MON od początku faworyzował firmę Boeing w przetargu na zakup średnich samolotów dla VIP-ów – czytamy w upublicznionym orzeczeniu Krajowej Izby Odwoławczej. To nie wszystko, MON też oszukał Izbę, twierdząc, że jeżeli pieniądze nie zostaną wydane, to będą musiały wrócić do budżetu. – Będziemy domagać się unieważnienia tego przetargu i rozliczenia osób odpowiedzialnych w tej sprawie – mówi wiceszef PO Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem, to „jedna z największych afer ostatnich lat”.
Odnalazł się dr Wacław Berczyński, były szef podkomisji smoleńskiej. Jest w swoim domu pod Filadelfią. W wywiadzie dla „Super Expresu” przyznaje, że caracale „są przeciętne i były dwa razy za drogie”. Nie wycofuje się z tego, że „wykończył” te śmigłowce, a konkretnie postępowanie przetargowe. – Po raz kolejny obnaża kłamstwa i matactwa Antoniego Macierewicza. Pana Berczyńskiego powinna jak najszybciej przesłuchać prokuratura. Dziwi mnie opieszałość w tej sprawie – mówi w rozmowie z wiadomo.co Marcin Kierwiński. Posłowie PO występują do MON-u o wgląd w kolejne dokumenty w sprawie przetargu wartego 13,5 mld zł.
– Zdobyliśmy wiedzę, która zmusza nas do tego, żeby reagować – mówi poseł PO Marcin Kierwiński. Wcześniej politycy PO dali ministrowi sprawiedliwości 48 godzin na działanie, nic się nie zmieniło, dlatego działa opozycja. Chociaż MON zapowiedziało, że jeżeli takie zawiadomienie złożą, to będą przez prokuraturę ścigani. – Groźby nas nie przestraszą, ta sprawa musi zostać wyjaśniona do końca – deklarują politycy Platformy.
Jeżeli politycy PO złożą zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w MON, to my złożymy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez posłów PO – informuje Ministerstwo Obrony Narodowej. Według lidera PO, „to jest rzecz absolutnie skandaliczna”. Sprawa dotyczy przetargu na caracale, który miał „wykończyć” Wacław Berczyński. – Nie cofniemy się ani o krok w tropieniu afery Antoniego Macierewicza. W tle jest 13 mld zł – deklaruje poseł PO Cezary Tomczyk. Politycy Platformy domagają się też kolejnej kontroli poselskiej w MON. Tym razem w sprawie zakupu z wolnej ręki samolotów dla VIP-ów.
– Nie możemy pozwolić na to, żeby afera z 13 mld zł w tle rozpłynęła się w powietrzu – mówią politycy PO. Dlatego dają prokuraturze 48 godzin, by z urzędu zajęła się sprawą ewentualnego przekroczenia uprawnień w pełnieniu obowiązków przez szefa MON Antoniego Macierewicza. – Inaczej będą stosowne kroki prawne. Zawiadomienie do prokuratury i zażalenie na działalność prokuratury krajowej – zapowiadają posłowie Platformy.
Dostęp do dokumentacji przetargowej w sprawie caracali mieli Wacław Berczyński, Kazimierz Nowaczyk i Barłomiej Misiewicz. I to bez certyfikatów bezpieczeństwa. – W MON powstał alternatywny ośrodek decyzyjny – mówią po ponad 3-godzinnej wizycie w ministerstwie posłowie PO. A to wszystko wynik słynnego wywiadu byłego już szefa podkomisji smoleńskiej dr. Wacława Berczyńskiego, w którym stwierdził, że to on „wykończył” caracale. – Wiemy, że miał wgląd w dokumenty i pytamy, po co – wyjaśnia w rozmowie z wiadomo.co poseł Marcin Kierwiński.
Czy dr Wacław Berczyński, były szef podkomisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej, miał dostęp do dokumentacji przetargowej w sprawie caracali? Wszystko na to wskazuje, chociaż MON zaprzecza. A sprawę Berczyńskiego lekceważy. Politycy opozycji nie mają wątpliwości, że sprawą powinna się jak najszybciej zająć prokuratura. – Ta władza zachowuje się tak, jakby miała licencję na łamanie prawa i procedur – mówi poseł Marcin Kierwiński. Politycy Platformy domagają się też raportu z prac tzw. podkomisji smoleńskiej.
PO złożyła wniosek o wotum nieufności wobec ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. – To nie kwestia państwa PiS i polityki PiS, to kwestia polskiej racji stanu – tłumaczy lider PO Grzegorz Schetyna. Uzasadnienie wniosku w kilku słowach: demolowanie armii, sprawy Misiewicza i Berczyńskiego. – Pasmo skandali i afer. Bezpieczeństwo Polaków obniża się przez takiego ministra obrony narodowej – dodaje były szef MON Tomasz Siemoniak. Premier Beata Szydło już zapowiedziała, że zmian w rządzie nie będzie. Ale politycy PO nie zamierzają się poddawać, wierzą że presja ma sens.
Szef podkomisji smoleńskiej Wacław Berczyński podał się do dymisji. Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz już dymisję przyjął. To drugi człowiek Macierewicza, po Bartłomieju Misiewiczu, który żegna się z wysokim państwowym stanowiskiem w aurze skandalu. Berczyński jest autorem teorii o wybuchach w prezydenckim samolocie w Smoleńsku. Tydzień temu w wywiadzie dla jednej z gazet powiedział: „To ja wykończyłem caracale”.
PO składa wniosek do prokuratury o natychmiastowe przysłuchanie Wacława Berczyńskiego. To skutek wywiadu dla „Dziennika Gazety Prawnej”, w którym stwierdził, że „wykończył caracale”. I chociaż MON zaprzecza, czyli przyznaje, że szef tzw. podkomisji smoleńskiej kłamie, to włos z głowy mu do tej pory nie spadł. Politycy Platformy pytają, w czyim interesie działa. Warto też zapytać, kim w ogóle jest dr Berczyński. W polskiej polityce pojawił się nagle, wyciągnięty przez Antoniego Macierewicza jak królik z kapelusza.