protest
Protest? Chętnie!
Naród buntu, zrywu, protestu i strajku. Lubimy tak o sobie myśleć. Dziś, kiedy znów protestujemy regularnie i co tydzień, dwa, miesiąc wychodzimy na ulice, świat na nas patrzy. Znajomy ze Słowacji podczas wizyty w Polsce na marsz godności zabrał siostrę. Chciał jej pokazać, że my tak mamy, że maszerujemy.
To nie my!
Przeraża mnie, że ktoś mógłby pomyśleć, że to my. My wszyscy. My, Polacy. Że to my chcemy zmian prawa na takie, które odbiera kobietom godność, broni gwałcicieli i nie mieści się w głowie. Że to my chcemy robienia z katastrofy pod Smoleńskiem najważniejszego wydarzenia w historii Polski. Że to my wciąż szukamy winnych i oskarżamy cały … Czytaj dalej