Reklama

“Czy jest Pan/Pani za zmianą granic Miasta Stołecznego Warszawy poprzez dołączenie kilkudziesięciu sąsiednich gmin?” – tak będzie brzmiało pytanie w referendum w sprawie planów zmiany granic stolicy. Decyzję podjęli stołeczni radni. Referendum ma się odbyć 26 marca tego roku. – Warszawa chce decydować o swoim losie i nie da się złamać – komentuje lider PO Grzegorz Schetyna. Za to poseł PiS Jacek Sasin pomysł określa jako absurdalny.

Referendum odpowiedzią na pomysł PiS

Powodem do przeprowadzenia referendum jest projekt ustawy o zmianie ustroju stolicy, opracowany i złożony przez posła PiS Jacka Sasina. Zakłada m.in. powiększenie granic stolicy o 32 sąsiadujące z nią gminy.

Sprawa od początku budziła wiele emocji. Przeciwni realizacji takiej koncepcji byli i są politycy opozycji, ale także środowiska społeczne i samorządowcy. Według nich, PiS-owi chodzi tylko o przejęcie władzy w Warszawie.

Jacek Sasin został wygwizdany w niedzielę na spotkaniu z mieszkańcami Ożarowa Mazowieckiego, których chciał przekonać do pomysłów na metropolię warszawską.

Reklama

“Nic o nas bez nas, Warszawo decyduj!”

Projekt ustawy ws. referendum to wspólna inicjatywa radnych PO i lewicowej radnej Pauliny Piechny-Więckiewicz. – Niech warszawiacy odpowiedzą na pytanie: czy jest pan, pani za zmianą granic miasta stołecznego Warszawy poprzez dołączenie kilkudziesięciu sąsiednich gmin. (…) Nic o nas bez nas, Warszawo decyduj! – wniosek w tej sprawie złożył szef klubu radnych PO Jarosław Szostakowski.

Referendum ma się odbyć się w niedzielę 26 marca.

Sasin: absurdalny pomysł

– Przegłosowano wniosek o referendum w Warszawie w sprawie czegoś, co nie zaistniało. To rzeczywiście jest już przekroczenie wszelkich granic zdrowego rozsądku, bo tak to trzeba nazwać – tak decyzję radnych skomentował poseł PiS i autor projektu Jacek Sasin.

Według niego, w projekcie nie ma pomysłu przyłączenia gmin do Warszawy: – Ten projekt zakładał zachowanie samodzielności wszystkich gmin tworzących warszawską metropolię.

Poza tym Sasin zapowiada, że projekt w najbliższym czasie nie będzie procedowany w parlamencie. Najpierw mają się odbyć szerokie konsultacje z samorządami i mieszkańcami. Przed złożeniem projektu nikogo PiS o zdanie nie zapytało.

Schetyna: pokaz siły samorządu

– Warszawa chce decydować o swoim losie, Warszawa chce pokazać, że jest miastem podmiotowym i nie dać się złamać takiej ordynarnej wyborczej, ordynacyjnej manipulacji, której dokonuje dzisiaj PiS – mówi za to lider PO poseł Grzegorz Schetyna.

Zapowiada też, że politycy Platformy będą wspierać mieszkańców Warszawy i uczestniczyć w konsultacjach społecznych w sprawie referendum.

– Rzecz dotyczy szerokiej rzeszy obywateli. To, co przedstawiło PiS, naruszając ustawę o samorządzie i Europejską Kartę Samorządu, dowodzi, że chodzi tylko o mechanikę władzy i przenoszenia bezwolnych wyborców, tylko po to, żeby pozwolić wygrać w Warszawie – dodaje szef mazowieckich struktur PO poseł Andrzej Halicki.

– To PiS mówi, jak ważna jest rozmowa ze społeczeństwem! Doprowadzimy do tego referendum. To jest początek kłopotów, do których doprowadzi PiS w samorządach. To nie dotyczy tylko Warszawy, Warszawa jest początkiem – ostrzega Schetyna.

Politycy opozycji nie wierzą PiS-owi. – Proszę się nie dać nabrać, że oni teraz ten projekt będą konsultować, czy będą go wycofywać. Prawdziwa konsultacja to zgoda na referendum – mówi lider PO.


pap-maly Zdjęcie główne: Nadzwyczajne posiedzenie Rady Warszawy, PAP/Tomasz Gzell

Reklama