Owszem, w tym, co się dzieje dziś na granicy z Białorusią, są elementy wojny hybrydowej, ale samo wykorzystywanie cywilów jako broni jest stare jak świat – pisze Krzysztof Łoziński
W Afganistanie, gdy szedłem sam doliną Wachanu, skrajnie wycieńczony po solowym wejściu na siedmiotysięcznik, pomogli mi zupełnie nieznajomi islamscy nomadzi (bo polscy koledzy dali nogę) – pisze Krzysztof Łoziński w nawiązaniu do kryzysu na polsko-białoruskiej granicy…
Mateusz Morawiecki, broniąc Daniela Obajtka, powiedział, że jest on atakowany, bo realizuje „bardzo ważny plan scalania gospodarki”. Jeżeli rzeczywiście istnieje taki plan przekształcenia całej gospodarki w jeden wielki koncern, to jest to szalenie groźne.
Zapowiedziano powstanie „instytutu” monitorującego praworządność w krajach praworządnych. Tworzyć go mają Kaczyński z Orbánem. To coś, jakby Zenek Martyniuk miał oceniać sztukę Marii Callas.
Szerzenie antynaukowych teorii szczególnie groźne jest wtedy, gdy zaczyna być wykorzystywane przez rządzących do ogłupiania społeczeństwa. Istnieje poważne podejrzenie, że sporą część takich wierzeń pracowicie krzewią boty rosyjskich służb – pisze Krzysztof Łoziński
Nie wiem, czy aresztowany Sławomir Nowak jest winien, czy nie, bo nie mam żadnej wiedzy o sprawie. Jest jednak kilka istotnych powodów, dla których ani trochę nie wierzę prokuraturze Ziobry i politykom PiS. Przykłady, które przypomnę, już opisywałem, ale są tak malownicze, że przypominać je warto – pisze Krzysztof Łoziński
Zbliża się druga tura wyborów, a wybór jest prosty – albo wolność, albo niewola. Albo demokracja, albo tyrania. Tymczasem co robią nasi kochani opozycyjni politycy, których kandydaci „nie weszli”? Zamiast męskiej postawy męża stanu, przywódcy z jajami, cwaniakowanie i kunktatorzenie z gatunku: „chciałabym, a boję się”. Ja bym tak, a moi wyborcy to ja nie wiem…
W logice i matematyce stosuje się dwa kwantyfikatory. Kwantyfikator ogólny oznaczający: „każdy” lub „dla każdego” i kwantyfikator szczególny oznaczający: „istnieje” lub „istnieje taki”. Typowym demagogicznym chwytem ludzi dążących do rządów autorytarnych jest stosowanie kwantyfikatora ogólnego tam, gdzie powinien być stosowany szczególny. Są to na przykład zwroty: „wszyscy kradną”, „wszyscy politycy to złodzieje”, „wszyscy politycy grają tylko pod siebie”, „każda władza jest nieuczciwa” i inne podobne.