wymiar sprawiedliwości
Borys Budka: Nie żyjemy w buszu, gdzie wódz ustnie wydaje rozkaz
PiS gra na w tej sprawie na czas tylko po to, aby za pośrednictwem upartyjnionej KRS wrzucić na nowe miejsca w Sądzie Najwyższym sędziów, którzy będą zależni od ministra sprawiedliwości. PiS będzie chciał osiągnąć większość w SN, żeby prezydent otrzymał takiego kandydata na I Prezesa, co do którego politycy partii rządzącej będą mieli pewność, że będzie im całkowicie uległy. Czyli to będzie powtórzenie scenariusza z Trybunału Konstytucyjnego mówi w rozmowie z nami były minister sprawiedliwości Borys Budka z Platformy Obywatelskiej. Pytany o wspólne listy na wybory mówi: – PO od dawna mówi, że po to, aby wygrać z PiS-em, powinna powstać wspólna opozycyjna lista. Do wyborów PE powinniśmy iść nie tylko razem z Nowoczesną, ale także PSL-em i lewicą. Niektórzy muszą to jeszcze zrozumieć… Niestety, Włodzimierz Czarzasty wpisuje się w scenariusz, który pisze Jarosław Kaczyński. Nie chodzi mu o wygraną z PiS-em, tylko walkę o własne ugrupowanie. I niestety tacy ludzie bardzo przydają się partii rządzącej. Nie rozumiem tego, ale to problem szefa SLD. Szkoda, że atakuje PO, bo dla nas SLD nie jest wrogiem. Nie powinniśmy się nawzajem atakować.
Michał Laskowski: Po zmianach nie chcę być twarzą nowego Sądu Najwyższego
Kalendarz jest tak układany, że często ważne przepisy są uchwalane albo wchodzą w życie właśnie w okresie świąt, długich weekendów czy właśnie ważnych wydarzeń sportowych. Wiadomo, że wtedy ludzie zajęci są czymś innym. Teraz też było wiadomo, że wszyscy będą śledzić mecze, szczególnie polskiej reprezentacji. Rozumiem też, że dla ludzi to jest bardziej interesujące. Niemniej to, co się niedługo wydarzy, będzie miało konsekwencje na wiele lat. O mistrzostwach niedługo wszyscy zapomną, a konsekwencje zmian w Sądzie Najwyższym, jak i w całym sądownictwie będą wieloletnie – mówi w rozmowie z nami sędzia Michał Laskowski, rzecznik Sądu Najwyższego, który złożył rezygnację z tej funkcji, bo „nie chcę po zmianach być twarzą tego nowego sądu”.
Prof. Jerzy Zajadło: Niedemokratyczne państwo bezprawia
Przedziwna i śmieszna jest retoryka mówiąca o tym, że wnioski i apele w tej sprawie są donoszeniem na Polskę. Jeżeli obywatel skarży się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, to donosi na Polskę? Nie, dochodzi swoich praw. Tak samo jest w przypadku postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE – mówi w rozmowie z nami prof. … Czytaj dalej
Prof. Marcin Matczak: Sędziowie tracą niezależność, bo muszą bać się władzy
Dyskusja o zmianie konstytucji? – To tak, jakby ktoś podszedł do mnie jako profesora UW, uderzył mnie w twarz, a następnie chciał rozmawiać o tym, czy konstrukcja profesury na UW jest sensowna. Po pierwsze, nie miałbym ochoty rozmawiać, po drugie – nie rozumiałbym, dlaczego rozmowa rozpoczęła się od uderzenia – mówi nam prof. Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji UW. Rozmawiamy o debacie konstytucyjnej, nowej Krajowej Radzie Sądownictwa, uzależnieniu władzy sądowniczej od polityki, końcu trójpodziału władz i ostatniej nadziei, jaką są sędziowie. Czy prof. Gersdrof dobrze zrobiła, że zwołała posiedzenie KRS? – Nie, uważam, że pani profesor niestety zrobiła źle. Nie powinna zwoływać tego spotkania – mówi nasz rozmówca
Paweł Kowal: 300 złotych na wyprawkę to poważny błąd
Pomysł 300 zł na wyprawkę uważam za poważny błąd. Powiem więcej, uważam, że to sposób, aby w przyszłości rozmontować 500 Plus – mówi nam dr Paweł Kowal, kiedyś polityk PiS, historyk, publicysta, związany z Polską Akademią Nauk. Na pytanie o aresztowanie Stanisława Gawłowskiego odpowiada: – To jest bardzo zły sygnał, że w podobnych sprawach jedni posłowie czy senatorowie mają uchylony immunitet, a inni nie mają. To zresztą, jeśli się utrwali, będzie źródłem kłopotów na arenie międzynarodowej, dlatego że nie da się tych faktów ukryć i one będą przenikały do ekspertów zewnętrznych i będą odczytywane jako tzw. selektywna sprawiedliwość
Prof. Zbigniew Ćwiąkalski: Nie sądzę, by zmiany PiS wpłynęły na decyzję Brukseli
Nie sądzę, żeby to w jakikolwiek sposób wpłynęło na decyzję Brukseli, bo te zmiany nie odwracają tego, co jest w tej sprawie najistotniejsze, czyli wielokrotnego łamania konstytucji – mówi w rozmowie z nami prof. Zbigniew Ćwiąkalski, prawnik, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny. I dodaje: – W tej sprawie można mówić o chichocie historii – za czasów PRL-u wyroki TK musiały być przyjęte przez Sejm i w tej chwili znowu, przynajmniej w tym zakresie, mają zostać poddane kontroli Sejmu. To ewidentne nawiązanie do czasów PRL
„Czarna księga” w Brukseli, czyli kłamstwa PiS
Premier po raz kolejny próbuje oszukać UE i szkodzi Polsce – mówią politycy PO. Przypomnijmy, w czwartek Mateusz Morawiecki na spotkaniu z szefem i wiceszefem KE przedstawił „białą księgę” dotyczącą tzw. reformy sądownictwa. Przekonuje w niej, że nie ma powodów do obaw. PO domaga się jej wycofania i podjęcia prawdziwego dialogu, bo KE „oszukać się nie da”.
Jerzy Stępień: A jaka jest pewność, że wybory się odbędą?
Rządzący się przeliczyli, bo wydaje im się, że sądownictwem można rządzić tak, jak bankową korporacją albo ministerstwem. Ale sądownictwo to jest bardzo skomplikowana machina, w której działają niezawiśli sędziowie – mówi w rozmowie z wiadomo.co Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Rozmawiamy o podpisanych przez prezydenta ustawach o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, konsekwencjach upolitycznienia sądów, konstytucji „zawieszonej na kołku”, o PiS-owskiej rewolucji, zagrożeniach dla opozycji i wyborach, które „mogą się nie odbyć”.
Debata Staniszkis/Strzembosz. Władza niszczy państwo i zohydza sądownictwo
W Sądzie Najwyższym odbyła się debata z cyklu „Wyzwania demokracji”, zorganizowana wspólnie przez nasz portal i Fundację Państwo Prawa, z udziałem prof. Jadwigi Staniszkis i Prof. Adama Strzembosza. Znana socjolog i były Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego dyskutowali o proponowanej przez PiS tzw. reformie sądownictwa. Debatę poprowadził redaktor naczelny portalu wiadomo.co Przemysław Szubartowicz. Po zawetowaniu przez … Czytaj dalej