PO składa do prokuratury wniosek o podejrzenie popełnienia przestępstwa przez prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Chodzi o listy poparcia dla sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. Sąd nakazał publikację list, ale Kancelaria Sejmu odmawia, powołując się na decyzję UODO. – Kto dzisiaj w Polsce wydaje wyroki? Były radny PiS, wciśnięty na stanowisko prezesa urzędu, czy sądy? – pyta posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz. Według polityków opozycji „ta władza zrobi wszystko, aby chronić swoich ludzi przed tym, aby opinia publiczna poznała ich nazwiska”.
– Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie członków KRS będzie nieważne – ostrzegają politycy opozycji. Powodów jest kilka, m.in. niedochowanie terminów i jeden z sędziów, który znajduje się w składzie orzekającym. – Od początku zwracaliśmy uwagę na to, że tak zwany TK będzie służył partii rządzącej do tego, aby legalizować niezgodne z konstytucja zmiany – mówił na konferencji prasowej były minister sprawiedliwości Borys Budka z PO. Wyrok w tej sprawie TK ma wydać w czwartek.
Jeżeli porównamy dorobek osób, które w Sądzie Najwyższym obecnie zasiadają – prof. Gersdorf, sędziego Zabłockiego i wielu innych – z osiągnięciami tych, którzy mają ich zastąpić, to jest to wymiana intelektualistów na osoby, które są żołnierzami armii bezprawia – mówi w rozmowie z nami mecenas Jacek Dubois, adwokat, członek Trybunału Stanu. – Jestem z pokolenia, które miało jeszcze zaszczyt bronić w latach 80. Widziałem sędziów, którzy skazywali w sprawach politycznych i wydawali wyroki okrutne. Takie osoby znajduję w otoczeniu obecnej władzy, natomiast nie mogę sobie przypomnieć takich osób w obecnym SN – dodaje. – Sędzia Zabłocki, którego nowe prawo ma wyeliminować ze służby, dla mnie jest ideałem prawnika, którego pamiętam na ławach obrończych w sprawach politycznych w stanie wojennym. Z kolei pani prezes Gersdorf pracowała np. w komisjach przywracających do pracy ludzi poszkodowanych przez stan wojenny. To, co mówi prezydent, jest szkalowaniem godnych i zasłużonych osób – podkreśla nasz rozmówca.
Kilkunastoosobowa grupa reprezentująca ruch Obywatele RP zablokowała wejście do sali obrad KRS. Policja siłą wyniosła protestujących na zewnątrz. Zgodę na wejście policji do budynku wyraził rektor SGGW, bo sala, w której odbywają się posiedzenia, należy do uczelni. Według rzecznika KRS „przywrócono stan normalności”. – Ci, którzy powinni być cenzorem rządzących i buforem między politykami i sędziami, mówią wprost językiem polityków – komentuje w rozmowie z wiadomo.co poseł PO Arkadiusz Myrcha. Według niego KRS tak się spieszy, że znowu łamie prawo. Rada kontynuuje przesłuchania kandydatów do Izby Cywilnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN.
Sąd Najwyższy sięgnął po ostateczne rozwiązanie. Zawiesił stosowanie przepisów ustawy, która dała władzy możliwość czystki w tym sądzie. Zadał 5 pytań europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości, do czasu orzeczenia zawieszając działanie niektórych zapisów ustawy. PiS takie działanie lekceważy, szef Kancelarii Prezydenta mówi o „nieskutecznym obejściu prawa”. W oświadczeniu KP czytamy też, że „w systemie prawa nie przewidziano środka, który dawałby Sądowi Najwyższemu stosowne uprawnienie”. – Prezydent i PiS kolejny raz zachowują się jak małe dzieci, którym wydaje się, że jak zamkną oczy, to świat wokół nich przestanie istnieć – mówi w rozmowie z wiadomo.co Borys Budka, poseł PO, były minister sprawiedliwości. I dodaje, że „PiS to współczesna Targowica”.
Dlaczego najwięcej osób chce zasiadać w nowej Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego? – Odpowiedź jest prosta – klasyczne 40 srebrników. Za zasiadanie w tej izbie przysługuje specjalny dodatek, który wynosi 40 proc. pensji, dlatego w środowisku nazywamy go potocznie „judaszowymi srebrnikami”. Ale za te pieniądze będą sobie musieli ubrudzić ręce – mówi nam sędzia Waldemar Żurek, były rzecznik konstytucyjnej Krajowej Rady Sądownictwa. – Do tej pory w SN były prowadzone postępowania dyscyplinarne, ale nowa izba będzie miała inny cel – usuwanie sędziów, którzy mają niezależne poglądy i zaangażowali się w obronę konstytucji oraz wolnych sądów. Poza tym w sensie prawnym to będzie najprostsza izba, bo tam nie będzie trudnych spraw. Ale podkreślam, sędziowie tej izby będą mieli „ręce po łokcie umoczone we krwi”, bo będą działali na podstawie politycznych dyspozycji. Tam będzie można być prawnym tępakiem, za to świetnie opłacanym – dodaje.
Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf zwoła pierwsze posiedzenie KRS. Poinformowała o tym na specjalnej konferencji w SN. Odbędzie się ono 27 kwietnia. – Stanęłam przed ogromnym dylematem prawnym i moralnym. Jednak według mnie pozycja Pierwszego Prezesa SN nie pozwala na gesty nieposłuszeństwa obywatelskiego – tłumaczyła swoją decyzje prof. Gersdorf.
Sejm wybrał 15 nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa. Kadencja poprzedniej została niekonstytucyjnie zakończona. W nowym składzie zasiądzie dziewięciu kandydatów wskazanych przez PiS i sześciu przez Kukiz ’15. Opozycja mówi o liście hańby i zamachu na demokrację. Wybór nowej KRS komentuje dla wiadomo.co prof. Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji UW. – To, co dzieje się z KRS, jest dalszym ciągiem logicznym wydrążania instytucji państwowych. Polega to na tym, że instytucje te istnieją dalej jako atrapy, można ich użyć, kiedy są potrzebne, natomiast pozbawione zostały jądra, które jest kluczowe do ich funkcjonowania. Tym jądrem jest niezależność.
Członkowie nowego KRS będą rozgrywani, ponieważ ulegli polityce, dali się zaszufladkować, pokolorować politycznie, ciężko im będzie udawać, że jest inaczej. Będą ich naciskać różni politycy rządzący lub ich poplecznicy, żeby czyjeś dziecko zostało sędzią, będą działały tzw. ruchy Browna, przypadkowe, znane z PRL nominacje. Okropne to będzie i najprawdopodobniej dojdzie do tego, do czego już doszło w prokuraturze. Zmiany wprowadzone w prokuraturze doprowadziły do tego, że znalazła się na samym końcu w rankingu instytucji budzących zaufanie. Niżej już nic nie ma – mówi w rozmowie z nami Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Rozmawiamy o reformie sądownictwa, rewolucji, która doprowadzi do chaosu, konflikcie na linii Polska-Izrael
PO domaga się, aby marszałek Sejmu udostępnił posłom informacje o kandydatach do KRS wraz z listą osób, które te kandydatury rekomendowały i poparły. – To są kluczowe dokumenty. Bez nich ciężko będzie podjąć jakąkolwiek debatę – mówi poseł PO Robert Kropiwnicki. Według niego, nie ma żadnych podstaw do utajnienia tych dokumentów. Zgodnie z nowymi przepisami wyboru 15 członków KRS będących sędziami dokona większość sejmowa, czyli PiS.