Myślę, że nie mamy wyjścia, musimy pokazać, że nie ma naszej zgody na to, co się dzieje – mówi nam Natalia Jakacka, lekarka i działaczka na rzecz praw kobiet. Pytamy o nowelizację ustawy, która wprowadza awaryjną antykoncepcję na receptę. Sejm przegłosował takie rozwiązanie. – To prawo uderzy w kobiety najbiedniejsze, których nie stać na prywatną wizytę, bo średni czas oczekiwania na wizytę u ginekologa to dwa miesiące. Tabletka jest najskuteczniejsza w 24 godziny po stosunku – dodaje. Pytamy też, czy kobiety wyjdą na ulice jak w październiku podczas czarnego protestu i czy jako lekarz rozumie klauzulę sumienia.
– Przecież pani bezczelnie kłamie i pani otumania – krzyczała posłanka PiS Bernadetta Krynicka. – Proszę się nie rozpędzać – próbował tonować przewodniczący komisji Bartosz Arłukowicz. Posłanka Krynicka nie posłuchała. W rezultacie przewodniczący musiał zarządzić przerwę.