Cele manipulacji internetowych Moskwy i zwolenników prawicy prawie zawsze są zbieżne. Tak było w przypadku wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, wyboru Trumpa czy też innych, pomniejszych ingerencji internetowych trolli Moskwy, ułatwiających uzyskanie, a potem sprawowanie rządów przez prawicę, np. w Polsce czy na Węgrzech – pisze Viktor Grotowicz
Rzuć przynętę, sprzedaj dobrze plotkę, podszepnij intrygujące oskarżenie. Wzburz spokojne fale Internetu. Najskuteczniej to osiągniesz, atakując powszechnie rozpoznawalne osoby. A potem obserwuj falę niechęci, złości, ataków, jeszcze gorszych oskarżeń. Falę emocji i hejtu, która rośnie jak góra – pisze Rafał Grupiński, polityk PO, historyk, animator kultury
Pan Rezydent (Pałacu Namiestnikowskiego) nagle apeluje o kulturę wypowiedzi i głosi, że inni mają prawo mieć inne poglądy (przynajmniej dokąd jeszcze nie siedzą).
To się jeszcze dobrze nie przebiło do opinii publicznej, ale konwencja Solidarnej Polski pokazała, że Zbigniew Ziobro czuje się mocny. Nawet chce zmienić nazwę z Solidarnej Polski na Sprawiedliwą Polskę, zatem pokazuje Hamletowi Gowinowi, gdzie jego miejsce. A staremu królowi też daje sygnał, że razem ze swoimi młodymi janczarami będzie dusił i pójdzie w bój. To może być jakiś klucz do tego, że są tarcia w obozie prezydenta – mówi nam dr Mirosław Oczkoś, ekspert od marketingu politycznego. Rozmawiamy o kampanii prezydenckiej i pytamy o wydarzenia z Wejherowa, gdzie prezydent został wygwizdany. – Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka – staropolszczyzna ma tu wiele do zaoferowania. Tylko tu mamy jeszcze ogromną dawkę hipokryzji – mówi nasz rozmówca
Z niepokojem patrzę na to, co się dzieje. Nie tylko na przyzwolenie na hejt, ale podobnie jak w 68 roku, to ośrodek władzy inicjuje takie spektakle hejtu. To oznacza, że jesteśmy w złym punkcie jako społeczeństwo i jedyne, co nam pozostaje robić, to stwarzać alternatywę dla hejtu – obywatelską, demokratyczną. Czy nam się uda, trudno dociec. Wierzę, że będąc w strukturach UE mamy na to większą szansę, niż w 68 roku, niemniej moment nie jest łatwy – mówi nam prof. Stanisław Obirek, teolog, historyk, antropolog kultury, były jezuita, pracownik Ośrodka Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego. Rozmawiamy nie tylko o polskiej rzeczywistości, pytamy też o rzeczywistość polskiego Kościoła i jego przyszłość. 26 lutego ukaże się nowa książka profesora pt. „Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z Kościoła”.
Koalicja Obywatelska podpisała w piątek deklarację „Stop nienawiści”. Deklaracja ma zwrócić uwagę na hejt i brutalizację języka, nie tylko w polityce. – Przeciwstawienie się nienawiści uważamy za nasze najważniejsze zadanie. Nienawiści, która dzisiaj dotyka wszystkich i jest najstraszniejszą bronią XXI wieku – mówiła eurodeputowana KO Magdalena Adamowicz, wdowa po zamordowanym Pawle Adamowiczu
To nie jest sprawa tylko hejtu jako kategorii moralnej. To jest coś znacznie poważniejszego. To sytuacja podejrzenia o to, że wiceminister sprawiedliwości współdziałał w działaniu przestępczym. To jakby lekarz współdziałał w szkodzeniu pacjentowi. Nie wiem, co bardziej przerażającego można sobie wymyślić – mówi nam prof. Marcin Matczak, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego. Rozmawiamy o aferze hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości i o jej konsekwencjach dla prawa i systemu politycznego. Pytamy też, jak ta sprawa się skończy i czy kiedykolwiek zostanie wyjaśniona. – Jako prawnik mówię to ze smutkiem, ale prawdopodobnie to nie prawnicy, nie sędziowie, nie prokuratorzy wyjaśnią tę sprawę, ale dziennikarze. W Polsce są jeszcze niezależnie media, podczas gdy nie ma już niezależnej prokuratury i istnieją bardzo poważne wątpliwości co do tego, czy istnieje niezależne sądownictwo – mówi nasz rozmówca
PiS potrafi profesjonalnie uprawiać hejt przeciwko polskim lekarzom, ale nie potrafi naprawić polskiej służby zdrowia. Potrafi uprawiać profesjonalny hejt przeciwko polskim nauczycielom, ale polską szkołę pogrążyło w kompletnym chaosie. Jest mistrzem hejtu przeciw sędziom, ale nie potrafiło zreformować polskiego sądownictwa. Kaczyński i jego ludzie umieją hejtować, ale nie umieją rządzić – pisze Cezary Michalski
Na oficjalnym koncie dolnośląskiego PiS zamieszczono skandaliczną infografikę, na której politycy opozycji i dziennikarze pływają w ścieku. Grafikę opatrzono komentarzem „wystarczy spuścić wodę”. – Jak można w taki sposób obrażać i poniżać ludzi? Tyle się mówi o walce z mową nienawiści i hejtem, a tu partia rządząca nawołuje do tego na swoich stronach – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska.
Nie jestem osobą, która powie, że trzeba nadstawić drugi policzek. Nie o to chodzi, bo wtedy trzeba by wystawić drugie serce do noża – mówi w rozmowie z nami Sławomir Neumann, szef klubu Platformy Obywatelskiej. – PiS nie wyciąga żadnych wniosków, tylko chce uciec przed odpowiedzialnością polityczną za to, co wydarzyło się w Gdańsku. Władza odpowiada za wprowadzenie takiego stanu emocji, poczucia bezkarności i atmosfery, która doprowadziła do mordu politycznego – podkreśla.