„Nie godzimy się na odebranie nam podstawowych swobód obywatelskich i wolności zgromadzeń” – napisali wspólnie w oświadczeniu były prezydent Lech Wałęsa i opozycjonista z czasów PRL Władysław Frasyniuk. Zapowiedzieli, że podczas najbliższej miesięcznicy smoleńskiej 10 lipca staną naprzeciwko Jarosława Kaczyńskiego „w obronie naszych praw”. Władysława Frasyniuka nie zniechęca to, że dzisiaj usłyszał zarzut, związany z wydarzeniami, które miały miejsce 10 czerwca. Politycy PO apelują do PiS-u o wycofanie niezgodnej z konstytucją ustawy o zgromadzeniach, aby wyciszyć emocje.
Sejm w 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego podczas nocnych głosowań przyjął dwa projekty ustaw – o Trybunale Konstytucyjnym i o zgromadzeniach. Te propozycje od początku budziły ogromne emocje. Opozycja komentuje krótko: do rozwiązań ustrojowych próbujecie wprowadzić komunistyczne standardy. Zabijacie demokrację.
Kiedyś byli przeciw i pełni oburzenia. Dziś sami robią to, co atakowali. Prawo i Sprawiedliwość w tempie ekspresowym przepycha przez Sejm nowelizację ustawy o zgromadzeniach. Przypominamy: 4 lata temu posłowie ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego głosowali przeciwko zmianom w ustawie o zgromadzeniach zawierającej przepisy, jakie dziś sami forsują.