To niegodziwe, gdy Jarosław Kaczyński powołuje się na pamięć swojego brata tylko w sprawach, które są dla niego wygodne. Przykre, że w tym amoku i nienawiści Jarosław Kaczyński wypowiada takie słowa. I tu nie ma usprawiedliwienia – mówi Borys Budka, były minister sprawiedliwości, poseł Platformy Obywatelskiej. I dodaje: – Boję się o Polskę i o Polaków, jeżeli osobą, która faktycznie sprawuje władzę w naszym kraju, targają tego typu emocje. Za chwilę może się okazać, że będziemy mieli wojsko na ulicach i policja dostanie rozkaz strzelania do demonstrantów. Widać było, że Jarosław Kaczyński traci panowanie nad sobą. Myślę, że czas najwyższy, by wycofał się z polityki.
To leczenie dżumy cholerą, można też powiedzieć, że jeżeli sądownictwo nie zostanie wykończone przy pomocy pałki, to zostanie wykończone za pomocą noża. Skutek będzie ten sam: pacjent zmarł – mówi nam sędzia Bartłomiej Przymusiński ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia o prezydenckiej propozycji. I dodaje: – Propozycje prezydenta są niezgodne z konstytucją. Pytamy też dlaczego, jak ważna jest praworządność i czym może skutkować wprowadzenie zmian forsowanych przez PiS.
– Chcemy opóźniać prace w Sejmie nad projektem ustawy o Sądzie Najwyższym. Jesteśmy razem i chcemy, żeby ta współpraca trwała – oświadczyli na wspólnej konferencji prasowej lider PO Grzegorz Schetyna i lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Liderzy dziękują też za wsparcie wszystkim protestującym i zapraszają przed Pałac Prezydencki w czwartek o 20. Apelują też do prezydenta o 3 weta dla 3 złych ustaw.
– Niedawne działania podjęte przez polskie władze ws. systemu sądowniczego znacznie wzmocniły zagrożenie dla państwa prawa w Polsce. Komisja Europejska jest bliska uruchomienia art. 7 traktatu, którzy przewiduje sankcje – oświadczył na konferencji prasowej w Brukseli wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans.
– Ten społeczny opór to praktycznie ostatnia nadzieja, to jedyne, co społeczeństwo może jeszcze zrobić w demokratycznym kraju, jeszcze demokratycznym – mówi nam dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Pytamy też, czy słowa Jarosława Kaczyńskiego o „zdradzieckich mordach” mogą wpłynąć na elektorat PiS i czy prezydent może odegrać jakąś rolę i zablokować przejęcie sądownictwa.
– Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata. Niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami! – krzyczał wczoraj w nocy z sejmowej mównicy prezes PiS Jarosław Kaczyński. Działo się to podczas drugiego czytania poselskiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Emocje sięgnęły zenitu, ale takie słowa z sejmowej mównicy nie padły jeszcze nigdy. Według posłów PiS-u, to tylko „delikatne słowa prawdy”. A projekt ustawy o SN trafił do sejmowej komisji. Ma się nim zająć jeszcze dzisiaj.
– Wymiar sprawiedliwości wymaga reformy, ale mądrej – mówi prezydent i zapowiada zgłoszenie do Sejmu własnego projektu ustawy o KRS. Jednocześnie od jego przyjęcia uzależnia poparcie projektu ustawy o SN. A PiS w tej sprawie przyspiesza. W Sejmie cały czas trwają ekspresowe prace i burzliwa debata, posłowie mogą przegłosować projekt PiS-u jeszcze w nocy. Politykom opozycji nie udało się przerwać prac. Chwalą za to niespodziewany ruch prezydenta: „To krok w dobrym kierunku”, „żółta kartka dla Jarosława Kaczyńskiego” – mówią politycy PO i Nowoczesnej. Najbardziej entuzjastycznie reagują politycy Kukiz ’15. A PiS? Też stawia warunek.
– Nie podpiszę ustawy o Sądzie Najwyższym, nawet jeśli zostanie ona uchwalona w parlamencie, jeśli wcześniej złożony przeze mnie prezydencki projekt nowelizacji ustawy o KRS nie zostanie uchwalony – zapowiedział prezydent Andrzej Duda. Część opozycji mówi o emancypacji prezydenta. Tymczasem prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista, studzi optymizm. – Prezydent grozi, że nie podpisze procedowanej wciąż ustawy o Sądzie Najwyższym, ale słowem nie powiedział, czy podpisze niekonstytucyjną ustawę o KRS – mówi. I dodaje: – Prezydent wykonał pewien ruch, który tak naprawdę dziś niewiele oznacza.
– Ta bitwa będzie trwać – zapowiada lider PO Grzegorz Schetyna. Platforma domaga się referendum w sprawie niezależności sądownictwa i przestrzegania zasady trójpodziału władz. Wniosek jest już na biurku marszałka Sejmu. – Chcemy powiedzieć: sprawdzam – dodaje szef klubu PO poseł Sławomir Neumann. Politycy apelują też do prezydenta, aby „nie autoryzował zbrodni na polskim państwie”. W czwartek o 21 przed Pałacem Prezydenckim ma się odbyć demonstracja.
Pierwszy dzień posiedzenia Sejmu; pierwszy punkt to debata nad projektem ustawy o Sądzie Najwyższym. Opozycja próbuje – bezskutecznie – wnioskować o przerwę w obradach. PiS zgłasza dwie poprawki do projektu, ale wycofywać się nie zamierza. A wręcz przeciwnie, idzie jak burza. Najprawdopodobniej już dzisiaj Sejm przegłosuje projekt, a jutro zajmie się nim Senat. – To zmiana ustroju państwa – ostrzega z sejmowej mównicy I Prezes SN. – Projekt godzi w tradycję demokratycznego państwa prawnego – wtóruje jej szef KRS i Rzecznik Praw Obywatelskich. Według PiS-u, to tylko rozpaczliwa „obrona oblężonej twierdzy”. Chociaż jak oblężona twierdza wygląda na razie Sejm.