Premier po raz kolejny próbuje oszukać UE i szkodzi Polsce – mówią politycy PO. Przypomnijmy, w czwartek Mateusz Morawiecki na spotkaniu z szefem i wiceszefem KE przedstawił „białą księgę” dotyczącą tzw. reformy sądownictwa. Przekonuje w niej, że nie ma powodów do obaw. PO domaga się jej wycofania i podjęcia prawdziwego dialogu, bo KE „oszukać się nie da”.
Co jest w „białej księdze”?
Premier Mateusz Morawiecki spotkał się w czwartek w Brukseli z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude’em Junckerem, któremu przekazał „białą księgę” na temat reformy sądownictwa w Polsce.
Rządzący przekonują w niej, że nie ma powodów do obaw. Próbują tłumaczyć, że reforma sądownictwa jest niezbędna, że „w pełni realizuje europejskie standardy”, a przepisy dotyczące sądownictwa „funkcjonują od dawna w krajach o stabilnych systemach demokratycznych i nigdy nie uznawano ich za zagrożenie dla praworządności”.
Przypomnijmy, KE prowadzi wobec Polski procedurę naruszenia praworządności w związku z zastrzeżeniami wobec przeprowadzanej przez PiS reformy wymiaru sprawiedliwości. W grudniu 2017 roku KE skierowała wniosek do Rady UE o rozpoczęcie procedury z art. 7 traktatu o UE, gdyż „w ciągu ostatnich dwóch lat w Polsce przyjęto szereg ustaw, które poważnie zagrażają niezależności sądownictwa i trójpodziałowi władzy”.
PO: „Czarna księga”, czyli księga kłamstw
– PiS po raz kolejny próbuje oszukać UE. Niestety, premier robi to w bardzo ważnym czasie, bo właśnie rozstrzygają się losy przyszłej perspektywy budżetowej – mówi poseł PO Mariusz Witczak. I ostrzega: – „Biała księga” może być nazwana tylko zestawem kłamstw. Wpisuje się w bardzo prymitywną politykę PiS-u. Premier szkodzi Polsce, bo musi pamiętać, że w Brukseli potrafią czytać i będzie im bardzo łatwo rozszyfrować wszystkie zawarte tam kłamstwa.
Poseł Andrzej Halicki dokument nazywa wprost „czarną księgą” napisaną w myśl zasady przedstawionej kiedyś przez Jarosława Kaczyńskiego: „nikt nam nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne”.
– Premier Morawiecki został premierem po to, aby naprawić błędy rządów Beaty Szydło. A nadal idzie drogą kłamstw, przeinaczeń i nieprawdziwych analiz. Jeżeli premier nie zmieni sposobu negocjacji, czekać go będzie to samo, co jego i prezydenta w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Ci, którzy kłamią, będą personami non grata. Na oszustwie i kłamstwie nie może funkcjonować żadne partnerstwo i dyplomacja – dodaje poseł Platformy.
Dlatego politycy opozycji domagają się wycofania „czarnej księgi” i reformy sądownictwa od opublikowania wyroków TK.
Zdjęcie główne: Mateusz Morawiecki i Jean-Claude Juncker, Fot. Flickr/W. Kompała/KPRM