Myślę, że w głębi duszy obaj kandydaci są niezadowoleni z wyników, bo niczego nie rozstrzygają co do II tury. Obaj rozumieją, że będą musieli poświęcić następne 2 tygodnie na ciężką pracę – mówi nam prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego, komentując sondażowe wyniki I tury wyborów prezydenckich. Pytamy o wyniki pozostałych kandydatów, ale też o to, co czeka nas przed II turą i gdzie leży klucz do jej wygrania. – O wyniku zadecyduje kilka czynników. Po pierwsze debata, ona naprawdę przy tej sondażowej bliskości rywali może zdecydować o wygranej. Po drugie, mobilizacja własnych elektoratów, czyli utrzymanie jej z dzisiaj. Po trzecie, pozyskanie wyborców kandydatów, którzy odpadli w I turze, i po czwarte, dotarcie do wyborców, którzy nie głosowali w I turze – mówi nasz rozmówca
Polityczny nokaut w Łodzi, zwycięstwo w I turze w Warszawie kandydata opozycji. Mimo że PKW nie podała jeszcze oficjalnych wyników, już dziś wiadomo, że nie będą się wiele różnić od danych sondażowych. Z danych late poll Ipsos dla TVN wynika, że Koalicja Obywatelska wygrała w dużych miastach. W województwach PiS wygrało zdobywając 33 proc., KO 26,7 proc., a PSL nieco mniej niż sondaże wskazywały wczoraj, bo 13,6 proc. – PiS dostał karę za łamanie demokracji. Gdyby nie te działania pozytywne, socjalne, to podejrzewam, że wynik byłby jeszcze gorszy dla PiS-u – komentuje dla nas prof. Jadwiga Staniszkis.
Koalicja Obywatelska zwycięża w dużych miasta, często w I turze, z drugiej strony Zjednoczona Prawica wygrywa w sejmikach, choć opcja koalicyjna KO i PSL ma większe poparcie. – PiS ma poważny problem strukturalny w dużych miastach, nie tylko w Warszawie. A to jest przyczynek do bardzo poważnych rozważań, czy my nie pękamy jako społeczeństwo. Być może zaczyna przypominać społeczeństwo amerykańskie, które jest całkowicie podzielone na Republikanów i Demokratów – komentuje w rozmowie z nami dr Marek Migalski.