– My wydajemy pieniądze, nie wprowadzając dobrej reformy merytorycznej. Zmieniamy np. rozkład godzin, wątpię, czy to przyniesie dobry skutek. To jest strasznie niebezpieczny moment rozwoju cywilizacyjnego i jeżeli nic nie zrobimy, to na zawsze zostaniemy w tyle – komentuje dla nas pisowskie zmiany w edukacji prof. Łukasz Turski, wybitny polski fizyk, profesor nauk fizycznych, popularyzator nauki i publicysta. Pytamy też o opiniowaną przez niego w styczniu podstawę programową z fizyki. – Później jeszcze napisałem drugą opinię dotyczącą podstawy programowej z fizyki w liceum, i tam, nie uwierzy pani, ale jest jeszcze gorzej! To dramat – mówi
– Prawdziwym celem reformy jest wychowanie nowego obywatela. Obywatela według zasad wynikających z polityki Prawa i Sprawiedliwości, także tej polityki historycznej, celów, imponderabiliów PiS-owskich, i one skupiają się w takich treściach, jak naród, ojczyzna, my – mówi nam Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego. Pytamy też o reformę minister edukacji Anny Zalewskiej, koszty, zwolnienia nauczycieli
Błędy merytoryczne, błędy pedagogiczne – to wszystko zawiera nowa podstawa programowa, którą podpisała minister Zalewska – mówi nam prof. Łukasz Turski, wybitny polski fizyk, profesor nauk fizycznych, popularyzator nauki i publicysta. – Tak uczono w XIX wieku, bo z początkiem XX pedagog John Dewey zrozumiał, że nauczać trzeba inaczej, całościowo i ciekawie. Popieram reformę szkoły, bo tu potrzeba zmian, ale nie takich – dodaje.
Minister edukacji narodowej Anna Zalewska podpisała nową podstawą programową. Środowiska nauczycielskie, rodzice i opozycja biją na alarm. – To polityczna podstawa programowa PiS. Jest polityczna i w zakresie kształtowania postaw i wartości, i w zakresie treści nauczania – oceniła podstawę była mister edukacji Krystyna Szumilas z PO.