Polska
Prof. Borodziej: Antyniemiecka gra PiS to głupota i cynizm
Do kiedy możemy sięgać aspiracjami do reparacji, skoro od końca II wojny upłynęło ponad 70 lat? Sięganie teraz do tej przeszłości wydaje mi się pomysłem głupim, bo to oznacza, że syn mojego przyjaciela w Niemczech będzie płacił na moją córkę tu, w Polsce. Na tym ma polegać sprawiedliwość? – mówi w rozmowie z nami prof. Włodzimierz Borodziej z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, znawca stosunków polsko-niemieckich
Prof. Zbigniew Mikołejko: Wojna szaleństwa z rozsądkiem
Nienawiść jest cały czas podsycana, a próbuje się ją gasić dolewając benzyny do ognia nienawiści. Wiadomo więc, do czego to prowadzi – do przemocy. Teraz mamy do czynienia na razie z przemocą symboliczną i – coraz wyraźniej – prawną, ale gdzieś na horyzoncie czai się ta najgorsza, czyli fizyczna. Broniąc bowiem pewnych imponderabiliów, takich rzeczy jak konstytucja, trójpodział władzy, świeckie państwo czy wolność mediów, broni się siebie samego. Dotyczy to także tego – ba, jego przede wszystkim! – który myśli, że jak będzie siedział cicho albo zachowywał się obojętnie, wzywał do spokoju za wszelką cenę, to się uchroni. Nie uchroni się, bo zło jest wszystkożerne, a dobro jest dużo odeń słabsze i wymaga szczególnego wysiłku, wymaga zmagania, nie błogiego siedzenia na przyzbie, gapienia się na obłoki i drutowania garnków. Ci, którzy odpowiadają za to wszystko, za szaleństwo i chaos, powinni ponieść twardą moralną odpowiedzialność, a tam, gdzie trzeba, także karną – mówi w rozmowie z wiadomo.co prof. Zbigniew Mikołejko
Cierpienie jako źródło polskości
Pośród zgiełku protestu sejmowego, gorących powitań Wodza na Wawelu czy krzyków fotolistów gończych Błaszczaka i Ziobry można było na śmierć zapomnieć o odbywających się chyłkiem ekshumacjach smoleńskich. Niechybnie dokonywane są nadal, ale na razie straciły walor – nomen omen – świeżego newsa. Nawet postulat rodzenia za wszelką cenę zniknął z najbliższego pola widzenia. Innymi słowy, … Czytaj dalej
Za dobrze nam było
Nie sposób myśleć inaczej, patrząc na to, co wydarzyło się przez ten rok. W sumie pomyślałam to zaraz po wyborach, w październiku. Ale przez chwilę chciałam wierzyć tym, którzy mówili, że nie będzie tak źle. Tylko że jest, jest bardzo źle. I kiedy słucham tego, co mówią politycy, kiedy patrzę na to, co się w … Czytaj dalej
Oni, oni i oni
Od początku w narracji PiS są na pierwszym miejscu. Może na drugim, zaraz po „wszystkich Polakach”, którym chce służyć obecny rząd. Oni. Oni, czyli ci po złej stronie; oni, czyli ci, którzy zostali odsunięci od koryta (czytaj: władzy); oni, czyli ci, którzy ośmielają się jeszcze bezkarnie protestować; oni, czyli ci, na których można zrzucić wszystko … Czytaj dalej