Gdy sędzia Tuleya zostanie zaaresztowany, to na pewno nie zostanie sam, ale wszyscy mamy świadomość, że za obronę zasad przyjdzie nam zapłacić i nie można wykluczyć również i takiej sytuacji, że może być to nawet i aresztowanie pod jakimkolwiek pretekstem – mówi nam sędzia Bartłomiej Przymusiński ze stowarzyszenia sędziów Iustitia. – Ustawa kagańcowa dała zielone światło na tego typu działanie, bo o uchyleniu immunitetu decyduje teraz Izba Dyscyplinarna SN, a nie sąd dyscyplinarny przy sądzie apelacyjnym, wobec tego system się w pełni domknął i sprawa może być załatwiona przez kilku lojalnych funkcjonariuszy Zbigniewa Ziobry. Trzeba jasno powiedzieć, że ten cały aparat represji ma imiona i nazwiska i ci, którzy biorą w tym udział, zostaną odnotowani – podkreśla
Jarosław Kaczyński postanowił spacyfikować sędziów jak najszybciej, bez względu na koszty, żeby zagwarantować zwycięstwo Andrzeja Dudy. Już wybory prezydenckie mają się odbywać w kraju bez niezawisłych sądów – pisze Cezary Michalski
Idziemy na pełną konfrontację z Unią. Politycy muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, czy są dziś gotowi skonfrontować się z Unią do wymiaru takiego, w którym nastąpi zmarginalizowanie Polski czy nawet wyprowadzenie jej z Unii – mówi nam prof. Maciej Gutowski, prawnik w Uniwersytetu Adama Mickiewicza, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu. – W warunkach wykazanej systemowej wadliwości Izby Dyscyplinarnej podejmowanie przez nią przesadnej represji dyscyplinarnej – przy pełnej świadomości orzeczeń TSUE i SN – nie może być potraktowane inaczej jak niedopuszczalna uzurpacja i konfrontacja – podkreśla
Nieuznawana Izba Dyscyplinarna SN zawiesiła sędziego Juszczyszyna w czynnościach i zmniejszyła mu uposażenie o 40 proc. – to kara za domaganie się ujawnienia list poparcia do neo-KRS. Wieczorem prezydent Andrzej Duda podpisał tzw. ustawę represyjną. – Podpisanie ustawy kagańcowej przez prezydenta jest wymierzone w obywateli. To głęboko niekonstytucyjna i głęboko niedemokratyczna ustawa. Podpisanie jej to zabranie obywatelom prawa do niezależnego sądu, które gwarantuje im konstytucja – mówi nam mec. Sylwia Gregorczyk-Abram. – Wkraczamy w scenariusz turecki i robi się naprawdę bardzo groźnie – dodaje, pytana o sprawę sędziego Juszczyszyna
5 lat temu wygraną Andrzeja Dudy zapewniło 8 mln 600 tys. głosów. Jesienią 2019 roku na KO, Lewicę i PSL oddało głosy ponad 8 mln 900 tys. wyborców. Zapowiada się wyścig „łeb w łeb” – mówi nam dr Robert Sobiech, dyrektor Instytutu Polityk Publicznych Collegium Civitas. – Pokonanie obecnego prezydenta tylko częściowo zależy od jakości kampanii Koalicji Obywatelskiej. Istotna rolę odgrywać będą tu dwa czynniki. Pierwszy to postawa innych kandydatów i ich ugrupowań. Jeśli znaczna część ich kampanii polegać będzie na zniechęcaniu do głosowania na innych kandydatów opozycji, to prawdopodobne jest, że w II turze pewna część wyborców może uznać, że nie warto głosować, skoro ich kandydat już odpadł. Drugi to zachowanie wyborców Konfederacji z 2019 roku – dodaje
Mam jak najgorsze skojarzenia, bo władza nawołująca aktyw robotniczy do rozprawienia się ze swoimi przeciwnikami to są najgorsze wzorce PRL-owskie. Prezydent, który powinien stać na straży konstytucji oraz dbać o wszystkich obywateli RP, de facto wzywa jednych, aby pomogli mu w walce z drugimi. To dokładnie odwrotność roli głowy państwa, która jest opisana w konstytucji – mówi nam politolog, prof. Marek Migalski, gdy pytamy o ostatnie wypowiedzi prezydenta. Pytamy też o to, czy PiS idzie na zwarcie z Unią, czy to tylko polityczna gra. – Jarosław Kaczyński jest cynikiem, to prawda, ale jednocześnie ma święte przekonanie, że jest depozytariuszem polskich cnót, wartości i naprawdę stoi na straży polskiej suwerenności. Wszyscy jego przeciwnicy są albo szpiegami rosyjskimi, izraelskimi albo niemieckimi, albo w najlepszym wypadku głupcami, którzy przez swoją niewiedzę przyczyniają się do upadku RP. To przekonanie, że jest spadkobiercą AK-owców i żołnierzy wyklętych z cynizmem powoduje tę psychopatyczną mieszankę – podkreśla
Po raz ósmy Parlament Europejski debatował nt. praworządności w Polsce. – Z wielkim zdumieniem nasi koledzy z innych krajów obserwowali zachowanie europosłów PiS-u. To jest eksport wschodnich manier do Strasburga czy do Brukseli. Co jeszcze gorsze i powinno być przedmiotem dużego zaniepokojenia, to fakt, że europosłowie PiS-u dostawali wsparcie od partii antyeuropejskich, które bardzo mocno flirtują z Putinem – mówi nam eurodeputowany KO Janusz Lewandowski. W tym samym czasie Senat debatował nad tzw. ustawą kagańcową, a marszałek Senatu spotkał się w sprawie tej nowelizacji z prezydentem.
KE potwierdza to, o czym my mówimy – że nie ma w Polsce pod rządami PiS-u żadnej reformy wymiaru sprawiedliwości i nigdy jej nie było. To wszystko, co robi PiS, prowadząc ten niepotrzebny spór z UE, po pierwsze może grozić sankcjami finansowymi, po drugie zamrożeniem środków europejskich, a po trzecie – doprowadzi do eliminacji Polski z UE – mówi nam Borys Budka, szef klubu KO, kandydat na przewodniczącego PO, były minister sprawiedliwości. Rozmawiamy nie tylko o wniosku KE do TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Pytamy o ustawę represyjną ,ale też o kampanię Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i o wybory przewodniczącego w PO. – Jestem ostatnią osobą, która chciałaby, aby partia polityczna była budowana w oparciu o PESEL-e swoich członków. Jestem zwolennikiem gry zespołowej i wykorzystywaniem potencjału każdego, kto chce ciężko pracować. Taka będzie też nowa Platforma – podkreśla nasz rozmówca
Do piątku potrwa wizyta Komisji Weneckiej, która przygotuje opinię na temat nowelizacji ustawy o sądach powszechnych i SN zwaną ustawą kagańcową. Członkowie Komisji spotkali się z senatorami opozycji i marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek nie znalazła czasu na spotkanie z przedstawicielami Komisji.
Tak naprawdę chodzi o polityczne podporządkowanie trzeciej władzy nawet już nie władzy ustawodawczej, tylko wykonawczej, a może nawet i to nie, tylko tzw. centralnemu ośrodkowi dyspozycji politycznej – mówi nam w rozmowie o prawnej rzeczywistości państwa PiS prof. Jerzy Zajadło, filozof prawa z Uniwersytetu Gdańskiego. – Ostatnio widziałem wpis, że pan prezydent powiedział, że czuje się osłabiony. Przyznam, że ja też czuję się osłabiony jako filozof prawa, bo przestaję nim być, a zaczynam być paleontologiem. Mamy skamieliny w rodzaju centralizmu demokratycznego, suwerenności ludu pracującego miast i wsi, praworządności socjalistycznej i kierowniczej roli partii – podkreśla