Marek Borowski: Szykuje nam się Polska policyjna, dyktatorska i klerykalna

Czytałem na Twitterze wpis Barbary Zdrojewskiej, naszej senatorki, która startuje w wyborach i która poinformowała, że do ludzi, którzy podpisywali jej listy, zaczęła przychodzić policja, pytając o podpisy. Czyli tak naprawdę do zastraszania angażuje się już policję. Nie uznaje się wyroków sądów, twierdzi się, że tylko ci, którzy kochają ojca Rydzyka, są godni być obywatelami Polski. Tylko religia katolicka niesie ze sobą wartości, reszta to nihiliści. Szykuje nam się zatem Polska policyjna, dyktatorska i klerykalna – mówi nam Marek Borowski, senator, były marszałek Sejmu, kandydat do Senatu z list Koalicji Obywatelskiej. Rozmawiamy też o programach wyborczych, kampanii, aferze hejterskiej i próbie odwołania ministra Ziobry

Czytaj dalej

Izabela Leszczyna: PiS jak Zagłoba rozdaje Niderlandy

Nasz program jest lepszy i Polacy zyskają na nim dużo więcej, niż na programie PiS-u, w dodatku zyskają wszyscy, nie tylko ci otrzymujący minimalne wynagrodzenie – mówi nam Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów w rządzie PO-PSL. – PiS jak Zagłoba w „Potopie” rozdaje Niderlandy. Uzależnienie ZUS od dochodów, ogłoszone przez PiS, idzie w parze ze zniesieniem limitu podstawy wymiaru składek emerytalno-rentowych (w wysokości 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia). To podwójny atak PiS-u na przedsiębiorczość Polaków. Średnio każdy przedsiębiorca zapłaci rocznie o około 18 tys. zł więcej, niż w obecnym systemie. W efekcie PiS wydrenuje z ich kieszeni dodatkowo ponad 40 mld zł – dodaje

Czytaj dalej

Dr Robert Sobiech: Trochę zapachniało rewolucją Mao

PiS chce zmienić strukturę dochodów i prestiżu, zbudować własną elitę. To jest szalenie niepokojący sygnał, bo to jest taka inżynieria społeczna, która moim zdaniem jest kontynuacją modelu węgierskiego; wyrzucimy stare elity i wstawimy swoje – mówi nam dr Robert Sobiech, socjolog, dyrektor Centrum Polityki Publicznej Collegium Civitas. Rozmawiamy o kampanii wyborczej i konwencjach programowych. Pytamy też, czy zamiana Schetyny na Kidawę-Błońską zadziała. – To jest bardzo sprytne zagranie Grzegorza Schetyny i PiS jeszcze nie wie, jaką ma stosować w tym kontekście komunikację. Nie mam jednak złudzeń, że w końcu pojawią się negatywne wątki dotyczące marszałek Kidawy-Błońskiej, wpisujące się w narrację o późnym postkomunizmie.

Czytaj dalej

Koalicja Obywatelska przedstawiła program. „Jutro może być lepsze”

„Jutro może być lepsze” to hasło wyborcze Koalicji Obywatelskiej, które zaprezentowała kandydatka na premiera tej formacji Małgorzata Kidawa-Błońska. Przedstawiła też program na wybory parlamentarne. Związki partnerskie, in vitro, skrócenie kolejek do lekarza do 21 dni i solidny pakiet proekologiczny to najważniejsze propozycje KO. Powtórzyła też, że „nic, co zostało dane, nie zostanie zabrane”.

Czytaj dalej

Kidawa-Błońska na premiera. Dr Mirosław Oczkoś: Być może kandydatka na prezydenta

To jeszcze nie nokaut, ale może to być cios na miarę wygranej na punkty. Zakładamy, że PiS ma przygotowaną kampanię pod Grzegorza Schetynę jako potencjalnego premiera i kandydata w Warszawie. Teraz PiS musi przekonstruować kampanię, a czasu jest mało – mówi nam dr Mirosław Oczkoś, ekspert od marketingu politycznego. – Dawno już PO nie zaskoczyła w taki sposób przeciwników. Ciężko będzie atakować kobietę z taką klasą, choć oczywiście będzie intensywne szukanie na nią brudów. Mimo wszystko ciężko mi sobie wyobrazić, jak polityczne kundelki z PiS-u rzucają się na nią i u jej nogawek próbują szczekać. Zresztą poziom intelektualny polityków tak się obniżył, że ona wygląda przy nich na giganta – dodaje.

Czytaj dalej

Dr Anna Materska-Sosnowska: W PiS nie ma myślenia o jutrze

W PiS-ie nie ma myślenia o jutrze. Jest tylko tu i teraz. Są oczywiście opowieści o tym, co się zrobi i wybuduje, ale po pierwsze, to się nie dzieje, a po drugie, nie ma całościowej wizji – mówi w rozmowie z nami dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Rozmawiamy o kampanii wyborczej i strategii partii, pytamy też o abp. Jędraszewskiego, jego obronę przez Jarosława Kaczyńskiego oraz rolę Kościoła w dzisiejszej polityce. – Kościół stał się polityczny, a głosy inne niż abp. Jędraszewskiego są głosami słabymi czy nawet karanymi. Inna sprawa, że w ten sposób Kościół przykrywa też problemy, które jego bezpośrednio dotyczą, jak np. kwestia pedofilii. To jest niebezpieczne dla samego Kościoła, bo wiemy, jak to się skończyło w innych państwach. Wystarczy spojrzeć na Kościół za czasów Franco w Hiszpanii i cenę, jaką za swoją postawę zapłacił – mówi nasza rozmówczyni

Czytaj dalej

Prof. Rafał Chwedoruk: Dla PiS-u realizuje się scenariusz wymarzony

Ta sprawa pokazuje, co jest trwałym elementem polskiej polityki, i śmiem twierdzić, że u źródeł zmiany mamy dwie kwestie: obniżenie wieku emerytalnego i 500 Plus. Dopóki działają strukturalne czynniki dające PiS sondażową hegemonię, dotąd nie będzie żadnych game changerów, które cokolwiek zmienią – mówi nam prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Rozmawiamy o kampanii i nadchodzących wyborach. Pytamy też o najnowszy sondaż i aferę Kuchcińskiego. – Jeśli spojrzymy na całą sprawę lotów, to ona ujawnia jeden z głównych problemów PiS. Zresztą liderzy tej partii są tego świadomi; to sprawa kadr – twierdzi nasz rozmówca

Czytaj dalej

Tomasz Zimoch: Nie można dziś stać obok

Ja nikomu nie zabrałem jedynki w Łodzi, nie ja wyszedłem z propozycją, a wręcz przeciwnie. W polityce jest jak w sporcie; jest święte słowo trenera. Zespół wychodzi i może ewentualnie pokazać swoje możliwości, talent, nawet fantazję wychodzącą trochę poza główne założenia trenerskie, ale musi być drużyną. Siła tkwi w jedności – mówi nam Tomasz Zimoch, łódzka jedynka Koalicji Obywatelskiej, dziennikarz sportowy, przez wiele lat związany z Polskim Radiem. Rozmawiamy o tym, dlaczego zdecydował się przejść ze świata sportu do polityki i jakie ma plany na kampanię. Pytamy też, jaki los czeka media publiczne. – Teraz już nabrałem do tego dystansu, ale jeszcze kilka lat temu za Polskie Radio oddałbym serce, duszę, głowę, wszystko. Wydawało mi się, że świat poza radiem nie istnieje. Łatwiej jest mi dzisiaj powiedzieć, że zasiedziały tryb pracy wielu osób też jest pewną przyczyną tego, co się dzieje. Ludzie się boją o utratę miejsca pracy. Najważniejsze, żeby stworzyć dobry program, żeby decydowały umiejętności, zdolności, żeby nie było układu, ale przede wszystkim musi być jasno określona zasada finansowania – podkreśla

Czytaj dalej

Koalicja ludzi dojrzałych na wojnę cywilizacji

Ogłoszone przed paroma dniami jedynki i wyłaniający się powoli kształt list Koalicji Obywatelskiej na jesienne wybory – wszystko to precyzyjnie pokazuje strategię Grzegorza Schetyny. Wobec niemożności zbudowania koalicji wszystkich opozycyjnych partii szef PO postanowił zbudować koalicję wszystkich dojrzałych polityków i polityczek rozumiejących, że w jesiennych wyborach zetrą się ze sobą dwa obozy, walczące o wyraźnie różne od siebie, przeciwstawne wizje Polski, polskiego państwa, polskiego społeczeństwa, naszej pozycji geopolitycznej między liberalnym i demokratycznym Zachodem i antyliberalnym, rezygnującym z kolejnych demokratycznych instytucji i procedur Wschodem – pisze Cezary Michalski

Czytaj dalej

Prof. Radosław Markowski: Co się stało z polskim chłopem?

Po analizie z poziomów obwodów wyborczych będzie można powiedzieć więcej, ale na pewno jest zastanawiające, co się stało z polskim chłopem, który poszedł głosować tak licznie w ostatnich dwóch, trzech godzinach przed zamknięciem lokali. To jest novum i musiały nastąpić jakieś zmiany; być może ambona tak zadziałała, a może jakieś zmiany osobowościowe… W każdym razie sprawie tej należy się wnikliwie przyjrzeć. Na pewno można powiedzieć, że wynik Koalicji Europejskiej przy słabej kampanii i zaniechaniach to wynik rewelacyjnie dobry – mówi w rozmowie z nami prof. Radosław Markowski, dyrektor Centrum Studiów nad Demokracją Uniwersytetu SWPS. Pytamy o nadchodzące wybory i o wyborców. Rozmawiamy też o metodzie D’Hondta i pytamy, jak bloki polityczne przełożą się na mandaty. – Najważniejsze w tych wyborach będzie jednak to, by nie marnować swych głosów na partie, które w parlamencie się nie znajdą. W 2015 roku było to niemal 17 proc. głosów, choć w dwóch poprzednich wyborach wskaźnik ten wynosił zaledwie nieco ponad 4 proc.

Czytaj dalej