W Polsce mamy do czynienia z rewolucją lumpeninteligentów, którzy stworzyli lumpendemokrację. Pan rzecznik jest klasycznym przykładem lumpeninteligenta. To jest osoba jako tako wykształcona, tylko w warunkach normalnej demokracji mógłby zostać co najwyżej kuratorem na Podbeskidziu. To nie jest zły człowiek, tylko jest głupim kołtunem, który w swej dobroduszności czyni zło. Tacy ludzie przez ostatnie 5 lat zostali wypromowani na stanowiska państwowe – mówi nam prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. – Zawsze byliśmy naśladowcami, a dziś możemy być przekornie dumni, bo w tych procesach autoryzacji świata jesteśmy w absolutnej czołówce. Kiedyś będziemy opisywani w podręcznikach politologicznych; co się stało z ludźmi, że od systemu demokratycznego przeszliśmy do systemów niedemokratycznych – dodaje
Jeżeli Jarosław Kaczyński ma w sobie odrobinę empatii, to wezwie Rzecznika Praw Dziecka do złożenia dymisji – mówi rzecznik PO Jan Grabiec. Jako haniebne określa słowa Mikołaja Pawlaka o tym, że „trzeba rozróżnić, czym jest klaps, a czym jest bicie”, które padły podczas wywiadu dla „Dziennika Gazety Prawnej”. – W żaden sposób nie można usprawiedliwiać bicia dzieci – podkreśla Grabiec.
Po raz kolejny parlament spróbuje wybrać Rzecznika Praw Dziecka. Tym razem kandydatem jest Mikołaj Pawlak, prawnik z Ministerstwa Sprawiedliwości. Opozycja zarzuca kandydatowi brak wymaganego ustawą doświadczenia w pracy z dziećmi, mimo to Mikołaj Pawlak już dostał pozytywna rekomendację sejmowej komisje rodziny i edukacji. Głosowanie w piątek rano.
Posłanka PO Magdalena Kochan została odwołana w poniedziałek z funkcji wiceprzewodniczącej komisji polityki społecznej i rodziny. Dlaczego? Wniosek PiS-u uzasadniony został wypowiedzią posłanki Platformy przed wyborem Rzecznika Praw Dziecka, podczas której zacytowała kontrowersyjne słowa kandydatki PiS-u na to stanowisko. – Posłużyłam się cytatem. Za wypowiedziane słowa powinna odpowiadać osoba, która je wypowiada, a nie ta, która je cytuje – mówiła na konferencji prasowej posłanka Kochan. Politycy Platformy domagają się przywrócenia jej na funkcję wiceprzewodniczącej sejmowej komisji i wycofania kandydatury Agnieszki Dudzińskiej, która została zgłoszona ponownie.
Historia wyboru nowego Rzecznika Praw Dziecka robi się coraz dłuższa. Sejm w czwartek nie wybrał Agnieszki Dudzińskiej na to stanowisko. Była jedynym kandydatem zgłoszonym przez PiS. W tej sprawie partia rządząca nie była w stanie utrzymać jedności i dyscypliny: 4 posłów zagłosowało przeciw, 9 wstrzymało się od głosu, a 37 w ogóle nie głosowało. – Dobrze, że wśród kilku parlamentarzystów partii rządzącej przyszła chwila refleksji – komentuje posłanka PO Magdalena Kochan, bo „jej poglądy wzbudzały dreszcze”. – Sejm powinien wybrać osobę, która chce bronić praw dzieci, a nie jest kolejnym pisiewiczem – dodaje rzecznik Platformy Jak Grabiec.