AKTUALNOŚCI
Onet Sekretarz obrony USA odpowiada na ostrzeżenia Chin. Mówi o "narzucaniu hegemonii" Gazeta.pl Rok z Nawrockim. W jednym na pewno jest konsekwentny. Ma być głośno, choć niekoniecznie skutecznie Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Gazeta.pl Mette Frederiksen: Uważnie słuchałam mojego kolegi i przyjaciela, premiera Tuska Onet Pościg w Krakowie. Radiowóz wypadł z drogi. Dwoje policjantów rannych Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Aborcja w PRL-u. 70 lat temu Sejm dopuścił przerywanie ciąży z uwagi na trudne warunki życiowe Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Sobota pod znakiem gwałtownych burz. IMGW wskazał najbardziej zagrożony obszar Gazeta.pl Abp Jędraszewski na emeryturze, ale jego duch ciągle unosi się w episkopacie Gazeta.pl "Powinniśmy brać pod uwagę polską wrażliwość". Spór w Ukrainie o "Bohaterów UPA" Gazeta.pl Laudacja Donalda Tuska dla premierki Danii: Dobrze rozumie, że dobro, wolność same się nie obronią Gazeta.pl "O Andrzeju Poczobucie wiemy, że jest wielkim patriotą". Laudacja Bartosza T. Wielińskiego Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Onet Paryż chce wyższych podatków od Big Techów Gazeta.pl Łukaszenka chciał rozmowy z Ukrainą. Kijów udzielił jasnej odpowiedzi Gazeta.pl Chińska gra na Bliskim Wschodzie. "Po co nam ten bałagan?" Onet Zemsta i śmierć w "Złotej Jesieni". Wstrząsające kulisy zabójstwa 88-latki Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Onet Są wyniki badań Donalda Trumpa. Lekarz Białego Domu zabrał głos Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Onet Wojsko kupiło dla żołnierzy 10 tys. kurtek. Dziś nie ma pieniędzy ani ubrań
Subskrybuj

Wybory 2019. Dr Robert Sobiech: Niech wyborcy opozycji popatrzą w lustra

Gdy będziemy zadawać sobie pytanie, dlaczego, z dużym prawdopodobieństwem, przez następne 4 lata rządzi PiS, to część wyborców opozycji powinna sobie bardzo głęboko popatrzyć w lustrze w oczy – mówi nam dr Robert Sobiech. – Gdyby zsumować wyniki partii opozycyjnych (bez Konfederacji), to mamy 48 proc., czyli więcej niż Zjednoczona Prawica. Zatem czy to politycy nie chcieli pójść jednym dużym blokiem, czy ich wyborcy im na to nie pozwolili? – dodaje.

JUSTYNA KOĆ: Według sondażu exit poll PiS zdobył samodzielną wiekszość – 239 mandatów; KO – 130, Lewica 43 mandaty, Konfederacja – 11. Jest pan zaskoczony?

ROBERT SOBIECH: Nie bez powodu wyniki ostatnich sondaży pokazywały podobne różnice między poszczególnymi partiami. Zaskoczenia są dwa. Sądziłem, że jednak przy tej temperaturze sporu politycznego frekwencja będzie większa, niż 60 proc. Co prawda to o 10 punktów proc. więcej, niż 4 lata temu, ale jak widać, dla 40 proc. Polaków jest wszystko jedno, kto będzie rządził Polską. Zaskoczeniem może być też dobry wynik PSL – prawie 10 proc., co jest w zasadzie porównywalne z wynikiem Lewicy.

Po raz kolejny okazuje się, że PSL, tym razem z Kukizem, jest niedoszacowany i robi dobry wynik.

Mamy reprezentację 3, a właściwie 4 partii w opozycji, to pierwszy wniosek. Po drugie, proponuję poczekać co do pewności, że PiS będzie miał samodzielną większość. Tu byłbym ostrożny. Oczywiście ten sondaż jest wiarygodny, ale przewaga licząca 9 mandatów niekoniecznie musi być utrzymana. Gdyby okazało się, że nie zostanie utrzymana, to czeka nas bardzo trudny rząd koalicyjny: PiS plus Konfederacja.

PiS nie radzi sobie najlepiej w koalicji. Gdy ostatnio tak rządził, mieliśmy przyśpieszone wybory.
To prawda i może się okazać, że to, czego PiS oczekiwało, czyli stabilnych rządów, staje pod znakiem zapytania. Warto się teraz zastanowić, czy ten wynik mógł się ułożyć inaczej. To jest pytanie, które od końca maja większość komentatorów sobie zadaje. Gdyby zsumować wyniki partii opozycyjnych (bez Konfederacji), to mamy 48 proc., zatem więcej niż Zjednoczona Prawica. Zatem czy to politycy nie chcieli pójść jednym dużym blokiem, czy ich wyborcy im na to nie pozwolili?

Przypuszczam, że po wielu próbach liderzy poszczególnych partii chcieli porozumienia i lista senacka to pokazuje. Natomiast zróżnicowanie wyborców i ich rozmaite zastrzeżenia co do innych partii sprawiły, że mamy do czynienia z 3 koalicjami i rządami PiS przez następne lata. Wyborcy PiS, mimo że też zróżnicowani, nie mają takich rozterek i wątpliwości.

Gdy będziemy zadawać sobie pytanie, dlaczego, z dużym prawdopodobieństwem, przez następne 4 lata rządzi PiS, to część wyborców opozycji powinna sobie bardzo głęboko popatrzeć w lustrze w oczy.

Konfederacja 6,4 proc. Korwin w swoim wystąpieniu studził euforię. „Poczekajmy do rana” – mówił.
To wynik na granicy progu i prawdą jest, że te 5-6 proc. to ta część Polski, która składa się z wyborców ksenofobicznych, bardzo ostro wolnorynkowych, bagatelizujących rolę państwa. Ta grupa Polaków jest właśnie na takim poziomie i te 5-6 proc. to wynik optymistyczny.

Jarosław Kaczyński w swoim wystąpieniu raczej refleksyjny, niż cieszący się ze zwycięstwa. Mówił, że trzeba ciężko pracować, aby stać się lepszym, i że PiS zasługuje na więcej. Skąd takie przemówienie?
Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę, że na ostateczny wynik trzeba poczekać dzień czy dwa, aby zobaczyć, czy ma tę rzeczywistą większość, czy czeka go bardzo ciężka koalicja. To zmusza do takiego samoograniczenia. Po drugie, prezes zdaje sobie sprawę, że niewiele zostało czasu do wyborów prezydenckich.

Te prawie 8 mln głosów, które PiS mógł uzyskać, jest dobrym wskaźnikiem na te wybory, a może się jeszcze okazać, że to poparcie stopnieje. Wówczas większość parlamentarna PiS-u może być ograniczona wyborem przyszłego prezydenta. Prezes zdaje sobie z tego sprawę i wie, że potrzebna jest nadal mobilizacja elektoratu.

Na razie nie mamy danych o rozkładzie sił w Senacie. Co, jeżeli PiS stracił tam większość?
Tu pewnie wynik będzie z niewielką różnicą, nawet jeśli opozycja weźmie w nim większość. Jeżeli tak, to spowolni ten ekspres legislacyjny PiS-u. Senat może stać się znowu Izbą Refleksji, ale to wszystko, bo do obalenia weta Senatu wystarczy zwykła większość.

Mateusz Morawiecki będzie premierem?
Ma duże szanse, ponieważ wiele będzie zależało od relacji Polski z UE i innymi krajami. Nawet nie chodzi tu o jego sprawczość, tylko o to, że dla większości wyborców PiS-u jest lepszym premierem, niż Beata Szydło, która miała tylko i wyłącznie walor polskiego polityka. Morawiecki, zdaniem elektoratu PiS-u, ma walor polityka polskiego i międzynarodowego.

A Jarosław Kaczyński premierem?
Nie sądzę. Ten model sprawowania władzy nie przez lidera partii, który kieruje rządem – taki model postkomunistyczny, jak by powiedział Jarosław Kaczyński – bardzo dobrze się sprawdził w wydaniu PiS-u.


Zdjęcie główne: Robert Sobiech, Fot. Archiwum prywatne