Niecały rok przed EURO 2020 Robert Lewandowski jest w życiowej formie. Fantastyczna dyspozycja napastnika rozbudza wyobraźnię kibiców – jeżeli kapitan reprezentacji utrzyma ją w dalszej części sezonu, przed mistrzostwami powrócą głosy o koronie króla strzelców i sukcesie Biało-Czerwonych. Nic dziwnego, że wiadomość o kontuzji Lewego wzbudziła zaniepokojenie.
W końcówce poprzedniego sezonu przejął Legię, jednak na ostatniej prostej drodze nie zdobył mistrzostwa. W tym – nie awansował do Ligi Europy, a jego drużyna gra w kratkę w Ekstraklasie. Serb jednak wciąż pracuje przy Łazienkowskiej, po wygranych z Lechem i Wisłą złapał oddech i nie można powiedzieć, że budowa jego Legii zmierza donikąd.
Cristiano Ronaldo. To nazwisko pojawia się co chwila w rozmowie dwóch na oko dziesięcio-, może dwunastoletnich chłopców. Wkrótce zobaczą wybitnego Portugalczyka na żywo. Jednak bardziej niż na golach CR7, tym młodym kibicom zależy, by zobaczyć celne strzały i dobrą grę innych swoich idoli – Andrija Jarmołenki, Jewhena Konoplanki czy Ołeksandra Zinczenki. Jest 13 października – następnego dnia reprezentacja Ukrainy zagra w Kijowie mecz o awans do EURO 2020 przeciwko mistrzom Europy, Portugalii.
Najważniejsze klubowe rozgrywki są już na półmetku fazy grupowej. Niektórzy są zdania, że prawdziwa gra rozpocznie się od 1/8 finału, ale i mecze grupowe potrafią dostarczyć wiele emocji i niespodzianek. To czas, gdy mniejsze kluby mogą napisać swoje piękne historie i skomplikować życie faworytom. Oto kilka obserwacji po trzech kolejkach tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.
Choć ironicznie mawia się, że na piłkarskim EURO grają wszyscy – to nawiązanie do rozszerzenia liczby uczestników do 24 drużyn – to oczywiście tak kolorowo nie jest. Wciąż kilka reprezentacji z ambicjami musi pogodzić się z oglądaniem turnieju w telewizji. Eliminacje zbliżają się do końca – kto ma największe szanse zagrać za rok o trofeum?
Ja od tych eliminacji oczekiwałem czegoś innego – zbudowania tej drużyny na nowo, wypracowania pewnych schematów i automatyzmów, po prostu – wypracowania jakiegoś stylu tej drużyny. Naprawdę awans na Euro przy obecnym systemie jest tak trudny, jak zabranie dziecku cukierka – pisze Paweł Jędrusik z redakcji sportowej wiadomo.co
Głosów i opinii kibiców jest całe mnóstwo – w domach, na stadionach, w pubach. Niestety, nie wydaje mi się, że usłyszę jakieś zakulisowe smaczki czy rzeczową analizę od gościa takiego jak ja – kibica, który akurat w powyższych przypadkach jest postacią medialną, a sport na poziomie profesjonalnym zna tylko z kanapy, sprzed telewizora – pisze Paweł Jędrusik z redakcji sportowej wiadomo.co.
Już dawno polska reprezentacja nie podchodziła do meczu o punkty w takim spokoju. Komfortowa przewaga, jaką wypracowali nasi piłkarze w tabeli swojej grupy eliminacyjnej, sprawiła, że zastanawiano się już nie „czy”, a „kiedy” Polska zapewni sobie udział w mistrzostwach. Mecz ze Słowenią po raz kolejny udowodnił, że w sporcie nigdy nie można dopisywać sobie trzech punktów przed wyjściem na murawę.
Jeśli przyjąć założenie, że każda rada jest cenna, warta wysłuchania i analizy, to Jerzemu Brzęczkowi prawdopodobnie nie starczyłoby życia na zapoznanie się z płynącymi zewsząd wskazówkami. Pamiętajmy, że w Polsce każdy zna się przynajmniej na dwóch rzeczach: polityce i piłce nożnej. A skoro reprezentacja piłkarska to nasze narodowe dobro, to każdy obywatel ma swoją na jej temat opinię. Wszak czy nie jesteśmy krajem 38 milionów selekcjonerów?
Legia Warszawa nie jest efektowna, ale efektywna – po zwycięstwie 2:0 z greckim Atromitosem warszawska drużyna jest już o jeden dwumecz od fazy grupowej Ligi Europy. Jeden, ale najtrudniejszy. W ostatnich tygodniach sierpnia Wojskowi zmierzą się ze słynnym szkockim Rangers F.C.