Reklama

Czwartek: prokuratura przesłuchuje byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego; Sejm wyraża zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła PO Stanisława Gawłowskiego. Immunitety tracą posłowie Nowoczesnej Ryszard Petru i Kamila Gasiuk-Pihowicz; prokurator generalny składa wniosek o uchylenie immunitetu szefowi klubu PO Sławomirowi Neumannowi. Jeden dzień. Czy to przypadek? Raczej nie. Opozycja nie ma wątpliwości, że prokuratura działa na polityczne zlecenie.

Zgoda na zatrzymanie Stanisława Gawłowskiego

Sejm wyraził zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła PO Stanisława Gawłowskiego. Z wnioskiem występowała Prokuratura Krajowa. Gawłowski ma usłyszeć pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Za głosowało 261 posłów, przeciw 171, jeden wstrzymał się od głosu.

– Spodziewam się zatrzymania jeszcze dzisiaj – mówił Stanisław Gawłowski, jednak w czwartek do tego nie doszło. Sekretarz generalny PO zapowiada, że w piątek rano wraz ze swoim obrońcą stawi się w prokuraturze w Szczecinie. – Chcę usłyszeć zarzuty, iść z tym do sądu, gdzie prokuratura zostanie “rozgnieciona”, bo nie ma żadnych dowodów – mówi Gawłowski.

W piątek w nocy poseł wraz ze swoim obrońcą Romanem Giertychem będzie oczekiwał na funkcjonariuszy policji w biurze adwokata. – To pierwsza sytuacja od 1989 roku, w której możemy z całą odpowiedzialnością mówić o aresztowaniu o charakterze politycznym. Zgoda ma charakter polityczny, jak wszystko w Sejmie. Zarzuty nie mają żadnego uzasadnienia, są oparte o wyjaśnienia byłych przestępców, wiemy zresztą o ich powiązaniach z PiS-em. Na dzisiaj prokuratura nie ma żadnych podstaw nie tylko do zatrzymania i aresztowania, ale także do stawiania zarzutów i powinna dawno sprawę umorzyć. Ale w tym wypadku chodzi o spektakl o charakterze politycznym – komentuje Giertych.

Reklama

Poseł zrzekł się immunitetu trzy miesiące temu.

Immunitety tracą posłowie Nowoczesnej

Za uchyleniem immunitetu Ryszarda Petru głosowało 262 posłów, 170 było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu. Za uchyleniem immunitetu Kamili Gasiuk-Pihowicz głosowało 260 posłów, przeciw było 170, a 4 wstrzymało się od głosu.

O uchylenie immunitetu byłemu liderowi Nowoczesnej wnioskował sekretarz stanu w KPRM, zastępca koordynatora służb specjalnych Maciej Wąsik. Oskarża Petru o pomówienia w związku ze słowami, które polityk wypowiedział 16 lipca 2017 roku przed budynkiem Sejmu. Petru nazwał Wąsika i ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego przestępcami.

Immunitet “za słowa” straciła także Kamila Gasiuk-Pihowicz. W lipcu ubiegłego roku podczas sejmowej debaty poświęconej reformie sądownictwa powiedziała, że były minister skarbu brał udział w awanturze, która doprowadziła do śmierci człowieka. Dawid Jackiewicz (bo o nim była mowa) pozwał posłankę Nowoczesnej. Domaga się od Gasiuk-Pihowicz zadośćuczynienia w kwocie 100 tys. złotych.

Immunitetów, pomimo takich wniosków, nie stracił żaden poseł PiS-u.

Wraca sprawa Sławomira Neumanna

Tego samego dnia światło dzienne ujrzała informacja o tym, że prokurator generalny Zbigniew Ziobro wystąpił do marszałka Sejmu o uchylenie immunitetu szefowi klubu PO Sławomirowi Neumannowi. Wniosek ma związek ze sprawą warszawskiej kliniki Sensor, która dostała kontrakt NFZ, a mimo tego pobierała opłaty od pacjentów. Zdaniem śledczych, o odnowienie umowy z Funduszem miał zabiegać właśnie ówczesny wiceminister zdrowia.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie już raz w grudniu 2014 roku umorzyła śledztwo w tej sprawie. Ale po przeanalizowaniu akt sprawy prokurator okręgowy w Jeleniej Górze zdecydował o ponownym podjęciu śledztwa. Wtedy Sławomir Neumann nazwał to działaniem “absolutnie politycznym”. Już wtedy należało się spodziewać, że wniosek o uchylenie mu immunitetu będzie tylko kwestią czasu.

– Jestem niewinny, oskarża mnie osoba, która sama ma zarzuty korupcyjne – komentuje przewodniczący klubu PO. Sławomir Neumann zapowiada, że jak tylko dostanie wniosek, zrzeknie się immunitetu.

Przesłuchanie byłego prezydenta

Były prezydent Bronisław Komorowski został wezwany przez prokuraturę. Zeznawał w charakterze świadka. Postępowanie dotyczy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych bezpośrednio po katastrofie w Smoleńsku.

– Obowiązkiem prokuratury jest ustalić, dlaczego nie przeprowadzono sekcji zwłok ofiar – tłumaczy rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

Przesłuchanie byłego prezydenta trwało 3,5 godziny. – Odnoszę wrażenie, że nie chodzi o poszukiwanie prawdy. Tu nie chodzi o szczególną wiedzę, której nie posiadam, podejrzewam, że PiS chce odwrócić uwagę opinii publicznej od kompletnego blamażu PiS-u, jeśli chodzi o nierozliczenie się z kłamstwa smoleńskiego – skomentował całą sprawę po wyjściu z prokuratury Bronisław Komorowski.

W tej sprawie 3 sierpnia 2017 r. przesłuchany był także były premier, a obecny szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Zeznania w charakterze świadków złożyli jeszcze m.in. były szef MSZ Radosław Sikorski, była minister zdrowia Ewa Kopacz, były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, były prokurator generalny Andrzej Seremet oraz były naczelny prokurator wojskowy gen. Krzysztof Parulski.


Zdjęcie główne: Protest opozycji w obronie wolnych mediów w Sejmie w grudniu 2016 r., Fot. Flickr/PO, licencja Creative Commons

Reklama

Comments are closed.