Reklama

Senat dzisiaj wznowił obrady. Ale ich odroczenia domagali się senatorowie PO – dlaczego? Ze względu na obecność policji na terenie parlamentu. – Czegoś takiego nie widziałem od dziesięciu lat – mówił podczas posiedzenia Bogdan Borusewicz. Wniosek w głosowaniu przepadł. Posiedzenie Senatu trwa. Rozszerzono porządek obrad o ustawę dezubekizacyjną.

Militaryzacja parlamentu

– W imieniu klubu PO chciałem wyrazić zdziwienie militaryzacją parlamentu. Tu, na terenie parlamentu, całego kompleksu, zostały zgromadzone duże siły policyjne. Także na terenie budynku Senatu są oficerowie BOR. Chcemy wyrazić zaniepokojenie sytuacją, bo tym, którzy mieli do czynienia ze skutkami wprowadzenia stanu wojennego przypomina to najgorsze możliwe warunki – mówił senator Bogdan Klich.

Platforma w związku z tym domagała się odroczenia obrad Senatu do czasu opuszczenia terenu Sejmu przez siły policyjne. Wniosek o przerwę nie uzyskał większości. – W budynku Sejmu nigdy nie było funkcjonariuszy policji i nie będzie bez mojej zgody. Ja takiej zgody nie wydałem. A obecność funkcjonariusze przed budynkiem jest niezbędna do zapewnienia bezpieczeństwa. Ilość policjantów została dostosowana do stopnia zagrożenia – tłumaczył marszałek Senatu.
Stanisław Karczewski zaapelował też do polityków PO “żeby nie podnosić temperatury sporu politycznego. To niepotrzebne ani dla nas, ani dla Polski, ani dla powagi Senatu”.

Teraz Senat

– To ważne miejsce. Tu jest wolny parlament. Chcemy to podkreślić naszą obecnością i solidarnością z senatorami, którzy dzisiaj rozpoczynają następny etap walki o praworządną Polskę, o uczciwą, przyzwoitą legislację, o przyzwoitość w polityce – zapowiadał dzisiaj szef PO Grzegorz Schetyna.

Reklama

Posłowie opozycji pozostali i pozostaną na sali plenarnej Sejmu. Jak mówią, nie mogą wywiesić teraz białej flagi. – Czekamy na to, co wydarzy się w Senacie. Ale cały czas domagamy się, by PiS wycofał się z nielegalnie podjętych decyzji i powtórzył głosowania w Sejmie. Żądamy też natychmiastowej dymisji marszałka Kuchcińskiego – tłumaczy poseł Platformy Marcin Kierwiński.

 

Izba absurdu

– Odmawiamy obradowania nad wnioskami, które spłynęły z Sejmu, bo one ustawami nie są. Nazwaliśmy je dokumentami, bo tak naprawdę nie mamy nad czym procedować – tłumaczył dzisiaj Bogdan Klich. Politycy PO starali się także wnioskami formalnymi przerwać obrady Senatu. Nie udało się. Do porządku obrad wprowadzono m.in. ustawę dezubekizacyjną, przyjętą podczas posiedzenia w Sali Kolumnowej.

Teraz politycy PO mają podjąć decyzję, co dalej. Jak będą protestować w Senacie? Na razie, podczas debaty nad ustawą dezubekizacyjną, pozostają na sali obrad.


pap-maly Zdjęcie główne: PAP/Radek Pietruszka

Reklama