Posłowie PO w ramach kontroli poselskiej wchodzą w środę do ministerstw, rano byli też w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Parlamentarzyści chcą m.in. uzyskać w ten sposób informacje o nagrodach i dodatkowych wypłatach. – Przez 4 miesiące, łamiąc prawo, konstytucję, ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora i łamiąc regulamin premier Mateusz Morawiecki blokuje uzyskanie tych informacji wbrew własnym zapowiedziom – mówił w Sejmie Krzysztof Brejza. Jutro politycy opozycji mają otrzymać szczegółowe informacje na ten temat.
Posłowie PO weszli do MON. Chcieli zapoznać się z dokumentami, które są „sprawozdaniem zamknięcia” sporządzonym po odwołaniu Antoniego Macierewicza ze stanowiska szefa resortu. – Okazało się, że pracownicy ministerstwa nie wiedzą, czy taki dokument w ogóle istnieje. Już sam ten fakt pokazuje, że ładu i porządku w ministerstwie nie ma – komentuje w rozmowie z wiadomo.co poseł PO, były wiceminister obrony narodowej Czesław Mroczek. Udało się potwierdzić za to, że Antoni Macierewicz ma swój gabinet w budynku ministerstwa przy ulicy Klonowej. Posłowie zapowiedzieli kolejną wizytę w resorcie.
Szkolenia dla oficerów obrony terytorialnej są pozorowane i fikcyjne, co zagraża bezpieczeństwo naszego kraju – mówią posłowie Platformy i ujawniają szokujące nagranie, na którym słychać rozmowę oficerów WAT-u przygotowujących szkolenie. O sytuacji alarmował jeden z oficerów, informując m.in MON. Bez reakcji.
– Za tymi bzdurnymi i czasami szkodliwymi decyzjami stoją ludzie Antoniego Macierewicza – mówi poseł PO Cezary Tomczyk. We wtorek zebrał się, z przyczyn technicznych poza Sejmem, zespół śledczy ds. zagrożeń bezpieczeństwa państwa. Posłowie opozycji próbowali odpowiedzieć na pytania związane z działalnością Antoniego Macierewicza w Polskiej Grupie Zbrojnej. – Mam nadzieję, że kiedyś będziemy mogli pociągnąć do odpowiedzialności ludzi, którzy za to wszystko odpowiadają, także karnie. Na razie prokuratura jest podległa ministrowi sprawiedliwości, ale nie zawsze tak będzie – dodaje w rozmowie z wiadomo.co poseł Tomczyk.
Tu-154 uległ destrukcji w powietrzu z powodu eksplozji – wynika z „raportu technicznego” podkomisji Antoniego Macierewicza, na pokładzie doszło do dwóch eksplozji, ale – jak podkreślał Macierewicz – „w prezentowanym raporcie nie ma ani jednego słowa o zamachu”. – Takie wnioski mogą wyciągać śledczy. Jednocześnie unieważniony został raport Millera, który był do tej pory oficjalnym stanowiskiem państwa polskiego – dodał. Raport komentuje dr Maciej Lasek: – Oni dalej nie są pewni, ile było wybuchów, jaki to był materiał wybuchowy i w jakich miejscach. W związku z tym jest to próba dopasowywania liczby i miejsc wybuchów do założonej wcześniej tezy. Tak się nie bada wypadków lotniczych.
PO zapowiedziała złożenie wniosku do prokuratury o zbadanie sprawy Nangar Khel. Chce, aby śledczy zbadali, jaką rolę pełnił ówczesny szef SKW, były minister obrony Antoni Macierewicz, oraz jego służby w śledztwie dotyczącym Nangar Khel. – Osoby odpowiedzialne za haniebne oskarżenia polskich żołnierzy o zbrodnie wojenne nadal funkcjonują w polskiej polityce – mówił na posiedzeniu Zespołu ds. Zagrożeń Bezpieczeństwa Państwa gen. Waldemar Skrzypczak.
Na pewno temat nagród jest rujnujący dla PiS-u. To pokazało skalę obłudy partii rządzącej i próbę wykorzystywania stanowisk. Nie wiem, czy to doprowadzi do spadku notowań, ale wydaje mi się, że obok kryzysu polityki zagranicznej to jest drugi bardzo poważny kryzys. Takie działanie jest nie do obrony – mówi w rozmowie z nami Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej. Rozmawiamy też o ustawie degradacyjnej, podkomisji Macierewicza, a także wyborach samorządowych. – W innych czasach można by rywalizować i się spierać, ale gdy głównym zagrożeniem jest PiS przejmujący samorząd, to trzeba iść razem. Oby to był też dobry sygnał dla PSL-u… Może jednak rozważą przyłączenie się do nas – podkreśla nasz rozmówca.
Premier Mateusz Morawiecki na specjalnej konferencji ogłosił program „Sprawne Państwo”. Reakcja Morawieckiego jest pokłosiem ujawnienia wydatków MON i premii, jakie rządzący sami sobie przyznali. Teraz premier zapowiedział m.in. zmniejszenie liczby stanowisk i rezygnację z premii. To ruch pod publiczkę – mówi opozycja. – Premier Morawiecki dał największe nagrody w rządzie swoim pracownikom w gabinecie politycznym. Dzisiaj pod presją opinii publicznej, opozycji i mediów stara się wybrnąć z tej sytuacji proponując tak naprawdę ukryte jeszcze wyższe podwyżki niż teraz – mówił Sławomir Neumann, szef klubu PO.
MON pod kierownictwem Antoniego Macierewicza wydało ze służbowych kart 15 mln zł w ciągu półtora roku! To siedem razy więcej niż pracownicy pozostałych ministerstw. To znaczy, że codziennie wydawali ok. 37 tys zł. Politycy PO pytają, na co pieniądze zostały wydane i żądają jawności. Składają też projekt ustawy „przywracający ludzką przyzwoitość” i chcą zakazu nagród dla polityków.
„Kontakty byłego szefa MON z najbardziej prorosyjskim kongresmenem, czyli: Dana Rohrabacher – pożyteczny przyjaciel Putina i Macierewicza?” – pod takim hasłem odbyło się szóste spotkanie posłów PO w ramach parlamentarnego zespołu śledczego, który zajmuje się niejasnymi powiązaniami byłego ministra Antoniego Macierewicza. – Kongresmen Dana Rohrabacher, nazywany przyjacielem Putina, był przeciwny wejściu Polski do NATO, był też za aneksją Krymu przez Rosję – mówi Tomasz Siemoniak. I pyta: – Dlaczego doszło do spotkania z ministrem i prezesem Kaczyńskim?