Pisowska falanga wprowadzająca Zełenskiego i Ukraińców na salony Unii Europejskiej? Niech się tak absurdalnej iluzji wystrzegają ze wszystkich sił. Dramat Ukraińców pisowscy funkcjonariusze traktują jak polityczne złoto, pozwalające im prezentować się jako najsprawiedliwsi ze sprawiedliwych. Lecz to przecież ci sami złoczyńcy, którzy demontują system sprawiedliwości i praworządności w rządzonym przez siebie kraju – pisze Janusz A. Majcherek
Spektakularna klęska zjednoczonej opozycji na Węgrzech prawdopodobnie pogrzebała perspektywy jednej listy wyborczej opozycji polskiej. Jeśli więc nie ma szans na jedną, niech przynajmniej nie będzie ich więcej niż dwie. Tymczasem po zerwaniu razemowców z radykałami i oszołomami lewica stała się przysiadalna – pisze Janusz A. Majcherek
Całkiem jeszcze niedawne zaklęcia niemieckich polityków, że układanie stosunków w Europie musi być przeprowadzane razem z Rosją, a nie przeciw niej, są skompromitowane i zdezaktualizowane. Budowa przyszłego świata musi się dokonać w konfrontacji z Rosją i Chinami, a nie we współdziałaniu z nimi. Putin rozumie tylko język siły i szanuje jedynie silnych partnerów. Europa takim musi się stać, a kto w tym przeszkadza, jest renegatem lub agentem – pisze Janusz A. Majcherek
Nastąpiło wzmocnienie i skonsolidowanie nie tylko sojuszy i przymierzy zachodniego świata, lecz także zachodniej cywilizacji. Tej samej, którą nie tylko putinowska, ale i pisowska władza krytykowała, dezawuowała, kwestionowała, którą wyśmiewała i z której szydziła – pisze Janusz A. Majcherek
Jeden z e-maili Dworczyka zdumiewająco szczerze demaskuje bogoojczyźnianą, nacjonalistyczną frazeologię jako przykrywkę nie tylko nieudolności, lecz także „różnych ciemnych interesów”, „rozkradania środków budżetowych” i „przepalania pieniędzy”. Istotę tego systemu wydobył i scharakteryzował Bálint Magyar na przykładzie autorytaryzmu węgierskiego, nazwanego przezeń „państwem mafijnym” – Janusz A. Majcherek
Większość liderów i polityków polskich ugrupowań opozycyjnych zachowuje się tak, jak hazardziści: czekają, aż kolejne rozdanie sondażowe da im takie atuty, że będą mogli się odegrać, a może nawet wygrać. Ryzykują wynik, jakim kończą się takie kalkulacje w prawie wszystkich hazardowych grach: utratę wszystkiego – pisze Janusz A. Majcherek
Jeśli Tusk przesądził, jak się wydaje, o podjęciu frontalnej konfrontacji z PiS, na przekór bajaniom innych opozycyjnych polityków o chęci przełamania „duopolu politycznego” i zakończenia „wojny polsko-polskiej”, reszta opozycji musi zdecydować o swoim udziale w tej batalii – pisze Janusz A. Majcherek. Liderzy mniejszych ugrupowań muszą się liczyć z układem sił i porzucić mrzonki o przechwyceniu przywództwa opozycji przez siebie. Tusk wyraźnie sugeruje gotowość do ustępstw i kompromisów.
To elementarne rozróżnienie, które powinno być powszechnie wiadome i brane pod uwagę w dokonywaniu życiowych wyborów i podejmowaniu decyzji: wspólnota polityczna różni się i jest oddzielna od wyznaniowej, a one obie od rodzinnej – pisze Janusz A. Majcherek
Po opublikowaniu map obrazujących poziom zaszczepień przeciw COVID-19 w poszczególnych gminach powszechnie zwrócono uwagę na ich podobieństwo do rozkładu poparcia dla PiS – pisze Janusz A. Majcherek
Zdaje się, że to nieodwracalny koniec tej władzy jako stabilnej i dysponującej nieograniczonymi możliwościami, które sprawiały, że dotychczas robiła, co chciała – komentuje dla nas dymisję Jarosława Gowina prof. Janusz A. Majcherek, filozof i socjolog. I dodaje: – Jarosław Kaczyński będzie w stanie osiągnąć rozmaitymi zabiegami i sztuczkami większość w jakimś konkretnym głosowaniu, ale to nie jest już stabilna większość, która pozwala prowadzić jakąś strategicznie przemyślaną grę, tylko to będzie od przypadku do przypadku, od ustawy do ustawy. W ten sposób trudno jest rządzić, a przede wszystkim Jarosław Kaczyński nie ma ochoty rządzić w ten sposób. Jego ten stan rzeczy frustruje i doprowadza do nerwowego rozstroju