Michał Boni: Nie będzie cenzury w Internecie

Nie jestem w stu procentach zadowolony z brzmienia tego raportu. W Parlamencie Europejskim pracuje się nad jakimiś rozwiązaniami – jak były złe, to głosowaliśmy przeciwko, teraz są lepsze i mamy do wyboru: sprawa wraca do punktu zero i nie ma równowagi między twórcami i użytkownikami (a mamy koniec kadencji PE), albo pracujemy dalej. Część z nas uznała, ja się z tym zgadzam, że lepiej iść do przodu, negocjować, kłócić się z państwami w negocjacjach z Radą i walczyć o ważne rzeczy. Proszę też pamiętać, że po negocjacjach dyrektywa wróci do zatwierdzenia do Parlamentu – jeśli niektóre rzeczy nie zostaną jeszcze poprawione, albo coś by się pogorszyło, to trzeba będzie głosować przeciwko! Szacunek dla praw autorskich w świecie cyfrowym jest potrzebny, ale nie kosztem użytkowników, nas wszystkich – mówi Michał Boni, były minister cyfryzacji, dziś eurodeputowany PO. O sprawie botów mówi: – Po mieście chodzi plotka, że od 2014 roku PiS współpracował z firmami, które ocierały się o Cambridge Analytica, czyli aferą związaną z targetowaniem (specjalnie sprofilowanym przekazem treści, by zmieniać ludzkie postawy) przy łamaniu zasad prywatności ludzi i używaniem botów

Czytaj dalej