PO domaga się, aby marszałek Sejmu udostępnił posłom informacje o kandydatach do KRS wraz z listą osób, które te kandydatury rekomendowały i poparły. – To są kluczowe dokumenty. Bez nich ciężko będzie podjąć jakąkolwiek debatę – mówi poseł PO Robert Kropiwnicki. Według niego, nie ma żadnych podstaw do utajnienia tych dokumentów. Zgodnie z nowymi przepisami wyboru 15 członków KRS będących sędziami dokona większość sejmowa, czyli PiS.
– Metodą marszałka Kuchcińskiego stało się odbieranie głosu i niedopuszczanie wniosków formalnych – mówi wiadomo.co Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO. W styczniu partia ma podjąć decyzję, czy złoży kolejny wniosek o odwołanie marszałka Sejmu. Według polityków opozycji, marszałek „knebluje usta opozycji”. – Zachowuje się gorzej niż Stanisław Gucwa, marszałek w PRL – kwituje poseł opozycji.
Poseł PO Sławomir Nitras przez 3 miesiące będzie miał obniżoną o połowę pensję. To kara za wdanie się w dyskusję z marszałkiem Sejmu. To zresztą nie pierwsza jego kara. – Odbieram to jako próbę zastraszenia posłów opozycji. Posłużyłem jako straszak. Ale nie dam sobie zamknąć ust – mówi wiadomo.co poseł Nitras. Co jeszcze może zrobić marszałek Sejmu? Wyłączyć posłowi opozycji mikrofon. Tak dzieje się często. W piątek swojego wystąpienia na sali plenarnej nie mógł dokończyć poseł Platformy Rafał Grupiński.
Sześcioro posłów PO – m.in. Sławomira Nitrasa, Jana Grabca i Monikę Wielichowską – prezydium Sejmu ukarało finansowo za złamanie Regulaminu Sejmu. Kary dotyczą trzech różnych posiedzeń Sejmu, również tego z 16 grudnia. – PiS chce zastraszyć posłów, aby nie wyrażali swoich poglądów w Sejmie – mówi Sławomir Neumann, szef klubu Platformy.
Ale na stanowisku Marszałka Sejmu zostaje. Tak zdecydował Jarosław Kaczyński. Sam wyszedł na mównicę w obronie Kuchcińskiego. Chociaż jego wystąpienie to był przede wszystkim atak na opozycję i próba obrócenia wszystkiego w żart. Tak najłatwiej. Odwołania Marka Kuchcińskiego domagała się PO. – Nie może być tak, że marszałek Sejmu jest asystentem prezesa partii rządzącej – mówił lider Platformy Grzegorz Schetyna. Lista zarzutów jest zresztą długa: łamanie konstytucji, regulaminu Sejmu, kneblowanie opozycji, nielegalne posiedzenie Sejmu 16 grudnia. – Gdyby pan miał odrobinę honoru, podałby się do dymisji sam – o to apelował szef klubu PO Sławomir Neumann. Apelował oczywiście bezskutecznie.
Za chwilę pojawi się ważny element całej układanki. To sprawa prezydenckiego podpisu pod reformą edukacji. To może zmniejszyć pewność siebie PiS i skłonić do ustępstw. Jeśli podpisze, to rozpocznie się znacznie poważniejszy kryzys obozu rządzącego – mówi wiadomo.co dr Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego