Platforma Obywatelska ma nowego przewodniczącego, a los tego przewodniczącego zależy od wyniku wyborów prezydenckich, a konkretnie, od wyniku Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Daje to bardzo silną motywację, żeby już następnego dnia po wyborach wewnętrznych cała Platforma, będąca podstawowym politycznym zapleczem Kidawy-Błońskiej, wzięła się do ostrej pracy przy jej kampanii – pisze Cezary Michalski
My nie mamy prezydenta, tylko rezydenta w Pałacu Prezydenckim, który wykonuje wszystkie polecenia Nowogrodzkiej. Obserwując, w jaki sposób jest uchwalana ustawa represyjna i jak przeszła przez Sejm – mimo że premier Morawiecki zapowiadał szerokie konsultacje i analizę – prezydent wykona rozkaz z Nowogrodzkiej bez namysłu. Po prostu dostanie do ręki długopis – mówi nam eurodeputowany Andrzej Halicki, b. minister administracji i cyfryzacji
KE potwierdza to, o czym my mówimy – że nie ma w Polsce pod rządami PiS-u żadnej reformy wymiaru sprawiedliwości i nigdy jej nie było. To wszystko, co robi PiS, prowadząc ten niepotrzebny spór z UE, po pierwsze może grozić sankcjami finansowymi, po drugie zamrożeniem środków europejskich, a po trzecie – doprowadzi do eliminacji Polski z UE – mówi nam Borys Budka, szef klubu KO, kandydat na przewodniczącego PO, były minister sprawiedliwości. Rozmawiamy nie tylko o wniosku KE do TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Pytamy o ustawę represyjną ,ale też o kampanię Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i o wybory przewodniczącego w PO. – Jestem ostatnią osobą, która chciałaby, aby partia polityczna była budowana w oparciu o PESEL-e swoich członków. Jestem zwolennikiem gry zespołowej i wykorzystywaniem potencjału każdego, kto chce ciężko pracować. Taka będzie też nowa Platforma – podkreśla nasz rozmówca
Partie polityczne w Polsce raczej nie rozpieszczały pluralizmem, a większość z nich jest trzymana krótko przez swoich przywódców, więc akurat 6 kandydatów to dowód na pluralistyczność. Każdy z nich reprezentuje coś innego i z punktu widzenia interesów PO, jeśli ta walka nie przekształci się w wojnę, to jest to dobry pomysł. Ta rywalizacja może przykuć uwagę opinii publicznej, tym bardziej, że na razie kandydaci zadeklarowali chęć merytorycznego sporu. To by dowodziło, że Platforma weszła w nowy rok lepiej niż gorzej – mówi nam prof. Marek Migalski, politolog. Pytamy też o wybory prezydenckie, start Roberta Biedronia i reelekcję Andrzeja Dudy. – To jakiś horror vacui, nigdy nie wiadomo, czy lepiej, jak prezydent jest i emocjonuje się własnymi przemówieniami, czy jak jeździ na nartach. Sytuacja przez ostatnie dni jest dokładnie taka jak przez ostatnie 4 lata. Gdyby jednak się okazało, że zamach na generała Sulejmaniego to początek konfliktu zbrojnego, to oczywiste jest, że przy tak serwilistycznym stosunku do Ameryki, jaki reprezentuje obecna władza ze szczególnym uwzględnieniem postawy Andrzeja Dudy, Polska zaangażowałaby się po stronie amerykańskiej w takiej formule, w jakiej Trump by zażądał. Podejrzewam, że większość ludzi nie chciałaby tego – podkreśla nasz rozmówca
Kampania prezydencka Małgorzaty Kidawy-Błońskiej będzie początkowo upływać (co najmniej do stycznia, ale być może także po styczniu) w cieniu wyborów lidera PO na następne lata. A także w cieniu ulubionej zabawy mediów i celebrytów, czyli „przede wszystkim trzeba zniszczyć Grzegorza Schetynę, potem się zobaczy” – pisze Cezary Michalski i przedstawia parę banalnych rad dla kandydatki PO. „Pierwszy z pozytywnych warunków, które musi spełnić Małgorzata Kidawa-Błońska, to utwardzenie nie tylko własnego wizerunku (na razie jest ona przez lewicowych i prawicowych populistycznych żuli rozpruwana jako „polska Maria Antonina”), ale także wykształcenie w sobie realnego „killer-instynktu”. Zdolności przeżycia w najbardziej brutalnych i pozbawionych reguł zapasach w błocie, bo tym właśnie będzie kampania prezydencka z udziałem prawicowych i lewicowych populistów” – podkreśla
Będę prezydentem was wszystkich – obiecuję wam, a znacie mnie. Będę prezydentem wśród ludzi i bardzo samodzielnym – mówiła Małgorzata Kidawa-Błońska. – Prawdziwy prezydent, silna Polska. Prawdziwy prezydent to prezydent wśród ludzi – hasłowo określił swoją prezydenturę Jacek Jaśkowiak podczas przedwyborczej debaty.
Paweł Adamowicz za swój wolontariat dla WOŚP zapłacił własnym życiem. Stanisław Karczewski za swój „wolontariat” zażądał od polskiego państwa (i dostał) 400 tysięcy złotych (plus pensja senatora). Tak wygląda różnica pomiędzy cywilizacją zachodnią a cywilizacją Kaczyńskiego – pisze Cezary Michalski
Skuteczność i pociąganie za sobą ludzi wcale nie musi być połączone z charyzmą. Ostatnio usłyszałam opinię, że Angela Merkel nie jest charyzmatyczna, a już od wielu lat uznawana jest za najbardziej wpływową kobietę na świecie. Może to jest czas dla kobiet, które inaczej uprawiają politykę – mówi nam Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałek Sejmu, kandydatka w prezydenckich prawyborach
Po co w ogóle jest Sejm, skoro mamy pana prezesa na Nowogrodzkiej? Nie wiem, czy Łukaszenka nie śmieje się w kułak, bo nawet on robi to inteligentniej – po prostu nie dopuszcza opozycji do Sejmu i ma z głowy te wszystkie wystąpienia – mówi nam dr Mirosław Oczkoś, ekspert od wizerunku i marketingu politycznego. Pytamy też, czy prezydent zaprzysięgnie nowych sędziów TK. – Prezydent nie ma wyjścia w tej chwili, bo ktoś mu tę kampanię musi finansować. Gdyby prezydent fiknął, to prezes ma kim go zastąpić, ma w torebce jeszcze panią premier Szydło – „naszą Beatę” – mówi ekspert
Polska potrzebuje silnej prezydentury, która zatrzyma łamanie praworządności. Dlatego zgłosiłem swoją kandydaturę w prawyborach Koalicji Obywatelskiej – uzasadnił swoje zgłoszenie do prawyborczego wyścigu Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – To kandydat samorządowy i z całą pewnością ma dobre szanse, aby powalczyć o prezydenturę, zwłaszcza kiedy zostałby kandydatem całej opozycji – mówi nam dr Jacek Kucharczyk, prezes Instytutu Spraw Publicznych