanego człowieka. Teraz czepiacie się państwo szczegółów, by wzbudzać emocje, a one są nam i Polsce niepotrzebne – stwierdził.

Z kolei senator Aleksander Bobko z PiS mówił, że “dziś jesteśmy w takim momencie, że za główną przyczynę tej zbrodni uważamy mowę nienawiści”. – Ja mowy nienawiści nie lekceważę, tutaj, z całym szacunkiem dla rodziny i pana prezydenta Adamowicza, takiego związku bezpośrednio nie dostrzegam. Okoliczności tej zbrodni pokazują bardzo wątły związek pomiędzy mową nienawiści a czynem szaleńca, który to zrobił – podkreślił senator Bobko i dodał: – Nie przesadzajmy, nie dajmy się ponieść fali emocji, że mowa nienawiści była przyczyną tej tragedii.

Ostatecznie senatorowie przyjęli uchwałę o treści:

“14 stycznia 2019 roku zmarł w wyniku ciężkich ran zadanych przez zamachowca Paweł Adamowicz – długoletni Prezydent Gdańska, samorządowiec i działacz demokratycznej opozycji. Zginął w czasie wystąpienia na zgromadzeniu publicznym w Gdańsku, na którym jego mieszkańcy wyrażali swoją solidarność z potrzebującymi w naszym kraju. Ta tragiczna śmierć wstrząsnęła Polską i odbiła się szerokim echem za granicą, wywołując współczucie dla Bliskich Zmarłego Prezydenta oraz powszechne potępienie zbrodni, której padł ofiarą”.


Zdjęcie główne: Paweł Adamowicz, Fot. Flickr/European Committee of the Regions, licencja Creative Commons

Reklama