Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. To ostatecznie przywraca sędziów po 65. roku do orzekania w Sądzie Najwyższym. Nowelizacja, którą podpisał prezydent, a wcześniej ekspresowo przyjął Sejm została wymuszona przez Trybunał Sprawiedliwości UE, który orzekł, że wprowadzone przez PiS przepisy są niezgodne z zasadą niezależności sądownictwa. – Na pewno ta decyzja dla prezydenta była trudna, bo to niejako przyznanie się, że jako prawnik i obywatel nie zdał egzaminu. Stworzył akt niezgodny z konstytucją, który jest bublem prawniczym. To jest podsumowanie ostatniego półtora roku prezydenta jako kompletnej porażki – komentuje dla nas Jacek Dubois, adwokat, członek Trybunału Stanu.
Prezydent podpisał nowelizację ustaw sądowych. Zaledwie 24 godziny po tym, jak Senat nie wyraził zgody na referendum konstytucyjne, prezydent zdecydował się podpisać ustawę, która pozwoli wyznaczyć nowego I Prezesa SN. – Dla nas cały czas I Prezesem jest prof. Małgorzata Gersdorf. Może się oczywiście okazać, że ulegniemy przed siłą, ale swój pogląd mamy. Zresztą nie jesteśmy w nim odosobnieni – mówi nam sędzia i rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski. To piąta pisowska nowelizacja ustawy o SN.
Lider PO Grzegorz Schetyna spotkał się w środę z ambasadorem USA Paulem Jonesem. – Nie mam dobrych informacji – mówił po spotkaniu. Zapowiedział też, że PO zgłosi projekt nowelizacji ustawy o IPN, aby zagwarantować racjonalną politykę historyczną. PO chce szerokich konsultacji nad propozycją także z Kancelarią Prezydenta.
Prezydent Andrzej Duda podpisał kontrowersyjną nowelizację ustawy o IPN, ale skierował ją także w trybie następczym do TK. – Ta zła decyzja prezydenta wynika z nacisków partyjnych z Nowogrodzkiej, a także narodowców i antysemitów protestujących przed Pałacem – mówi Sławomir Neumann z PO. Izraelskie MSZ wciąż liczy na wprowadzenie „zmian i poprawek”. Rozczarowane są także Stany Zjednoczone.
Prezydent podpisał nowelizację kodeksu wyborczego. Ustawa wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Powołana też zostanie nowa Państwowa Komisja Wyborcza, kadencja starej wygaśnie w 2019 roku, nową wybierze sejmowa większość. – To ustawa bardzo szkodliwa dla demokracji, jest ostatnim elementem w rozmontowywaniu wszystkich ważnych instytucji w Polsce – mówi wiadomo.co poseł PO Mariusz Witczak.
Ponad 24 godziny potrzebowali politycy Prawa i Sprawiedliwości na zabranie głosu w sprawie weta prezydenta. Po wojnie na orędzia i gorących konsultacjach na Nowogrodzkiej PiS na razie robi krok w tył. – Wojny na górze nie ma, pan prezydent ma konstytucyjne uprawnienia do tego, co zrobił, teraz czekamy na projekt pana prezydenta – mówił szef klubu PiS Ryszard Terlecki, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że wojna jednak jest. Opozycja natomiast powołuje specjalny zespół ds. reformy sądownictwa.