Sevilla, Arsenal, Celtic, Basel, Sporting… Nietrudno wyobrazić sobie te zespoły grające w 1/8 Ligi Mistrzów. Tymczasem w tym sezonie rywalizują „tylko” w tych drugich europejskich rozgrywkach – traktowanej po macoszemu Lidze Europy. Wiosna 2020 roku wydaje się idealnym momentem, by zainteresować się tym turniejem. Obecność w 1/16 uznanych marek pozwala przypuszczać, że piłkarskie czwartki naprawdę będą ciekawe.
Losowanie grup finałowych EURO 2020 może być przełomowym momentem, w którym uświadomimy sobie, w jak dziwną stronę zmierza piłka nożna. Wydaje się, że w sporcie coraz mniej miejsca na romantyzm. Zwycięża komercja, nawet kosztem sensu rozgrywek.