Już teraz powinniśmy być świadomi tego, że pieniędzy będzie mniej. Wyliczenia są różne, ale mowa jest o ok. 20 mld euro w perspektywie siedmioletniej – mówi nam dr Kamil Zajączkowski, europeista z Uniwersytetu Warszawskiego
Jest decyzja. Komisja Europejska rozpoczyna wobec Polski, Czech i Węgier procedurę dotyczącą naruszenia unijnego prawa związaną z odmową przyjęcia uchodźców. Decyzję KE ogłosił w Strasburgu unijny komisarz do spraw migracji. – Dość już było dyskusji, opóźnień i próśb. Relokacja to nie jest swobodny wybór, to obowiązek moralny. Wynika on również z decyzji i zobowiązań prawnych, które podjęliśmy wspólnie i wspólnie musimy się z nich wywiązać – tłumaczył Dimitris Awramopulos. Unijni komisarze przyjęli dokument bez dyskusji. W raporcie są tabele, z których wynika, że Polska nie przyjęła ani jednego uchodźcy. – Ta decyzja KE i upór Polski de facto oznaczają koniec próby zbudowania jakiejkolwiek wspólnej polityki migracyjnej. Ta decyzja wpisuje się w podział Europy – mówi w rozmowie z wiadomo.co europeista z UW dr Kamil Zajączkowski.