W przyszłości poziom przeciętnej emerytury do przeciętnego wynagrodzenia wyniesie niemal 25 proc. – ostrzegała podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska. Jednocześnie zaapelowała do Polaków, aby sami zaczęli oszczędzać pieniądze na swoją emeryturę.
Szanowni państwo, trzymajcie się za kieszenie i portfele, bo PiS zaczyna realizować swoje obietnice wyborcze – mówi Izabela Leszczyna o projekcie likwidacji limitu 30-krotności przy składkach ZUS. Koalicja Obywatelska chce w tej sprawie zwołania komisji finansów.
Czytałem na Twitterze wpis Barbary Zdrojewskiej, naszej senatorki, która startuje w wyborach i która poinformowała, że do ludzi, którzy podpisywali jej listy, zaczęła przychodzić policja, pytając o podpisy. Czyli tak naprawdę do zastraszania angażuje się już policję. Nie uznaje się wyroków sądów, twierdzi się, że tylko ci, którzy kochają ojca Rydzyka, są godni być obywatelami Polski. Tylko religia katolicka niesie ze sobą wartości, reszta to nihiliści. Szykuje nam się zatem Polska policyjna, dyktatorska i klerykalna – mówi nam Marek Borowski, senator, były marszałek Sejmu, kandydat do Senatu z list Koalicji Obywatelskiej. Rozmawiamy też o programach wyborczych, kampanii, aferze hejterskiej i próbie odwołania ministra Ziobry
Nasz program jest lepszy i Polacy zyskają na nim dużo więcej, niż na programie PiS-u, w dodatku zyskają wszyscy, nie tylko ci otrzymujący minimalne wynagrodzenie – mówi nam Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów w rządzie PO-PSL. – PiS jak Zagłoba w „Potopie” rozdaje Niderlandy. Uzależnienie ZUS od dochodów, ogłoszone przez PiS, idzie w parze ze zniesieniem limitu podstawy wymiaru składek emerytalno-rentowych (w wysokości 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia). To podwójny atak PiS-u na przedsiębiorczość Polaków. Średnio każdy przedsiębiorca zapłaci rocznie o około 18 tys. zł więcej, niż w obecnym systemie. W efekcie PiS wydrenuje z ich kieszeni dodatkowo ponad 40 mld zł – dodaje
Rząd szykuje rekordowo wysokie składki ZUS. W przyszłym roku osoby prowadzące działalność gospodarczą zapłacą składki o prawie 10 proc. większe, niż w roku bieżącym, a to oznacza, że co miesiąc do ZUS-u będą musieli przelać pawie 1500 zł, niezależnie od dochodów. Eksperci alarmują – to hodowanie szarej strefy. – W przypadku małych czy mikroprzedsiębiorców ta waloryzacja może rzeczywiście stać się czynnikiem wypychającym do szarej strefy. To boli, trzeba temu przeciwdziałać – mówi w rozmowie z nami dr Wojciech Nagel, ekspert BCC do spraw ubezpieczeń społecznych i pracy, członek rady nadzorczej ZUS
Prezydent spotkał się w w Sejmie z protestującymi od środy rodzicami osób niepełnosprawnych. Rodzice przedstawili prezydentowi swoje postulaty i zapowiadają, że nie opuszczą gmachu parlamentu dopóki nie zostaną one spełnione. To 500 zł świadczenia i podwyżki renty socjalnej. Prezydent obiecał pomoc. Po południu do protestujących przyjechał premier, spotkanie skończyło się awanturą
Z szacunków opozycji i Państwowej Komisji Wyborczej na organizację najbliższych wyborów zabraknie blisko 600 mln zł. Winna nowelizacja zmieniająca zasady przeprowadzania wyborów. Pieniądze na ten cel ujęte zostały w ustawie budżetowej na rok 2018 w specjalnej rezerwie. Rząd przekonuje, że pieniądze znajdzie, np. w ZUS-ie, ale opozycji to nie przekonuje – Jeszcze nigdy w roku wyborczym nie byliśmy tak nieprzygotowani do wyborów – mówi Krystyna Skowrońska z PO.