Czekam niestety, aż rozpęta się nagonka antysemicka, może nie w takiej skali jak w marcu 1968 roku, ale po tylu latach trudno nam to sobie w ogóle wyobrazić. To jest okropne. I to jest świadoma decyzja Jarosława Kaczyńskiego. Nie obchodzi mnie, czy jest, czy nie jest antysemitą, ale dla utrwalenia swojej władzy pójdzie na wszystko – pokazał to już wiele razy. Teraz wyciąga się z ludzi to, co najgorsze, atmosfera robi się koszmarna – mówi w rozmowie z nami Seweryn Blumsztajn, dziennikarz, działacz opozycji w PRL, uczestnik wydarzeń marcowych
Komisje senackie zajmą się w środę nowelizacją ustawy o IPN, która wprowadza kary m.in. za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu odpowiedzialności za zbrodnie z okresu II wojny światowej. – Oczekujemy, że rząd podejmie starania, aby wyjaśnić senatorom przed przystąpieniem do pracy wszystkie uwarunkowania i okoliczności, które towarzyszą uchwaleniu tej ustawy – mówią posłowie Platformy i apelują o rozwagę.
Uchwalona przez Sejm ustawa karząca za określenie „polskie obozy śmierci” może „zniekształcić prawdę historyczną” – pisze w oświadczeniu Instytut Pamięci Ofiar Holokaustu Yad Vashem. Protestuje także premier Izraela i ambasador w Polsce, domagając się wycofania zmian. Polskie władze nie widzą jednak problemu. Opozycja mówi o klęsce polskiej dyplomacji. A w tym samym czasie – i to w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu – w TVP wylewa się fala antysemickiego hejtu.
Trzeba być skończonym idiotą, żeby przebierać się w mundur SS i jeść w lesie tort ze swastyką z wafelków – mówił Joachim Brudziński, szef MSWiA, w czasie przedstawiania informacji rządu nt. propagowania totalitaryzmu, ale o wzrost nazistowskich nastrojów oskarżył opozycję. Opozycja odpowiadała: – Ta debata jest o politykach, którzy tych ludzi wyciągnęli z lasu i postawili na rynku w Katowicach i pozwolili w sposób symboliczny wieszać swoich przeciwników politycznych – mówił Sławomir Nitras z PO.
Represje prawne tego problemu nie załatwią w sposób wystarczający. Znacznie więcej zdziała tu działanie edukacyjne w szerokim sensie. Nie tylko chodzi o wartości i treści, które są przekazywane młodym w szkołach. Zresztą wątpię, czy pani Zalewska może w sposób wiarygodny mówić o edukacji na temat antysemityzmu, jeśli neguje fakty historyczne związane z pogromami w Jedwabnem czy w Kielcach – mówi nam prof. Rafał Pankowski, socjolog, redaktor pisma „Nigdy Więcej”, wykładowca Collegium Civitas, koordynator Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej. I dodaje: – Jeżeli Robert Winnicki ma jakieś resztki przyzwoitości, to powinien natychmiast zrezygnować z mandatu poselskiego i usunąć się w cień