To wielki chichot ze sprawiedliwości w wykonaniu państwa PiS – komentuje decyzję prokuratury w sprawie oświadczenia majątkowego Jarosława Kaczyńskiego Marcin Kierwiński z PO. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie nieprzeprowadzenia przez CBA kontroli oświadczeń majątkowych prezesa rządzącej partii. Zawiadomienie w tej sprawie złożyli w lutym posłowie PO
Polacy pamiętają, że przed wyborami 2015 roku Beata Szydło obiecywała pieniądze na każde dziecko, a później słowa nie dotrzymała. Prominentni politycy PiS-u jeszcze parę miesięcy temu nasz postulat nazywali hucpą. Myślę, że wyborcy nie dadzą się omamić – mówi Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej, polityk Platformy Obywatelskiej. Rozmawiamy też m.in. o strategii bezpieczeństwa, NATO, samolotach dla VIP-ów
Uwaga! To nie scenariusz do filmu Barei. Marek Suski, szef gabinetu politycznego premiera, postanawia ukraść sprzed siedzimy klubu PO-KO pewną tablicę… I to nie byle jaką, ale tablicę z „Układem Kaczyńskiego”. Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Ta historia tak szybko się nie skończy. – To kradzież naszej własności – mówią politycy PO i zapowiadają kroki prawne.
Tak jak nie udało się ukryć tej tablicy, tak nie uda się ukryć funkcjonariuszom PiS-u prawdy o układzie Kaczyńskiego, niezależnie czy będą z CBA, ABW, czy będzie to marszałek Sejmu – mówił na konferencji prasowej Marcin Kierwiński. Posłowie PO zdecydowali się postawić przed wejściem do klubu PO-KO nową tablicę, po tym jak w poniedziałek straż marszałkowska zdeponowała starą. – Zrobimy wszystko, aby każdego dnia pokazywać układ władzy, który rodził się na naszych oczach – zapewnia poseł Cezary Tomczyk. Dlatego za każdym razem jak tablica będzie znikać, będzie się pojawiać kolejna.
Grafika pod tytułem „Układ Kaczyńskiego” została skonfiskowana przez straż marszałkowską i znajduje się w depozycie. Pismo w tej sprawie otrzymał przewodniczący klubu PO-KO Sławomir Neumann. Problem w tym, że klub nie może jej odebrać do czasu wyrażenia „stosownej zgody”. – Widać, że w szeregach PiS-u panikę budzi pokazywanie powiązań Jarosława Kaczyńskiego z politykami i biznesem. Dlatego starają się ukryć wszystkie ślady mogące wskazywać na te powiązania – mówi wiadomo.co rzecznik PO poseł Jan Grabiec. Według niego to działanie bezprawne.
Tam, gdzie nie działa polskie państwo, będzie działać opozycja i wolne media – mówią politycy Platformy. W Sejmie zaprezentowali tablicę z układem Kaczyńskiego, która została także przekazana do prokuratury. – Wiele osób na tej tablicy to osoby piastujące wysokie stanowiska, które powinny pracować nad wyjaśnieniem sprawy, a robią niewiele – przyznaje poseł Marcin Kierwiński. Politycy opozycji ponawiają apel o utajnienie najbliższego posiedzenia Sejmu i przedstawienie informacji na temat śledztwa dotyczącego spółki Srebrna.
PO złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego. Według posłów opozycji złamał prawo w 5 przypadkach: płatnej protekcji, powoływania się na wpływy, przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego, poświadczenia nieprawdy w oświadczeniu majątkowym i oszustwa sądowego. – Nie może być tak, że prezes największej partii jest nie do ruszenia i jest pod ochroną funkcjonariuszy państwowych – przekonywał na konferencji prasowej poseł PO Marcin Kierwiński. Politycy opozycji mówią wprost o układzie Kaczyńskiego. – Za tym nie stoi szczytny cel, tylko zwykła ludzka chciwość i wielkie pieniądze. Każda z tych spraw powinna wywrócić ten rząd do góry nogami – dodaje poseł Cezary Tomczyk.
Taśmy Jarosława Kaczyńskiego. „Gazeta Wyborcza” ujawniła nagranie, na którym prezes PiS opowiada za zamkniętymi drzwiami o wartej 1,3 mld zł inwestycji spółki Srebrna. Kredytu na budowę miał udzielić bank Pekao SA. – Jeśli nie wygramy wyborów, to nie zbudujemy wieżowca w Warszawie – mówi podczas nagranej rozmowy Jarosław Kaczyński. Nie chce zapłacić Austriakowi za wykonaną pracę, bo „muszą być do tego podstawy w papierach”. Występuje tu nie w roli ascetycznego polityka, ale biznesmena obracającego ogromnymi pieniędzmi. Sam stwierdza, że gdyby sprawa wyszła na jaw, byłoby to „zabójcze politycznie dla PiS”. Będzie?