Adamowicz, Majchrowski i Wenta to zwycięzcy II tury wyborów samorządowych, a to oznacza, że żadnego z dużych miast nie zdobył PiS. Wynik wyborczy w Gdańsku, Krakowie i Kielcach wygląda prawie identycznie. Kandydaci opozycyjni mają według danych exit poll 64 proc., a kandydaci PiS-u po 35 proc.
Z kilkuminutowym opóźnieniem rozpoczęło się przesłuchanie Tomasza Arabskiego, byłego szefa Kancelarii Premiera Donalda Tuska. Przesłuchanie pełne było insynuacji i pytań z tezą. Były szef KPRM często zatem nie był w stanie odpowiedzieć na pytania. Posłanka Iwona Arent z PiS pytała Arabskiego, jak ten w swoim sumieniu ocenia, że możliwe było działanie Amber Gold, z kolei poseł Jarosław Krajewski, także z partii rządzącej, dopytywał, kiedy świadek dowiedział się, że AG zamierza być jednym ze sponsorów filmu o Lechu Wałęsie.
Miało być wielkie grillowanie byłego ministra finansów PO, w efekcie komisja stała się polem utarczek i uszczypliwości między Jackiem Rostowskim a przewodniczącą Małgorzatą Wassermann i posłami PiS-u. – Absolutnie nie obawiam się, że zostanę postawiony przed Trybunałem Stanu – mówił Jacek Rostowski przed komisją ds. Amber Gold. Z kolei przewodnicząca Małgorzata Wassermann mówiła: – Ja do polityki przyszłam dlatego, żebyście z niej na zawsze odeszli.
– Zostawił pan ogromny bałagan, katastrofę i naraził nasze bezpieczeństwo – tak na początku posiedzenie komisji śledczej oświadczyła jej przewodnicząca Małgorzata Wassermann z PiS. Trudno uznać to za bezstronne pytanie. Później wielokrotnie przerywała świadkowi, mówiła o swoich odczuciach, polemizowała ze Sławomirem Nowakiem, kpiła z tego, co mówił, nie uchylała pytań z tezą. Czy tak powinno wyglądać przesłuchanie? – Gdyby to było przesłuchanie przed sądem, taka sytuacji nie mogłaby mieć miejsca – komentuje w rozmowie z wiadomo.co adwokat dr Łukasz Chojniak