Mam wrażenie, że w związku z różnymi kryzysami nasila się panika w szeregach władzy i jednocześnie poczucie, że władzy raz zdobytej nie można oddać. Dlatego obawiam się, że narasta chęć użycia różnych bardziej zdecydowanych środków wykraczających poza propagandę. Mam nadzieję, że się mylę – mówi w rozmowie z nami dr Jacek Kucharczyk, socjolog, prezes Instytutu Spraw Publicznych. I dodaje: – Mobilizacja opozycji i mobilizacja społeczna na rzecz wolnych i uczciwych wyborów jest teraz kluczowa.
Jeżeli chodzi o nas, czyli o kler, to z małymi wyjątkami – kardynała Nycza, ks. biskupa Rysia i ks. biskupa Pieronka – Kościół powinien się wstydzić. Podobnie media kościelne. Poza „Tygodnikiem Powszechnym” nie spotkałem żadnego, ważniejszego tekstu na ten temat. To powód do ogromnego wstydu. Nie stanęliśmy na wysokości zadania i nie odczytaliśmy tego znaku, jakim był ten protest – mówi w rozmowie z nami ks. Wacław Oszajca, jezuita, teolog, publicysta i poeta
Lider, który odchodzi, zdradza swoją drużynę – tak o Ryszardzie Petru mówi w rozmowie z nami Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej. I dodaje: – Uważam, że na wybory parlamentarne 2019 powinna powstać wielobarwna, szersza koalicja, po to, aby każdy wyborca, który nie jest wyborcą PiS-u, znalazł swojego reprezentanta. Tylko to daje realną szansę na znaczące pokonanie Prawa i Sprawiedliwości. To będzie decydujący jeden strzał, a jeżeli go nie wykorzystamy, to przykład Węgier pokazuje, że później może się już nie udać.
Po 40 dniach walki o życie naszych niepełnosprawnych dzieci, ciągłej walki, ciągłych upokorzeń ze strony obecnego rządu zawieszamy protest – oświadczyła na konferencji prasowej przed Sejmem Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych. Według niej „obecny rząd nie jest gotowy do dialogu”. – Sejm to jest miejsce, gdzie nie szanuje się godności człowieka – mówiła Wanda Traczyk-Stawska. Protestujących witano brawami i okrzykami „dziękujemy!”. W Internecie protestujący nazywani są bohaterami, a PiS partią „pełną nienawiści i pogardy”.
Nie ma możliwości, żebyśmy poszli razem na przykład z Partią Razem, albo z Pawłem Kukizem – mówi w rozmowie z nami Sławomir Neumann, szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. – Chodzi o to, aby stworzyć alternatywę i zbudować koalicję, która wygra z PiS-em. Dzisiaj zbudowaliśmy Koalicję Obywatelską. PSL i SLD podjęły decyzję, że do najbliższych wyborów pójdą samodzielnie. Co będzie po wyborach samorządowych? Zobaczymy. Mam nadzieję, że wtedy nastąpi w tych partiach refleksja. Uważam, że im większy blok, tym bardziej zdecydowanie będziemy mogli się rozprawić z PiS-em – dodaje. Rozmawiamy też m.in. o proteście niepełnosprawnych i zarzutach dla polityków opozycji.
Zaostrza się spór między protestującymi a marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim i Strażą Marszałkowską. Protestujący w Sejmie niepełnosprawni i ich opiekunowie chcieli wywiesić transparent za oknem budynku parlamentu. Straż Marszałkowska siłą odciągnęła od okien protestujące matki, tłumacząc to „kwestią bezpieczeństwa”. – W tej chwili z punktu widzenia Nowogrodzkiej najbardziej racjonalne jest zakończenie tego protestu jak najszybciej, nawet siłowo. Oczywiście pod warunkiem, że nie zachowają się z tego obrazki – w nocy, bez obecności dziennikarzy, kamer – komentuje dla nas dr Marek Migalski, politolog. – Tu mamy sytuację Win-Lose. Jeżeli protestujący wyjdą zwycięsko z tego sporu, to będzie to niszczące dla wizerunku wszechpotężnego Kaczyńskiego. Dokładając jego obecną chorobę i szpital, mielibyśmy pełny obraz starzejącego się, schyłkowego Kaczyńskiego – dodaje dr Migalski.
Chciałbym wnieść jakiś wkład do waszej walki. Jestem z wami i was rozumiem – mówił Lech Wałęsa podczas spotkania z protestującymi w Sejmie. Chcieli, żeby były prezydent został razem z nimi, ale musiał odmówić z powodu wcześniej ustalonych zobowiązań. Lech Wałęsa bez przeszkód wszedł na teren parlamentu. Wcześniej do Sejmu nie zostały wpuszczone Wanda Traczyk-Stawska i Janina Ochojska.
Pogarda partii rządzącej dla polityków i dziennikarzy jest przecież pogardą dla suwerena. Ale takie zachowanie to jest pośrednie przyznanie się do tego, że są mniejszością. Od prawie 3 lat tłumaczę, że na PiS w 2015 roku zagłosowało 5,7 miliona Polaków z 31 milionów, czyli 18,6 proc. Zdecydowana większość albo aktywnie zagłosowała przeciwko PiS, albo nie chciała ich aktywnie poprzeć. Oni czują się coraz bardziej osamotnieni, bo obecnie w liczbach absolutnych to poparcie spadło do circa 5,1-5,2 milionów, choć procentowy – mylący obraz – sięga czasami 40 proc. – mówi w rozmowie z nami politolog prof. Radosław Markowski. I dodaje: – PiS cały czas przekupuje wyborców, starając się ich przekonać, że państwowa kasa jest bez dna i każdemu może być lepiej