Na stronie Sejmu opublikowane zostało nagranie z głosowania w Sali Kolumnowej – to nagranie z administrowanej przez Straż Marszałkowską kamery. Nagranie z trzeciej kamery ma rozwiać wątpliwości co do kworum podczas głosowania nad budżetem. Zainteresowanie nagraniem było tak duże, że kilka chwil po publikacji serwer z domeną sejm.gov.pl przestał działać.
– Nie mogę godzić się na strategię przyjętą przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości po wyborach wbrew deklaracjom złożonym w wyborach w 2015 r.- mówił Kazimierz Michał Ujazdowski, uzasadniając swoją decyzję o odejściu z PiS. To pierwszy polityk, który zdecydował się odejść z partii Kaczyńskiego. – Nie mogę godzić się na politykę, która trawi polski potencjał w zbędnych konfliktach. To jest rdzeń mojej decyzji – tłumaczył.
Jarosław Kaczyński w Polskim Radiu 24 o opozycji: „Oni działają w sposób, który całkowicie upoważnia do tego, żeby użyć wobec nich siły”. Ale zaznaczył, że używać siły „nie mamy zamiaru”. Czy zdradził swoje prawdziwe plany? Każdy, kto zna wypowiedzi prezesa PiS, wie, że często mówi jedno, a robi drugie. Czy nadal nikt mu nie wmówi, że białe jest białe, a czarne – czarne?
Ta monopolizacja władzy wynika z nieumiejętności przełamania poczucia, że jest się słabym i ciągle przegranym. Słaba jest ta władza, która potrzebuje kordonów policji, płotów. Jest to też destrukcja prezydenta, który uczestniczy w tym spektaklu – ocenia w rozmowie z wiadomo.co prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog. – Kaczyński jest człowiekiem mądrym i zna prawo, ale wewnętrznie zdruzgotanym – dodaje prof. Staniszkis, komentując dzisiejsze wystąpienie kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. – To, co zrobiła sędzia Przyłębska, realizując skok na Trybunał i de facto go wykańczając, dla mnie jest szokujące – mówi.
Mimo że nasz portal istnieje od nieco ponad 2 miesięcy, udało nam się porozmawiać z wieloma znaczącymi postaciami świata polityki, kultury i nauki. Pisały dla nas największe publicystyczne autorytety, a my pytaliśmy o to, jak tłumaczyć dzisiejszą politykę, czy wartości – takie jak wolność, demokracja i praworządność – jeszcze coś znaczą, czy w dzisiejszej Polsce już się zdewaluowały. Przypominamy rok 2016, taki, jaki był dla nas, ale i dla Państwa. Bo to Wy, nasi Czytelnicy, swoją aktywnością wybrali listę publikacji, które dziś przypominamy.
Jak dzisiaj się patrzy na Brudzińskiego czy Kuchcińskiego, to trudno ich lubić. Obaj bardzo serio mówią straszne głupoty. Trudno się z nich śmiać. Dzisiaj trzeba by się zastanowić nad innymi cechami Lutka Danielaka, bohatera „Wodzireja” – mówi w rozmowie z wiadomo.co reżyser tego sławnego filmu Feliks Falk. Z autorem także takich obrazów, jak „Samowolka”, „Komornik” czy „Joanna” rozmawiamy m.in. o mijającym roku, władzy, która przypomina tę z PRL, postprawdzie i kinie moralnego niepokoju.
Znana przede wszystkim z sagi „Gwiezdne wojny” Carrie Fisher zmarła we wtorek na zawał serca w szpitalu w Los Angeles. Informację podał rzecznik rodziny, Simon Halls. „Z głębokim żalem Billie Lourd potwierdza, że jej ukochana matka odeszła tego ranka o 8.55” – poinformował w oświadczeniu.
Po iluzorycznym wyciągnięciu ręki do opozycji podczas ostatniej konferencji Jarosław Kaczyński wraca na stare tory. Społeczne protesty nazywa puczem i polskim majdanem. Niczym wszechwiedzący cezar stawia diagnozy i obiecuje, że PiS zawsze będzie „bronić prawa i demokracji”. Jego słowa spijają z ust bracia Karnowscy, przyznając mu tytuł „Człowieka wolności”. To żałosna groteska czy niepokojący pomruk, za którym kryją się groźby?
Nie było nas na sali, nie liczyliśmy głosów – tak twierdzą Krystian Jarubas z PSL i Elżbieta Borowska z Kukiz’15. Chodzi o słynne już i według opozycji nielegalne posiedzenie Sejmu w Sali Kolumnowej. Oboje zostali powołani na sekretarzy, co jest zapisane w stenogramie, ale nie było ich na sali. Kto liczył głosy? PiS nawet nie uzgodnił jednej wersji. Co innego mówi prezes Kaczyński, co innego marszałek Kuchciński.
Niektórzy sędziowie będą ignorować wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Ma to związek z przejęciem wbrew konstytucji TK przez rząd. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro grozi sędziom konsekwencjami. To zaburzenie trójpodziału władzy. Dotychczas dyscyplinowanie sędziów znane było z dyktatur lub literatury Orwella czy Kafki.