Jeżeli wcześniej Orbán mógł działać w sposób łamiący zasady demokracji, monopolizując władzę w różnych dziedzinach, to czynił to bez naruszania traktatów, a w wypadkach, kiedy już dochodziło do daleko idących naruszeń zasad demokratycznych, to negocjował z KE, z niektórych rozwiązań się wycofywał, zachowując oczywiście esencję. Trzeba też pamiętać, że Orbán miał większość konstytucyjną. Bruksela doskonale wie, jaka jest tak naprawdę siła PiS-u i że wyłącznie system wyborczy partii, która osiągnęła ok. 18 proc. poparcia społecznego, pozwolił uzyskać ponad 51 proc. w Sejmie – mówi nam Eugeniusz Smolar, analityk w Centrum Stosunków Międzynarodowych, były dyrektor Sekcji Polskiej BBC. I dodaje: – Problem polega na tym, że w tym wypadku mamy do czynienia ze sprawą absolutnie pryncypialną – jednolitości systemu prawnego w całej Unii. KE, którą się określa jako strażnika traktatu, nie ma wyboru i musi wystąpić w obronie traktatów, bo w przeciwnym razie mielibyśmy do czynienia z poważnym osłabieniem spoistości całej UE
Wyrok TSUE ma bardzo istotne znaczenie, bo stanie się podstawą do wszczęcia przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej procedury naruszenia praworządności – mówi nam prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista. – Chciałbym, żeby kary płacone przez Polskę były płacone z prywatnych środków ministra, a nie z naszych podatków. Wtedy być może uszczuplenie prywatnego majątku wpłynęłoby otrzeźwiająco na ministra Ziobrę – dodaje
Część środowisk opiniotwórczych wyśmiewała się z polityków opozycji, którzy mówili o polexicie. Różni komentatorzy radzili opozycji „nie straszcie polexitem”, jak wcześniej „nie straszcie PiS-em”. To niestety mocno osłabiło czujność opinii publicznej, także tych zwolenników PiS-u, którzy są jednocześnie zwolennikami polskiego członkostwa w UE – mówi nam dr Jacek Kucharczyk, prezes Instytutu Spraw Publicznych. I dodaje: – Boję się, że rozwój wypadków w Polsce wymknie się spod kontroli, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, gdzie słowo brexit też funkcjonowało przez jakiś czas jako hasło tych, którzy ostrzegali przed konsekwencjami polityki Camerona i tej gry z UE, którą on podjął, organizując referendum
To projekt ustawy, która ma doprowadzić w sumie do tego, żeby utrącić całkowicie wolne media i pozostawić tylko te rządowo-partyjne – mówi nam sędzia Wojciech Hermeliński, były szef PKW i były sędzia Trybunału Konstytucyjnego, o lex TVN. – Nie wiem, czy możemy być postrzegani w jeszcze gorszym świetle niż jesteśmy. Dewastacja wymiaru sprawiedliwości i kwestie związane z osobami nieheteronormatywnymi, cała kampania szczucia ze strony władz plus cały czas różnego rodzaju plany i zabiegi zmierzające do utrącenia niezależnych mediów to wszystko już stawia nas w bardzo złym świetle – dodaje. Rozmawiamy także o wyższości konstytucji nad prawem unijnym w kontekście spodziewanego orzeczenia TK Przyłębskiej w tej sprawie. – Problemem dla PiS jest unijne prawodawstwo, które ma na celu ochronę praw i wolności i praworządności, a to akurat nie jest celem tej władzy – uważa nasz rozmówca
Prokuratura Krajowa, która składa wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Sądu Najwyższego, to wydarzenie bez precedensu – mówi nam sędzia Michał Laskowski, prezes Sądu Najwyższego kierujący pracą Izby Karnej. – Może chodzi o pokazanie wszystkim w kraju, nie tylko sędziom, że skoro można taki wniosek skierować wobec sędziego SN, znanego profesora, to można wobec każdego i uruchomić w ten sposób postępowanie karne – dodaje. – Sąd jest podzielony, jest duży poziom nieufności obu stron i to nie są normalne warunki do pracy sądu. Przyznam, że nie dostrzegam korzyści z tych całych reform, które od lat są wprowadzane, a wręcz przeciwnie. Nie wiedzę, aby sprawiedliwość tu triumfowała – opowiada
Działalność ministrów i polityków, którzy kwestionują orzeczenia niezależnych sądów, to ustrojowe chuligaństwo. Okazują rażące lekceważenie dla porządku prawnego – mówi nam prof. Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego UJ. I dodaje: – Rządzący mentalnie tkwią poza Unią Europejską, znajdują się w autorytaryzmie i do niego dążą. Unia Europejska to wspólnota wartości: solidarności, praworządności, niedyskryminacji, trójpodziału władzy. Wszystkie te wartości są systematycznie niszczone przez władzę polityczną w Polsce. A czas epidemii pokazał, jak nieudolna jest to władza, gdy trzeba podejmować decyzje ważne dla bezpieczeństwa Polaków.
To, co od 5 lat próbuje się zrobić w Polsce, to archaiczne pojmowanie suwerenności, jakbyśmy byli całkowicie niezależni od świata zewnętrznego. Tak nie jest i nikt na świecie nie pojmuje dziś tak suwerenności – mówi nam prof. Jerzy Zajadło, filozof prawa z Uniwersytetu Gdańskiego. I dodaje: – Kiedyś orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego to było wydarzenie, na które się czekało, i nikt nie wiedział, jakie ono będzie. Teraz niestety wiemy, jakie będzie, i to powoduje, że ta kontrola konstytucyjności jest iluzoryczna. To fasada, szukanie listka figowego dla działań władzy. Smutne to bardzo.
Mamy w Polsce permanentny konflikt siły prawa z prawem siły i rządzący, w tym nielegalnie powołane osoby do Sądu Najwyższego, kierują się właśnie prawem siły i używają instrumentów przymusu państwowego dla ochrony swojego stanowiska, jak i ochrony funkcjonowania nielegalnie powołanych sędziów do SN. Przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości i wszyscy inni, którzy negują wartość wyroków Trybunału oraz ostentacyjnie je negują, naruszają europejski porządek prawny, który jest częścią naszego porządku prawnego – analizuje dla nas orzeczenie TSUE mec. Michał Wawrykiewicz z inicjatywy Wolne Sądy. I dodaje: – To kolejne niezwykle ważne orzeczenie w batalii o polską praworządność.
Komisja Europejska wszczyna kolejną procedurę wobec Polski, tym razem chodzi o Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego i uchylenie immunitetów sędziom Tulei i Morawiec. Zgodnie z wcześniejszym postanowieniem TSUE ID nie jest sądem i nie ma uprawnień, aby wydawać takie decyzje. – TSUE już udowodnił, że może nałożyć na państwo członkowskie bardzo wysokie kary, a utrzymanie ich może uzależnić od konkretnych zmian. Trybunał Sprawiedliwości UE jeżeli chce, to potrafi bardzo precyzyjnie wskazać, które przepisy są niezgodne z prawem unijnym i co należy zrobić, aby przywrócić zgodność prawa narodowego z wartościami unijnymi. Nie znam przypadku, kiedy państwo członkowskie nie zastosowało się do precyzyjnie określonego wyroku TSUE – mówi nam prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista
To zamach na prawa wyborcze obywateli, które mają podstawowe znaczenie w ustroju demokratycznym. Obywatele zostają wyzuci ze swojego prawa do dokonania wyboru prezydenta w taki sposób, jak określono to w Konstytucji. I to podstępnie wyzuci, bo w majestacie Rzeczypospolitej – mówi nam prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. – Swego rodzaju orwellizacja naszego życia objawia się również w tym, że wybory mają się odbywać teraz, w czasie epidemii, który jest tożsamy ze stanem klęski żywiołowej, czyli stanem nadzwyczajnym, w którym to nie wolno organizować wyborów – dodaje