AKTUALNOŚCI
Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Gazeta.pl Żołnierze USA zabici w ataku Iranu. Chamenei uderza w Trumpa Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Gazeta.pl Meta chce uciszyć sygnalistkę. W obronie Wynn-Williams staje republikański senator Onet Pater Magyar reaguje na decyzję prezydenta Węgier. "Wolny od zaangażowania" Gazeta.pl Magyar dopiął swego. Prezydent Węgier podpisał poprawkę do konstytucji Onet Wysłannik Leona XIV z wizytą w Ukrainie. "Mam nadzieję, że nadejdzie dzień" Gazeta.pl Dalmatyńczyki w świecie motyli. Wyglądają uroczo, ale mogą narobić szkód w sadach Onet Irański dyplomata ostro krytykuje USA. "Nie wdrażamy już ustaleń" Onet Donald Trump reaguje na śmierć żołnierzy z USA. "Służyli naszemu krajowi" Gazeta.pl "Stanowczo dementuję". Żurek zabrał głos ws. nowego regulaminu prokuratur Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet Atak Iranu na bazę USA. Nie żyje dwóch amerykańskich żołnierzy Gazeta.pl Dymisja ważnego polityka w Niemczech. Sprzeciwiał się surogacji, a sam z niej skorzystał Gazeta.pl Pożar osiedla pod Drammen. "Największy pożar mieszkań w Norwegii od II wojny światowej" Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Prokurator Drelewski wyłączony ze sprawy sądowej Sławomira Nowaka w wątku ukraińskim Onet Wołodymyr Zełenski miał pokłócić się z Władimirem Putinem. Kulisy spotkania w 2019 r. Onet Najwyższy przywódca Iranu grozi USA. "Lekcja nie do zapomnienia" Onet Fałszywe paszporty na granicy Polski z Rosją. Donald Tusk dostał trzy pytania
Subskrybuj

Wielichowska: To inny Dzień Kobiet

PiS nie szanuje kobiet. Próbują nas rzucić w otchłań średniowiecza i narzucać ideologię średniowiecza, a to nie jest w porządku. Jeżeli są kobiety, które tak myślą, to nie poddają się aborcji. Ale kobieta musi mieć wybór, przecież jesteśmy odpowiedzialne, znamy swoje prawa, nikt nie musi być naszym sumieniem, bo mamy własne – mówi wiadomo.co poseł Monika Wielichowska, pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania w gabinecie cieni PO

Kamila Terpiał: Dostała pani dzisiaj kwiatek z okazji Dnia Kobiet?
Monika Wielichowska: Tak, różę.

Co ma symbolizować?
Mam nadzieję, że ma dodać mi siły, żeby walczyć o nasze prawa.

Dlaczego trzeba walczyć i protestować?
Krok po kroku zabierane są nam prawa, które sobie wywalczyłyśmy. Minister zdrowia zaczął swoje urzędowanie od likwidacji rządowego programu refundacji in vitro, później rząd przyjął zmiany w ustawie, które ograniczają dostęp do tabletki ellaOne. Cały czas w Sejmie krąży projekt dotyczący zakazu aborcji. On nie został wyrzucony do kosza, tylko w komisji petycji jest tworzony dezyderat, który ma trafić do pani premier Beaty Szydło. Nie wiemy, jaki będzie jego koniec, bo widzimy, jak prawicowe i kościelne środowiska naciskają rząd, żeby spełnił swoje przedwyborcze obietnice. Teraz PiS ma problem. Wystraszył się kobiet 3 października.

Parasolki musimy mieć cały czas w pogotowiu i walczyć o swoje prawa.

Tzw. czarne protesty były zwycięstwem kobiet. Pierwszy raz Jarosław Kaczyński poddał się, przynajmniej na razie…
Nie wiadomo, na jak długo. Dlatego właśnie parasolki musimy mieć cały czas w pogotowiu i walczyć o swoje prawa.

image1
Posłanki Platformy Obywatelskiej przyłączyły się do Strajku Kobiet

To, że projekt zakazujący aborcji jest w Sejmie, świadczy o tym, że zostanie w końcu przyjęty?
Tak naprawdę nie wiemy, co się wydarzy, mogą się też pojawiać kolejne projekty. Pamiętam jak moralność PiS w tej sprawie zmieniła się w 3 dni – z optyki, która mówiła o tym, że będziemy przyjmować ustawę, do wycofania się i kłótni w programach telewizyjnych z przedstawicielami Ordo Iuris, chociaż wcześniej przecież stali w jednym szeregu.

W kobietach jest siła, pokazałyśmy, że jesteśmy razem, że podczas protestów nie ma polityki. Politykę uprawiamy tutaj, w parlamencie.

To jest dla nich poważny problem?
Jest, bo przestraszyli się kobiet. W kobietach jest siła, pokazałyśmy, że jesteśmy razem, że podczas protestów nie ma polityki. Politykę uprawiamy tutaj, w parlamencie. PO na przykład mówi jasno, zresztą złożyliśmy taki projekt ustawy, że należy zachować kompromis w sprawie aborcji. Niektórzy nazywają go zgniłym kompromisem, niektórzy trudnym, ja wolę jednak słowo „trudny”. Myślę, że w tej chwili Polska i Polacy nie są gotowi na liberalizację przepisów, patrząc także na strukturę Sejmu.

Myśli pani, że PiS zdecyduje się na wycofanie z ratyfikacji tzw. konwencji antyprzemocowej?
To jest kolejny problem. Nie od dzisiaj przecież wiemy, że politykom PiS konwencja się nie podoba.

Pełnomocnik, któremu nie daję od wielu miesięcy spokoju, jest tak naprawdę tylko zasłoną dymną. Zadawałam mu wielokrotnie pytania w sprawie konwencji antyprzemocowej i padały różne odpowiedzi.

Jest chyba oficjalny wniosek o wszczęcie procedury wycofania się z jej ratyfikacji… Tak przynajmniej twierdził minister Adam Lipiński, zresztą pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania.
Pełnomocnik, któremu nie daję od wielu miesięcy spokoju, jest tak naprawdę tylko zasłoną dymną. Zadawałam mu wielokrotnie pytania w sprawie konwencji antyprzemocowej i padały różne odpowiedzi. W piśmie do Rzecznika Praw Obywatelskich napisał, że minister sprawiedliwości złożył wniosek rozpoczynający proces konsultacji międzyresortowych. Ale z mównicy sejmowej i w interpelacjach odpowiada mi coś innego, że nie została wszczęta żadna procedura. Myślę, że na razie badają grunt i czekają, gdzie można uderzyć i na ile mogą sobie pozwolić.

Ma pani w ogóle kontakt z ministrem Lipińskim, jako jego „cień” w PO?
Tylko w interpelacjach i na mównicy sejmowej. Ostatnio nawet zaapelował, abym już nie pytała i nie pisała, tylko umówiła się na kawę i rozmowę w sejmowych kuluarach. Spraw jest wiele, także problemy nacjonalizmu czy ksenofobii. Adam Lipiński ma wiele pracy, której nie wykonuje.

Jest nas coraz więcej. To jest fala, która będzie się wzburzać, jeżeli nasze prawa będą ograniczane.

Spotka się pani z ministrem na kawę? Ja nie pamiętam, kiedy ostatni raz go widziałam…
W zasadzie to ja go wyciągam z cienia. Raz na mównicy nawet powiedziałam: jest pan, a jakby pana nie było, niech pan wyjdzie w końcu z cienia. Wtedy wybiegł przez całą salę, ale zatrzymał go Jarosław Kaczyński, więc nie był w stanie mi odpowiedzieć. Próbuję dyskutować z nim pisemnie i ustnie – z mównicy, ale nie czuję potrzeby spotykania się z ministrem w kuluarach. Chociaż gdyby zaprosił mnie oficjalnie na takie spotkanie, to oczywiście bym się pojawiła.

Spodziewała się pani, że będzie trzeba na ulicach walczyć o podstawowe prawa kobiet?
W kampanii wyborczej nic tego nie zapowiadało, sprawy związane z kobietami i równością były głęboko ukryte. Ale ukryty był też Macierewicz…

Czy PiS szanuje kobiety?
Nie szanuje. Próbują nas rzucić w otchłań średniowiecza i narzucać ideologię średniowiecza, a to nie jest w porządku. Jeżeli są kobiety, które tak myślą, to nie poddają się aborcji. Ale kobieta musi mieć wybór, przecież jesteśmy odpowiedzialne, znamy swoje prawa, nikt nie musi być naszym sumieniem, bo mamy własne.

Od wielu lat pracujemy nad tzw. suwakiem, nie tylko na listach wyborczych, ale także w obowiązkach domowych. Taki model rodziny jest w moim domu. I tego życzę wszystkim kobietom, żeby mogły się realizować.

Ten rząd obalą kobiety? Bo takie hasło przeczytałam na plakacie zachęcającym do wzięcia udziału w proteście 8 marca.
Jest nas coraz więcej. To jest fala, która będzie się wzburzać, jeżeli nasze prawa będą ograniczane. W kobietach jest wiele emocji… I to w całej Polsce.

Teraz to święto – Dzień Kobiet – to dzień smutny?
Jest inny niż wszystkie dotychczasowe. Ja inaczej odebrałam różę, którą dostałam, dobrze, że mężczyzna, który mi ją wręczył, życzył mi siły. Dziewczyny dzisiaj są nowoczesne.

Cały czas trudno, może trudniej być kobietą – politykiem czy polityczką?
Jeżeli chodzi o mnie, to obie formy są poprawne. Według mnie, jednak trudniej. Polka polityk wyjeżdża do Warszawy na prawie tydzień, żeby pracować w parlamencie, wraca do domu i musi nadrobić zaległości domowe. Od wielu lat pracujemy nad tzw. suwakiem, nie tylko na listach wyborczych, ale także w obowiązkach domowych. Taki model rodziny jest w moim domu. I tego życzę wszystkim kobietom, żeby mogły się realizować.


Zdjęcie główne: Monika Wielichowska

Zapisz

Zapisz