Były agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego Wojciech Janik twierdzi, że istnieją taśmy z podkarpackich agencji towarzyskich, na których nagrani zostali politycy. Wojciech Janik pojawił się we wtorek na posiedzeniu parlamentarnego zespołu śledczego Platformy Obywatelskiej do spraw zagrożeń bezpieczeństwa państwa. – Osobowe źródła informacji potwierdziły, że te taśmy są, że były osoby nagrywane i służą one do szantażu – mówił Janik. Wymienił w tym kontekście nazwisko marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.
Posłowie Platformy Obywatelskiej będą domagać dymisji szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernesta Bejdy. Sprawa ma związek z doniesieniami medialnymi, jakoby szef CBA zlecał szukania „haków” na byłych szefów służb. – W ciągu ostatnich dni dowiedzieliśmy się, że w CBA powstała komórka, która za zadanie miała tropienie byłych szefów CBA i byłego szefa ABW – tłumaczył w Sejmie Cezary Tomczyk, a Marcin Kierwiński dodaje: – Każda dyktatura buduje się na służbach specjalnych.
– Po raz kolejny służby specjalne w Polsce zostały wykorzystane do celów prywatnych. Nie może być tak, że zamiast walczyć z korupcją CBA zachowuje się jak agencja ochrony prominentnych polityków PiS-u – mówi poseł PO Marcin Kierwiński. Politycy otrzymali od szefa CBA przedsądowe wezwania do przeprosin. – Nie zamilkniemy w tej sprawie. Nie zaknebluje nas pan – odpowiadają. Domagają się od CBA kontroli oświadczenia majątkowego Jarosława Kaczyńskiego i wszczęcia postępowania w sprawie zeznań austriackiego biznesmena, w których mowa jest o korupcji. Miał zeznać w prokuraturze, że prezes PiS nakłonił go do przekazania 50 tys. zł księdzu z rady Fundacji im. Lecha Kaczyńskiego.
PO złożyła we wtorek wniosek do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernesta Bejdę. – Państwo polskie musi działać mimo tego, że na czele CBA i ABW stoją ludzie, którzy byli zaangażowani w spółkę Srebrna – tłumaczy Cezary Tomczyk z PO.
PO domaga się, aby marszałek Sejmu Marek Kuchciński rozpoczął prace nad wnioskiem o powołanie komisji śledczej ds. KNF jeszcze na obecnym posiedzeniu. Wniosek w zamrażarce marszałka leży od 20 listopada. Do marszałka Sejmu trafiło pismo szefa klubu PO-KO Sławomira Neumanna w tej sprawie. – Mamy nowe informacje medialne o różnego rodzaju dealach, robionych z podejrzanymi ludźmi, przez szefa KNF. Dzisiaj tylko i wyłącznie sejmowa komisja śledcza może wyjaśnić aferę KNF – uważa Sławomir Neumann, szef Klubu PO-KO.
– Informacje dotyczące osób, które pełnią najważniejsze funkcje w służbach specjalnych i ich podejrzanej działalności przy aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie muszą zostać wyjaśnione – mówi szef klubu PO poseł Sławomir Neumann. Według polityków PO, „czas chowania głowy w piasek przez premiera Mateusza Morawieckiego się skończył”. Dlatego domagają się zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w najbliższą środę o godz. 11. Chodzi o niejasne powiązania koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, jego zastępcy Macieja Wąsika i szefa CBA Ernesta Bejdy.