Prof. Marek Migalski: Państwo mafijne wprost i dosłownie

Proszę sobie przypomnieć śp. Lecha Kaczyńskiego jako prezesa NIK-u. Czy ktokolwiek jest sobie w stanie wyobrazić, że prowadzi on tego typu biznesy z bandytą, który jest obwieszony złotem i prowadzi hotelik na godziny? – pyta w rozmowie z nami prof. Marek Migalski, politolog, niezależny kandydat KO do Senatu. – Media pełnią dziś kluczową rolę i dlatego stałyby się pierwszą ofiarą, obok uniwersytetów, nowej władzy, jeżeli jej mandat zostanie przedłużony. To pokazuje wagę tych wyborów. Przedłużenie tych rządów będzie skutkować końcem demokracji w Polsce, jestem o tym absolutnie przekonany – dodaje

Czytaj dalej

Czy władza PiS szpieguje obywateli Pegasusem?

Opozycja domaga się informacji w sprawie zakupu systemu szpiegowskiego Pegasus. – Jeśli prawdą są te informacje, że jedna ze służb zakupiła ten system, to oznacza przestępczą inwigilację obywateli. Żądamy od premiera odpowiedzi – mówił na konferencji prasowej Tomasz Siemoniak z PO-KO. Do dziś żadna ze służb ani nikt z rządu nie potwierdzili, ale też nie zaprzeczyli, że Pegasus został zakupiony.

Czytaj dalej

Piotr Niemczyk: Zmierzamy w stronę państwa policyjnego

O szóstej rano największy niepokój mogą odczuwać wszyscy urzędnicy, którzy byli funkcjonariuszami publicznymi w czasach rządów PO-PSL i postawienie im jakichkolwiek zarzutów może być wygodne ze względów politycznych – mówi w rozmowie z nami Piotr Niemczyk, zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu UOP w latach 1993-94, były wiceminister gospodarki, działacz opozycji w czasach PRL, ekspert z zakresu … Czytaj dalej

Pisowska ustawa ułatwi inwigilację obywateli

– To klasyczne PiS-owskie zachowanie tego rządu – mówi poseł PO Bartosz Arłukowicz. W ten sposób komentuje przyjęty we wtorek przez rząd projekt ustawy o ewidencji ludności i Prawa o aktach stanu cywilnego. Posłowie PO ostrzegają, że tylnymi drzwiami władza „poszerza kompetencje służb specjalnych, umożliwiając im wkraczanie bezpośrednio w nasze życie prywatne”.

Czytaj dalej

Służby specjalne poza kontrolą

Nie ma organu, który byłby zewnętrzny wobec służb, który patrzyłby, w jaki sposób te niejawne kompetencje są realizowane. Prawdopodobieństwo, że obywatel będzie mógł sprawdzić, czy służby się nim interesują, jest praktycznie zerowe. Nie ma takich mechanizmów ani procedur, natomiast w przypadku chociażby podsłuchów potrzebna jest zgoda sądu, wyjątkiem są te pięciodniowe, czyli w tzw. nadzwyczajnych sytuacjach, gdzie z kolei potrzebna jest zgoda prokuratora – mówi nam dr Barbara Grabowska-Moroz, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

Czytaj dalej