Unijny Trybunał Sprawiedliwości zawiesił działanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Decyzja TSUE weszła w życie w trybie natychmiastowym. Jeżeli Polska nie dostosuje się do decyzji Trybunału, ten może nałożyć ogromne kary. – Postanowienie TSUE o zabezpieczeniu potwierdza tylko tezy z uchwał SN z 23 stycznia – mówi nam prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista
Prezydent jak chce, to może nawet uważać, że zamienia wodę w wino, natomiast akt powołania sędziów musi być w całości zgodny z prawem, podobnie jak ustawa musi być uchwalona zgodnie z konstytucyjną procedurą. Jeden błąd proceduralny powoduje, że nie ma ustawy. Tu była wadliwa procedura powołań sędziowskich, a to oznacza, że tych powołań tak naprawdę nie było – mówi nam prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista, przewodniczący senackiego zespołu doradców ds. ochrony konstytucyjności prawa. – KRS została wybrana nielegalnie, kandydatury wskazane przez nią były obarczone nieusuwalną wadą, akt prezydenta niczego nie konwalidował, a zatem te osoby nie są sędziami. Skoro nie są sędziami, to nie odnosi się do nich gwarancja, która została zawarta w konstytucji – podkreśla
Idziemy na pełną konfrontację z Unią. Politycy muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, czy są dziś gotowi skonfrontować się z Unią do wymiaru takiego, w którym nastąpi zmarginalizowanie Polski czy nawet wyprowadzenie jej z Unii – mówi nam prof. Maciej Gutowski, prawnik w Uniwersytetu Adama Mickiewicza, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu. – W warunkach wykazanej systemowej wadliwości Izby Dyscyplinarnej podejmowanie przez nią przesadnej represji dyscyplinarnej – przy pełnej świadomości orzeczeń TSUE i SN – nie może być potraktowane inaczej jak niedopuszczalna uzurpacja i konfrontacja – podkreśla
5 lat temu wygraną Andrzeja Dudy zapewniło 8 mln 600 tys. głosów. Jesienią 2019 roku na KO, Lewicę i PSL oddało głosy ponad 8 mln 900 tys. wyborców. Zapowiada się wyścig „łeb w łeb” – mówi nam dr Robert Sobiech, dyrektor Instytutu Polityk Publicznych Collegium Civitas. – Pokonanie obecnego prezydenta tylko częściowo zależy od jakości kampanii Koalicji Obywatelskiej. Istotna rolę odgrywać będą tu dwa czynniki. Pierwszy to postawa innych kandydatów i ich ugrupowań. Jeśli znaczna część ich kampanii polegać będzie na zniechęcaniu do głosowania na innych kandydatów opozycji, to prawdopodobne jest, że w II turze pewna część wyborców może uznać, że nie warto głosować, skoro ich kandydat już odpadł. Drugi to zachowanie wyborców Konfederacji z 2019 roku – dodaje
Szefowa Kancelarii Sejmu odmawia wykonania orzeczenia sądowego w sprawie list poparcia do neo-KRS, mamy ministra sprawiedliwości, który odmawia uznania uchwały Sądu Najwyższego. To są sytuacje, które w państwie prawa są absolutnie niedopuszczalne – mówi nam prof. Marcin Matczak, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego. – Fakt, że sędziowie Izby Dyscyplinarnej okupują wciąż swoje miejsca i chcą nadal wydawać decyzje, pokazuje, że to oni nawołują do anarchii i niszczą państwo prawa – podkreśla, komentując uchwałę Sądu Najwyższego
Wszelkie granice zostały dawno poprzekraczane, łącznie z granicą przyzwoitości i zdrowego rozsądku. Został już tylko w argument nagiej siły, my kontrolujemy Trybunał i Kancelarię Sejmu, a nasi ludzie, których tam wysłaliśmy, będą robić to, co im partia rządząca powie. To pokazuje, jak głęboko zaszło przejmowanie państwa przez „grupę trzymającą władzę” – mówi nam dr Jacek Kucharczyk, prezes Instytutu Spraw Publicznych. – Dopiero wymeldowanie się obecnego notariusza rządów PiS-u, pana Dudy, z Pałacu Prezydenckiego zmieni fundamentalnie układ sił w Polsce – podkreśla
My nie mamy prezydenta, tylko rezydenta w Pałacu Prezydenckim, który wykonuje wszystkie polecenia Nowogrodzkiej. Obserwując, w jaki sposób jest uchwalana ustawa represyjna i jak przeszła przez Sejm – mimo że premier Morawiecki zapowiadał szerokie konsultacje i analizę – prezydent wykona rozkaz z Nowogrodzkiej bez namysłu. Po prostu dostanie do ręki długopis – mówi nam eurodeputowany Andrzej Halicki, b. minister administracji i cyfryzacji
Mam jak najgorsze skojarzenia, bo władza nawołująca aktyw robotniczy do rozprawienia się ze swoimi przeciwnikami to są najgorsze wzorce PRL-owskie. Prezydent, który powinien stać na straży konstytucji oraz dbać o wszystkich obywateli RP, de facto wzywa jednych, aby pomogli mu w walce z drugimi. To dokładnie odwrotność roli głowy państwa, która jest opisana w konstytucji – mówi nam politolog, prof. Marek Migalski, gdy pytamy o ostatnie wypowiedzi prezydenta. Pytamy też o to, czy PiS idzie na zwarcie z Unią, czy to tylko polityczna gra. – Jarosław Kaczyński jest cynikiem, to prawda, ale jednocześnie ma święte przekonanie, że jest depozytariuszem polskich cnót, wartości i naprawdę stoi na straży polskiej suwerenności. Wszyscy jego przeciwnicy są albo szpiegami rosyjskimi, izraelskimi albo niemieckimi, albo w najlepszym wypadku głupcami, którzy przez swoją niewiedzę przyczyniają się do upadku RP. To przekonanie, że jest spadkobiercą AK-owców i żołnierzy wyklętych z cynizmem powoduje tę psychopatyczną mieszankę – podkreśla
Kolejny zły dzień dla rządu PiS. Parlament Europejski po środowej gorącej debacie przyjął rezolucję, w której stwierdza, że sytuacja w Polsce w sprawie praworządności pogorszyła się. Swoją opinię wydała też Komisja Wenecka. Jej zdaniem tzw. ustawa kagańcowa ogranicza niezawisłość sądów. Rekomenduje jej odrzucenie. Rząd głosy z Brukseli bagatelizuje i idzie na zwarcie.
Po raz ósmy Parlament Europejski debatował nt. praworządności w Polsce. – Z wielkim zdumieniem nasi koledzy z innych krajów obserwowali zachowanie europosłów PiS-u. To jest eksport wschodnich manier do Strasburga czy do Brukseli. Co jeszcze gorsze i powinno być przedmiotem dużego zaniepokojenia, to fakt, że europosłowie PiS-u dostawali wsparcie od partii antyeuropejskich, które bardzo mocno flirtują z Putinem – mówi nam eurodeputowany KO Janusz Lewandowski. W tym samym czasie Senat debatował nad tzw. ustawą kagańcową, a marszałek Senatu spotkał się w sprawie tej nowelizacji z prezydentem.