Pozostanie u władz PiS-u naraża nas na poważne konsekwencje, z którymi sama partia Kaczyńskiego się nie liczy. Będzie mniej pieniędzy z Unii, będą innego rodzaju restrykcje, Unia ewidentnie po ostatnim spotkaniu Macrona z Merkel idzie na wykluczenie Polski i Węgier, a my wchodzimy do strefy Erdogana i Putina. Na razie miękko, ale później będzie tak samo jak na Węgrzech. Kompletne zawładnięcie przez mafijny ustrój państwowy kraju i rozdzielanie dóbr swoim, według swojego widzimisię – mówi w rozmowie z nami prof. Radosław Markowski, politolog. I dodaje: – Pomieszanie datków, przekupstwa i klientelizmu ekonomicznego z sosem patosu religijno-nacjonalistycznego – okazało się, że to świetnie działa. Na 31 mln dorosłych Polaków jest te 5 mln, którzy głosują na PiS i jak widać, to wystarcza. Pytanie, co się dzieje z tymi pozostałymi 26 mln, dlaczego oni nie są w stanie się zorganizować, zaktywizować i odesłać w niebyt tych, którzy łamią polską konstytucję.
Nie jest to śmierć demokracji, ale jest to zupełnie nowy ustrój. Ja nazwałem go demokraturą: jeszcze nie dyktatura, ale już nie demokracja – mówi nam były marszałek Sejmu, senator niezależny Marek Borowski. Pytamy też, co się dzieje z parlamentem. – Od momentu przejęcia władzy przez PiS to jest wygaszanie go jako najważniejszego elementu systemu demokratycznego – mówi. Zdaniem Marka Borowskiego później zostanie nam już tylko „kłapanie dziobem”, bo na wprowadzenie zapowiadanego przez PiS pakietu demokratycznego opozycja nie ma co liczyć. I dodaje: – Cały sukces PiS-u polega na tym, że jest zjednoczony, a opozycja nie
PiS położyło całe instrumentarium na stole, żeby ktoś „wziął nas pod but”. To jest tak, jakby ktoś naładował strzelbę i powiesił ją w pokoju, gdzie bawią się dzieci. Wyciąganie bezpieczników demokratycznych jest właśnie taką zabawą z bronią. A wiele wskazuje na to, że to nie koniec i ten system będzie ewoluował w stronę jeszcze większej koncentracji władzy w jednym obozie politycznym – mówi w rozmowie z wiadomo.co prof. Mikołaj Cześnik, politolog, dyrektor Instytutu Nauk Społecznych Uniwersytetu SWPS. I dodaje: – Przejęcie sądów powoduje z kolei zagrożenie, że resorty siłowe, jak policja, wojsko, służby mogą być wykorzystywane do walki politycznej.