niezawisłość
Sędzia Bartłomiej Przymusiński: Wytrwamy, bo taka jest nasza misja
Z pewnością to, co teraz się dzieje, to krytyczna faza tej operacji. Newralgiczna, bo jest atakowany najwyższy organ sądowy. To niestety przypomina rodzaj wojny hybrydowej, może nikt do Sądu Najwyższego nie wkroczył z karabinami, ale przy pomocy ustaw, z naruszeniem konstytucji, chcą się pozbyć sędziów SN – mówi nam sędzia Bartłomiej Przymusiński ze stowarzyszenia Iustitia. Pytamy też o postępowanie dyscyplinarne, które mu grozi i o zachowanie sędziów – Ostatnio mój kolega zapisując się do Iustitii powiedział, że ma wrażenie, że tak samo jak w latach 80. przynależność do „Solidarności” była chlubą w sądach, tak teraz postrzega przynależność do Iustitii, która też broni fundamentów demokracji.
Dr Anna Materska-Sosnowska: Rozstrzygnięcie na ulicach to jeden z możliwych scenariuszy
Jak to się może skończyć? Proponuję spojrzeć na Węgry lub na inne państwa, gdzie demokracja została bardzo silnie ograniczana. Warto pamiętać, jak powstają autorytaryzmy, co się wtedy dzieje i jaka jest sekwencja zdarzeń. Nie trzeba sięgać pamięcią daleko, wystarczy popatrzeć na dzisiejszą Turcję, gdzie dochodzi do aresztowań sędziów, przedstawicieli mediów czy środowiska akademickiego – mówi nam dr Anna Materska-Sosnowska z Uniwersytetu Warszawskiego. Pytamy też o Unię Europejską i ciągle wysokie sondaże PiS. – Sekwencja działań PiS-u jest bardzo przemyślana. Najpierw program 500 Plus, potem przejęcie TK i wielka kampania oszczerstw przeciwko sędziom, zapowiedź kolejnych pieniędzy dla wszystkich, tym razem na wyprawkę szkolną, a dopiero potem zamach na SN – mówi dr Materska-Sosnowska. Ale dodaje: – Odnoszę wrażenie, że ostatnio władza pozwala sobie jednak na zbyt wiele, nawet zważywszy na pobłażliwość wyborców w stosunku do rządzących. Wydaje mi się, że następuje daleko posunięta eskalacja nastrojów, że może nastąpić przełamanie.
Borys Budka: Nie żyjemy w buszu, gdzie wódz ustnie wydaje rozkaz
PiS gra na w tej sprawie na czas tylko po to, aby za pośrednictwem upartyjnionej KRS wrzucić na nowe miejsca w Sądzie Najwyższym sędziów, którzy będą zależni od ministra sprawiedliwości. PiS będzie chciał osiągnąć większość w SN, żeby prezydent otrzymał takiego kandydata na I Prezesa, co do którego politycy partii rządzącej będą mieli pewność, że będzie im całkowicie uległy. Czyli to będzie powtórzenie scenariusza z Trybunału Konstytucyjnego mówi w rozmowie z nami były minister sprawiedliwości Borys Budka z Platformy Obywatelskiej. Pytany o wspólne listy na wybory mówi: – PO od dawna mówi, że po to, aby wygrać z PiS-em, powinna powstać wspólna opozycyjna lista. Do wyborów PE powinniśmy iść nie tylko razem z Nowoczesną, ale także PSL-em i lewicą. Niektórzy muszą to jeszcze zrozumieć… Niestety, Włodzimierz Czarzasty wpisuje się w scenariusz, który pisze Jarosław Kaczyński. Nie chodzi mu o wygraną z PiS-em, tylko walkę o własne ugrupowanie. I niestety tacy ludzie bardzo przydają się partii rządzącej. Nie rozumiem tego, ale to problem szefa SLD. Szkoda, że atakuje PO, bo dla nas SLD nie jest wrogiem. Nie powinniśmy się nawzajem atakować.
Michał Laskowski: Po zmianach nie chcę być twarzą nowego Sądu Najwyższego
Kalendarz jest tak układany, że często ważne przepisy są uchwalane albo wchodzą w życie właśnie w okresie świąt, długich weekendów czy właśnie ważnych wydarzeń sportowych. Wiadomo, że wtedy ludzie zajęci są czymś innym. Teraz też było wiadomo, że wszyscy będą śledzić mecze, szczególnie polskiej reprezentacji. Rozumiem też, że dla ludzi to jest bardziej interesujące. Niemniej to, co się niedługo wydarzy, będzie miało konsekwencje na wiele lat. O mistrzostwach niedługo wszyscy zapomną, a konsekwencje zmian w Sądzie Najwyższym, jak i w całym sądownictwie będą wieloletnie – mówi w rozmowie z nami sędzia Michał Laskowski, rzecznik Sądu Najwyższego, który złożył rezygnację z tej funkcji, bo „nie chcę po zmianach być twarzą tego nowego sądu”.
Prof. Adam Strzembosz: Będziemy mieli upolitycznione izby. Serce płacze
We wtorek weszła w życie znowelizowana ustawa o Sądzie Najwyższym. Według prawników, niekonstytucyjna. Skraca kadencje Pierwszego Prezesa i pozostałych sędziów poprzez wprowadzenie wieku emerytalnego – to jedna z najbardziej kontrowersyjnych regulacji. Drugą jest wprowadzenie skargi nadzwyczajnej, powstaną dwie nowe izby – Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Dyscyplinarna. – Zmarnowano kwalifikacje sędziów, którzy odejdą ze służby. Będziemy mieli upolitycznione izby. Serce płacze, ale cóż możemy na to poradzić – mówi prof. Adam Strzembosz, były Pierwszy Prezes SN.
Prof. Gersdorf: Brońmy niezawisłości przed władzą
Wystąpienie Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf na Zebraniu Przedstawicieli Zebrań Sędziów Sądów Apelacyjnych oraz Zgromadzeń Ogólnych Sędziów Okręgów Warszawa, 30 stycznia 2017 roku: Zostałam poproszona o to, aby zabrać głos na dzisiejszym zgromadzeniu i choć czuję się tym w pewien sposób wyróżniona, bo jako Pierwszy Prezes najwyższego organu władzy sądowniczej i wciąż jeszcze … Czytaj dalej