Zagraniczni goście nie mogą spotkać się z protestującymi w Sejmie niepełnosprawnymi i ich opiekunami. Uczestnicy Zgromadzenia Parlamentarnego NATO i dziennikarze wchodzą do Sejmu bocznym wejściem. Hol główny, z którego widać protestujących, został odgrodzony kotarami. – Ta kotara to dziś polityka prorodzinna PiS-u – mówi Cezary Tomczyk z PO.
Najważniejsze jest to, że ministrem obrony narodowej przestał być Antoni Macierewicz, który psuł polską armię niemal każdą swoją decyzją. Doprowadził do ideologicznie motywowanego i zupełnie abstrakcyjnego myślenia operacyjnego o obronie Polski, zrujnowania planów modernizacyjnych wojska i jego przyszłości. Poza tym bardzo podzielił armię. Natomiast co do nowego ministra, to na razie nie widzę żadnych poważnych jego decyzji – mówi w rozmowie z nami były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej. A decyzję o ukryciu niepełnosprawnych przed uczestnikami Zgromadzenia Parlamentarnego NATO komentuje tak: – To kolejna plama wizerunkowa, wynikająca z tego, że rząd nie był w stanie na samym początku pozytywnie zareagować na uzasadnione oczekiwania rodziców osób niepełnosprawnych.
Zaostrza się spór między protestującymi a marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim i Strażą Marszałkowską. Protestujący w Sejmie niepełnosprawni i ich opiekunowie chcieli wywiesić transparent za oknem budynku parlamentu. Straż Marszałkowska siłą odciągnęła od okien protestujące matki, tłumacząc to „kwestią bezpieczeństwa”. – W tej chwili z punktu widzenia Nowogrodzkiej najbardziej racjonalne jest zakończenie tego protestu jak najszybciej, nawet siłowo. Oczywiście pod warunkiem, że nie zachowają się z tego obrazki – w nocy, bez obecności dziennikarzy, kamer – komentuje dla nas dr Marek Migalski, politolog. – Tu mamy sytuację Win-Lose. Jeżeli protestujący wyjdą zwycięsko z tego sporu, to będzie to niszczące dla wizerunku wszechpotężnego Kaczyńskiego. Dokładając jego obecną chorobę i szpital, mielibyśmy pełny obraz starzejącego się, schyłkowego Kaczyńskiego – dodaje dr Migalski.